Platforma chce, by pod jej wnioskami o postawienie przed Trybunałem Stanu byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego i byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry podpisali się też posłowie innych klubów.

– Najdalej za dwa tygodnie położymy wnioski do podpisywania ponadklubowego – zapowiada szef Klubu PO Rafał Grupiński.

Przeszkód, by poprzeć wnioski, nie widzi rzecznik Sojuszu Dariusz Joński. Swoje poparcie zapowiada też Ruch Palikota. – Cieszymy się, że obudziliśmy drzemiącą PO z letargu, bo obiecała już dawno te wnioski – mówi rzecznik Ruchu Andrzej Rozenek.

Oburzenia z powodu tych zapowiedzi nie kryją politycy PiS i Solidarnej Polski.– To hucpa polityczna i próba eliminowania konkurencji politycznej za pomocą metod białorusko-rosyjskich – mówi szef Klubu SP Arkadiusz Mularczyk.

Jedynie PSL nie chce się w tej sprawie jednoznacznie opowiedzieć. Ludowcy twierdzą, że najpierw chcą poznać dokumenty i argumenty, które przemawiają za takim działaniem.

A to właśnie postawa PSL zdecyduje o powodzeniu wniosku. Decyzja o postawieniu przed TS zapada większością co najmniej 3/5 (276) głosów. PO ma 206 posłów, Ruch Palikota – 42, a SLD – 26, czyli w sumie dysponują 274 głosami. A nawet w samej PO nie ma w tej sprawie jednomyślności.

– Działania ministra Ziobry budziły bardzo dużo uzasadnionych obaw, że są na granicy naruszenia prawa. Ale nie ma niezbitych dowodów łamania prawa – mówił wczoraj minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, który już zapowiedział, że wniosku nie poprze.