Szef resortu obrony odpowiedział na zarzuty opozycji po nocnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę manewrującą CH-101. Incydent miał miejsce podczas zmasowanego ataku Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy.

Rosyjska rakieta nad Polską. Szef MON o przebiegu akcji

Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił dokładny przebieg wydarzeń z ubiegłej nocy. Sygnały o podwyższonej gotowości bojowej systemów obrony przeciwlotniczej wydano tuż po północy, a o godzinie 01:29 naziemne systemy w całej Polsce przeszły w tryb najwyższej czujności.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że jedna z ponad dwudziestu operujących blisko granicy rakiet zbliżyła się na odległość 5 kilometrów od Polski, po czym zawróciła w głąb Ukrainy. Gdy kolejny obiekt wleciał w polską przestrzeń, poderwana para myśliwska natychmiast go przechwyciła.

– Zmieniliśmy prawo w grudniu ubiegłego roku. Przyspieszyliśmy automatyzację i preautoryzację procesów decyzyjnych, by wyeliminować biurokrację w czasie pokoju. To działa. Pilot myśliwca ma pełne upoważnienie i ostatecznie to on ocenia na miejscu, czy zestrzelenie pocisku wyrządzi więcej szkód, czy też bezpieczniej jest pozwolić mu spaść na terenach niezamieszkałych – tłumaczył minister.

Czytaj więcej

Rakieta Ch-101 nad Polską. Zełenski apeluje o nacisk na Rosję

Kosiniak-Kamysz: Szukaliście rakiety przez 131 dni

Szef resortu obrony odniósł się do zarzutów polityków opozycji, którzy zarzucali rządowi zbyt późne informowanie opinii publicznej. Wicepremier zestawiał nocną akcję z wydarzeniami za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.

– Nagrywaliście wczoraj o 10:00 filmiki z pytaniem „gdzie jest Kosiniak, gdzie jest Tusk?”. Byliśmy na miejscu zdarzenia. A kiedy pan minister Błaszczak pojechał do Bydgoszczy? Do dzisiaj tam nie dotarł – mówił.

Wicepremier przypomniał sprawę rosyjskiej rakiety CH-55, która w grudniu 2022 r. spadła pod Bydgoszczą.

– Wtedy rakieta przeleciała 400 km, a informacja została przekazana publicznie po 131 dniach, gdy w lesie odnalazła ją przypadkowa osoba. Jesteście bezczelni, zabierając dziś głos po tym, co zrobiliście spod Bydgoszczy. Różnica między naszym rządem a waszym polega na tym, że ja biorę 100 proc. odpowiedzialności za decyzje Wojska Polskiego i nie zrzucam winy na dowódców – podkreślił.

Czytaj więcej

Jak reagować w czasie zagrożenia? Kierwiński: Gdy nie ma komunikatu, zostajemy w domu

Władysław Kosiniak-Kamysz: Pomyliliście wrogów

Wicepremier skrytykował narrację polityków opozycji dotyczącą wojny na Ukrainie i relacji sojuszniczych w ramach NATO.

– Niektórzy politycy opozycji przestali widzieć w Rosji zagrożenie. Dla was wrogiem numer jeden stała się Ukraina. Tymczasem tylko w czerwcu na Ukrainie zginęło 300 cywilów, a 2000 zostało rannych. Im więcej rosyjskich rakiet zostanie strąconych nad terytorium Ukrainy, tym mniej zagrożeń dla terytorium Polski – wskazywał.

Wicepremier wytykał opozycji również niechęć do współpracy z zachodnimi partnerami, ujawniając szczegóły nocnej operacji lotniczej.

Czytaj więcej

USA reagują po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Padła deklaracja

– Wiecie, z jakiego państwa wystartował wczoraj samolot do tankowania w powietrzu dla naszych F-16? Z Niemiec. Od naszych zachodnich sąsiadów, których codziennie obrażacie. Przywróćcie proporcje swoim zachowaniom. Realne zagrożenie jest na wschodzie, a nie na zachodzie. Jeżeli nie potraficie pomóc Wojsku Polskiemu, to przynajmniej przestańcie mu przeszkadzać – stwierdził Kosiniak-Kamysz.