Reklama

Bosak: Politycy PiS zachowują się jak plastelina

- Politycy PiS-u bez prawicowego, chrześcijańskiego czy konserwatywnego nacisku sami z siebie nie są zdolni lub nie chcą nic zrobić w stronę konserwatywną. Skoro zachowują się jak taka plastelina, to trzeba tę plastelinę naciskać i kształtować - powiedział poseł Konfederacji Krzysztof Bosak, odnosząc się w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem do tematu konwencji stambulskiej i jej ewentualnego wypowiedzenia przez Polskę.

Aktualizacja: 29.07.2020 14:08 Publikacja: 29.07.2020 10:23

Bosak: Politycy PiS zachowują się jak plastelina

Foto: tv.rp.pl

zew

Zdaniem Krzysztofa Bosaka, Polska nie powinna nigdy ratyfikować konwencji stambulskiej. - Natomiast jeżeli ten błąd już popełniliśmy, to należy go naprawić. Tak, powinniśmy to zrobić - powiedział poseł pytany, czy nasz kraj powinien wypowiedzieć konwencję.

Bosak zaznaczył, że poza Polską żadne państwo Grupy Wyszehradzkiej nie zatwierdziło tej konwencji, odrzucanej przez parlamenty Węgier i Słowacji. - Nie mamy żadnego obowiązku ratyfikować tej konwencji. To ideologiczny dokument napisany przez lewicę - powiedział.

Pytany przez Jacka Nizinkiewicza, czy kibicuje rządowi Zjednoczonej Prawicy, by doszło do wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej, Bosak odparł: - Żeby komuś kibicować trzeba zgadzać się z jego linią postępowania, a linia PiS-u jest taka, że przez pięć lat tego nie zrobił (nie wypowiedział konwencji - red.) mimo, że kiedy był w opozycji to bardzo mocno krytykował. Wszyscy najważniejsi politycy tego obozu, gdy byli w opozycji, krytykowali konwencję stambulską, natomiast w tej chwili nie mają jasnej linii, jedynie grupa Zbigniewa Ziobry wypowiada się w tej sprawie jednoznacznie i też trudno powiedzieć, żeby naciskała w tej sprawie jakoś bardzo mocno.

Bosak wyraził przypuszczenie, że sprawa konwencji jest elementem wewnętrznej rozgrywki w obozie rządzącym. - Trzeba wykorzystać tę rozgrywkę, żeby osiągnąć coś dobrego dla Polski - podkreślił.

Reklama
Reklama

Czy dojdzie do wypowiedzenia konwencji? - Myślę, że nikt w obozie rządzącym tego jeszcze nie wie - ocenił poseł Konfederacji stwierdzając, że trwa "przeciąganie liny", co może się różnie skończyć. - Właśnie dlatego warto naciskać i cieszę się, że powstał społeczny komitet "Tak dla rodziny, nie dla gender", który zbiera 100 tys. podpisów po to, żeby wywrzeć społeczny, oddolny nacisk na polityków - powiedział.

Zdaniem Bosaka, widać wyraźnie, że politycy PiS-u bez prawicowego, chrześcijańskiego czy konserwatywnego nacisku sami z siebie nie są zdolni lub nie chcą "nic zrobić w stronę konserwatywną". - Skoro więc zachowują się jak taka plastelina, to trzeba tę plastelinę naciskać i kształtować - stwierdził rozmówca Jacka Nizinkiewicza.

Pytany, czy stanowisko Ziobry w sprawie konwencji stambulskiej może być próbą przejęcia przez Solidarną Polskę części elektoratu Konfederacji, Krzysztof Bosak odpadł, że "być może tak". - Jeżeli ktoś zaczyna realizować nasz program po to, żeby rywalizować o naszych wyborców, to wypada się tylko cieszyć, bo to pokazuje, że jesteśmy opiniotwórczy, że przedstawiamy dobre, sensowne rozwiązania, które są łakomym kąskiem dla innych sił politycznych i oby tak dalej - dodał poseł.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama