Grzegorz Wierzchowski do wczoraj był łódzkim kuratorem oświaty.

Oburzenie wielu środowisk wywołała jego wypowiedź dla telewizji trwam, w której mówił m.in. o wirusie LGBT.

- Jest to wirus dehumanizacji społeczeństwa, dehumanizacji młodych ludzi i odebrania im wartości. Jedyną naczelną wartością jest pokazanie, że nie ma żadnych zasad i wartości - precyzował wówczas Wierzchowski.

Jego zwolnienia z pełnionej funkcji domagali się m.in. posłowie Koalicji Obywatelskiej i lewicy.

Wczoraj wieczorem Wierzchowski poinformował w mediach społecznościowych, że został odwołany.

Na dymisję kuratora zareagowała partia Zbigniewa Ziobry.

"Solidarna Polska w pełni szanuje prawo naszych koalicjantów do prowadzenia polityki personalnej w resortach, za które odpowiadają" - czytamy na jej profilu na Twitterze. "Jednak dymisja łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, którą media wiążą z jego wypowiedzią w Telewizji Trwam na temat zagrożenia ideologią stojącą za LGBT, wzbudziła niepokój wśród naszych wyborców".

Koalicjant PiS podkreśla, że w pełni zgadza się z opinią Wierzchowskiego dotyczącą "zagrożeń dla polskiej młodzieży, jakie niesie ze sobą agresywna i dyskryminująca ideologia LGBT" i prosi o podanie powodów dymisji Wierzchowskiego.

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ