Sojusz przygotował podobne plansze do tych, które wczoraj prezentował Donald Tusk. Tylko dane nie są tak optymistyczne jak te, które przedstawił szef rządu.

- Bo sytuacja nie jest taka dobra jak przekonywał nas wczoraj premier - mówi w rozmowie z „Rz” poseł Dariusz Joński, rzecznik SLD.

Według danych, które przygotował Sojusz od 2008 roku bezrobocie wzrosło o 4 procent, a dług publiczny o 70 proc. Odsetki od polskiego długu wzrosły o 30 proc. tylko w okresie od maja do listopada tego roku. SLD zwraca też uwagę, że w 2013 roku liczba bankrutujących przedsiębiorstw była o 10 proc. wyższa niż rok wcześniej.

- Za to liczba urzędników od 2005 roku wzrosła o ponad 100 tys. a przecież pan premier obiecywał tanie państwo - mówi Joński, który zaprezentował dane dziennikarzom na konferencji prasowej razem z Wojciechem Szewko, ekspertem ekonomicznym partii.

Wczoraj premier Donald Tusk przekonywał, że w Polsce kryzys się skończył. Na dowód przytoczył dane GUS wedle których w III kwartale nasza gospodarka wzrosła o 1.9 proc. licząc rok do roku, a produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 5.6 proc. Premier dodał też, że  w latach 2008-2013 skumulowany wzrost naszego PKB, wynosi 19,8 proc. podczas gdy średni wzrost w Unii Europejskiej w tym samym czasie jest bliski zeru.

Dlaczego Sojusz postanowił do tej beczki miodu premiera dodać własną łyżkę dziegciu?

- Mamy dość obłudy szefa rządu i wybiórczego prezentowania wskaźników makroekonomicznych - mówi Joński. - Bo premier zawsze zapomina o sprawach, które nas najbardziej niepokoją czyli o utrzymującym się wysokim bezrobociu i rosnącym długu publicznym.

Możliwe jednak, że do takiej krytyki rządu zachęciły partię Leszka Millera ostatnie sondaże, z których wynika, iż dystans między PO, a SLD jest coraz mniejszy. Według najnowszego  sondażu „Rz” zrealizowanego przez IBRiS Homo Homini partia Donalda Tuska ma tylko 20 proc. poparcia, a SLD - 15 proc.

- To prawda, chcemy przeskoczyć PO w sondażach - przyznaje Joński. - Zresztą jeżeli Platforma będzie traciła wyborców w takim tempie jak obecnie, to wcale to nie będzie trudne.

Rozpędzamy się szybciej niż oczekiwano! Żegnaj spowolnienie?