CBA podało, że zatrzymany został również biznesmen Ryszard K., a sprawa ma związek ze śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW.
W czasie przeszukania jego domu Roman Giertych stracił przytomność, a następnie został przetransportowany do placówki medycznej. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych przekazał wieczorem, że stan Giertycha jest dobry.
Zdaniem polityków opozycji moment zatrzymania mecenasa nie jest przypadkowy i związany jest z sytuacją polityczną. Zarzut ten odpiera rzecznik rządu Piotr Müller.
- Jeszcze niedawno słyszałem takie same komentarze jeżeli chodzi o byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, Sławomira Nowaka. Dzisiaj, gdy materiał dowodowy jest coraz szerszy i coraz bardziej dostępny, myślę, że wiele osób zaczęło się wycofywać z tej obrony - powiedział w rozmowie z WP.pl.
- Poczekajmy, uważam, że w takich sytuacjach należy mieć chłodną głowę, czekać na realne działania wymiaru sprawiedliwości i oceniać ten materiał dowodowy, który jest dostępny w czasie postępowania - dodał.
Zdaniem Müllera oskarżenia dotyczące politycznego motywu zatrzymania Giertycha oznaczałyby, że "nigdy takich osób - nawet jeżeli jest materiał dowodowy - nie można zatrzymać, bo wcześniej były wybory, wcześniej były inne wybory, w międzyczasie była poprzednia fala koronawirusa, teraz jest druga fala koronawirusa, później może będzie jeszcze jakieś inne wydarzenie polityczne"