Reklama

Konwencja stambulska. Scheuring-Wielgus: Ziobro miał pięć lat, nic nie zrobił

- To, że Solidarna Polska wykorzystuje do swoich targów politycznych tak bardzo delikatny temat, jakim jest przemoc wobec kobiet, uważam za hańbę i obrzydliwość - powiedziała Onetowi posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus, odnosząc się do postulatu wypowiedzenia przez Polskę konwencji stambulskiej.
Konwencja stambulska. Scheuring-Wielgus: Ziobro miał pięć lat, nic nie zrobił

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro informował w poniedziałek, że złożył do minister rodziny, pracy i polityki społecznej wniosek w sprawie wypowiedzenia konwencji stambulskiej. - Uważamy że nie tylko nie prowadzi ona do poprawy sytuacji kobiet, ale przeciwnie, może w konsekwencji doprowadzić nieuchronnie do znacznego pogorszenia sytuacji kobiet i wzrostu przemocy domowej w Polsce - powiedział.

Czytaj także: Bosak: Politycy PiS zachowują się jak plastelina

W rozmowie z Onetem krytycznie do stanowiska Ziobry w sprawie konwencji stambulskiej odniosła się posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. - Zbigniew Ziobro widzi przede wszystkim tylko czubek swojego nosa i gra w swoją polityczną grę, czyli pokazania swojej siły w Zjednoczonej Prawicy. To, że Solidarna Polska wykorzystuje do swoich targów politycznych tak bardzo delikatny temat, jakim jest przemoc wobec kobiet, uważam za hańbę i obrzydliwość - oceniła. Podkreśliła, że przemoc wobec drugiego człowieka jest czymś strasznym.

- Wykorzystywanie tego do targów politycznych - a wiemy, że te targi w Zjednoczonej Prawicy są - żeby pokazać swoją siłę, żeby zainteresować bardziej radykalny elektorat Zjednoczonej Prawicy, dla mnie jest to nie do pomyślenia, że właśnie z tym tematem Zbigniew Ziobro teraz występuje - dodała.

Posłanka przypomniała, że od ratyfikacji konwencji minęło pięć lat, a w tym czasie w tej sprawie Ziobro "nic nie zrobił". - Mało tego, nie zrobił też prawie nic jeżeli chodzi o zmiany w polskim prawie - oceniła dodając, że uchwalona niedawno ustawa o izolacji sprawcy od ofiary to nie sukces ministra, lecz organizacji pozarządowych i "ekspertek kobiecych, które od wielu lat mówiły, że trzeba to zrobić".

Joanna Scheuring-Wielgus została zapytana, o co gra Zbigniew Ziobro. - Przede wszystkim gra o przyszłość - odparła dodając, że lider Solidarnej Polski "patrzy na to, co się dzieje w Prawie i Sprawiedliwości" i wie, że "w którymś momencie Jarosław Kaczyński odejdzie". - Walka w Zjednoczonej Prawicy o przywództwo, o to, co będzie później, jest widoczna już teraz - oceniła posłanka Lewicy. Według niej, Ziobro gra także przeciw premierowi Mateuszowi Morawieckiemu i szefowi Porozumienia Jarosławowi Gowinowi.

Reklama
Reklama

- Zbigniew Ziobro wykorzystuje do tego coś, co należałoby potraktować bardzo poważnie, mówię o konwencji antyprzemocowej - powiedziała Scheuring-Wielgus. - Dla mnie to jest obrzydlistwo. I to, że ci wszyscy ministrowie, ta cała wierchuszka Ziobry używa tych argumentów teraz do walki politycznej, jest to po prostu na maksa obrzydliwe - oświadczyła.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Polityka
Sondaż „Rzeczpospolitej”: Czy polscy żołnierzy powinni lecieć do Iranu, jeśli USA o to poproszą?
Polityka
Roman Giertych, „Foka” i miliony za blokadę frankowiczów
Polityka
NIK wchodzi do NBP z kontrolą, która może potrwać rok – ustaliła „Rzeczpospolita”. Pokłosie polskiego SAFE 0 proc.?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama