„Biorąc pod uwagę moje bardzo dobre relacje z Kim Dzong Unem z Korei Północnej, nie jestem zadowolony z faktu, że Stany Zjednoczone już dawno zgodziły się uczestniczyć we wspólnych ćwiczeniach wojskowych z Koreą Południową. Ćwiczenia te są nie tylko kosztowne, przy czym znaczna część tych kosztów jest pokrywana przez Stany Zjednoczone Ameryki (jak zwykle!), ale wysyłają sygnał, który jest całkowicie niewłaściwy i wrogi wobec kraju, który, odkąd Donald J. Trump jest prezydentem, nie stanowi zagrożenia i okazuje szacunek” – napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.

Korea Południowa dementuje informacje Donalda Trumpa

„Z tego względu oraz biorąc pod uwagę fakt, że jest już za późno, aby je odwołać, poleciłem sekretarzowi wojny, Pete’owi Hegsethowi, znacząco ograniczyć wspólne ćwiczenia wojskowe!” – dodał.

Czytaj więcej

Hakerzy z Korei Północnej sięgają po AI. Raport ujawnia nową strategię ataków

Trump zwrócił uwagę, że pewien czas temu zapytał prezydenta Korei Płd. Li Dze Mjunga, czy chciałby dołączyć do USA „w procesie denuklearyzacji Islamskiej Republiki Iranu”, a południowokoreański przywódca odmówił.

Korea Płd. zapewnia, że wspólne manewry wojskowe z USA przebiegają normalnie. „Manewry Ulchi Freedom Shield, w których uczestniczy ok. 18 tys. żołnierzy z obu krajów, jak na razie przebiegają zgodnie z założeniami” – zapewniło ministerstwo obrony Korei Południowej w komunikacie.

Ćwiczenia Ulchi Freedom Shield

Coroczne ćwiczenia Ulchi Freedom Shield zaplanowane są na 17-27 sierpnia. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji na Koreę Północną. Niedawno Korea Płn. zagroziła podniesieniem środków odstraszających do „nowego poziomu”.

W sobotę prezydent Korei Południowej zaproponował dialog z Pjongjangiem w celu zakończenia stanu wojny, który formalnie trwa od ponad 70 lat. Konflikt zbrojny, rozpoczęty w 1950 r. atakiem Korei Północnej, zakończył się rozejmem, a nie traktatem pokojowym.

Czytaj więcej

Kim Dzong Un handluje swoimi niewolnikami. Z Putinem

Pjongjang jak dotąd konsekwentnie odrzucał jednak propozycje Li Dze Mjunga. Strona północnokoreańska wielokrotnie deklarowała, że osiągnięty przez nią status państwa nuklearnego ma „nieodwracalny” charakter.

Negocjacje, zainicjowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa po ostatnim szczycie z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem w Hanoi w 2019 r., zakończyły się fiaskiem z powodu rozbieżności zdań dotyczących denuklearyzacji tego kraju i zniesienia sankcji.