Jarosław Kaczyński pytany w programie "Rozmowy niedokończone" w Telewizji Trwam i Radiu Maryja o to, jak czuje się po konwencji Andrzeja Dudy w Warszawie, przyznał, że jest pełen nadziei i wiary w zwycięstwo. Niedziela - zdaniem prezesa PiS - może być momentem przełomu w naszej najnowszej historii. - Te wybory są bardzo ważne, bo mogą zapoczątkować proces zmian, który w Polsce jest dzisiaj potrzebny jak powietrze - dodał Kaczyński.

Na pytanie prowadzącego program o to, co myśli, gdy słyszy, że w przeciwieństwie do Dudy za Komorowskim "nie stoi żaden prezes", Kaczyński odpowiedział, że się "przede wszystkim tak wewnętrzne śmieje". Przyznał, że jego nazwisko jest wymieniane dlatego, że "od wielu lat, dziesięcioleci, występuje jako ten zły duch polskiej polityki".

- To, że jestem złym duchem, wynika z tego, że konsekwentnie od ponad 20 lat dążę do tego, żeby tak przebudować Polskę, by te grupy, które otrzymały dominację na początku okresu przemian, a które uzyskały ją nie na uczciwych zasadach i przede wszystkim dzięki temu wszystkiemu, co zdobyły jeszcze w poprzednim okresie, kiedy Polska nie była niepodległa, nie dominowały nadal w naszym życiu - przekonywał Kaczyński.