51-letnia Madise, ciesząca się dużym poparciem deputowanych, była jedyną kandydatką w tegorocznych wyborach prezydenckich i wygrała je w pierwszej turze głosowania.

Ulle Madise dopiero drugą kobietą na tym stanowisku. Znamy datę zaprzysiężenia

Poparcie Madise zadeklarowały wcześniej cztery z sześciu partii w parlamencie – dwie rządowe: Partia Reform (RE) premiera Kristena Michala oraz liberalna Eesti 200, a także socjaldemokraci (uczestniczący do niedawna w koalicji rządowej) i konserwatywna Ojczyzna (Isamaa). Głosowanie było tajne. Do wyboru głowy państwa potrzebnych było 68 głosów (2/3 składu parlamentu).

Madise będzie siódmym prezydentem Estonii i drugą kobietą na stanowisku głowy państwa w historii kraju – po Kersti Kaljulaid, pełniącej tę funkcję w latach 2016-21. Jej zaprzysiężenie na pięcioletnią kadencję nastąpi 12 października.

Była kanclerz sprawiedliwości zastąpi na stanowisku prezydenta Alara Karisa, który zapowiedział wcześniej, że nie będzie ubiegał się o drugą kadencję.

– Estonia znajduje się na pierwszej linii bezpieczeństwa całej Europy i całego wolnego Zachodu – podkreśliła Madise w przemówieniu do deputowanych przed rozpoczęciem głosowania w Riigikogu, jednoizbowym parlamencie. – Niepodległość Estonii to zarówno szansa, jak i obowiązek podejmowania najlepszych możliwych decyzji. Nasz naród. Język. Kultura. Natura. Przedsiębiorczość. Wolność i odpowiedzialność. Silni, wiarygodni sojusznicy, którzy mają powody, by nam zaufać. Pokój – dodała.

Czytaj więcej

Estonia: Wybory prezydenta bez wyboru. Jest jedna kandydatka

Kim jest nowa prezydent Estonii? Wybitna prawniczka i była doradczyni

Madise, pochodząca z Tartu, jest uznawana za wybitną estońską prawniczkę z bogatym dorobkiem naukowym. W czasie kariery w administracji publicznej zajmowała różne stanowiska w ministerstwie sprawiedliwości. Była też m.in. doradczynią Komisji Konstytucyjnej parlamentu. W latach 2009-15 doradzała ówczesnemu prezydentowi Estonii Toomasowi Hendrikowi Ilvesowi. W przedwyborczym wywiadzie dla telewizji ETV Madise przyznała, że chce, aby Estonia dbała o własne interesy, pozostając jednocześnie cennym partnerem dla sojuszników. Zapowiedziała też, że w kwestiach dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa będzie współpracować z szefem dyplomacji.

Dotychczasowy prezydent Alar Karis był ostatnio krytykowany za niektóre kontrowersyjne oświadczenia, sprzeczne – według resortu dyplomacji – z kierunkiem polityki Estonii, przede wszystkim dotyczącym Ukrainy i Rosji.

Media podkreślają, że jako kanclerz sprawiedliwości (od 2015 r.) Madise opowiadała się za wolnością jednostki. Krytykowała też nadmierne regulacje, zachowując przy tym bezstronność polityczną. Nowa prezydent jest też postrzegana jako krzewicielka języka estońskiego, dążąca do jasnej komunikacji publicznej w języku ojczystym.