„Decyzja kierownictwa PiS zapadła. Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym. Wszyscy w partii mają takie same obowiązki i tego dotyczy uchwała Prezydium Komitetu Politycznego” - napisał Bochenek. 

Czytaj więcej

Ważą się losy stowarzyszenia Morawieckiego. Władze PiS naciskają na ludzi byłego premiera

Rafał Bochenek o stowarzyszeniu Rozwój Plus: To działalność rozłamowa

Oświadczenie, o którym pisze rzecznik PiS to deklaracja, którą mają złożyć parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, zaświadczające, iż „nie są członkami organizacji”, o których mówi zarządzenie prezesa PiS z 15 lipca 2026 roku (wówczas prezydium PiS podjęło decyzję, że członkowie tej partii nie mogą należeć do żadnych stowarzyszeń) oraz że „nie uczestniczą i nie będą uczestniczyć w przyszłości w pracach, spotkaniach, wydarzeniach lub projektach o charakterze politycznym, realizowanych przez takie organizacje”. 

„Apelujemy do parlamentarzystów o rozsądek i złożenie oświadczenia. Działalność w Stowarzyszeniu Rozwój+ jest działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów. Nie ulegajcie tej presji. Działajmy wspólnie w jednej partii na rzecz dobrej przyszłości naszej Ojczyzny. Czas na czyny, a nie słowa. Wyboru każdy dokonuje sam. Branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem, który może mieć konsekwencje na wiele lat” - pisze dziś Bochenek.

„Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne” - dodaje rzecznik PiS.

Michał Dworczyk kpi: „Towarzyszki i Towarzysze”...

Wpis Bochenka skomentował jeden z członków stowarzyszenia Rozwój Plus, były szef KPRM Michał Dworczyk. Słowa „Termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne” opatrzył dopiskiem „Towarzyszki i Towarzysze” sugerując, że cały komunikat utrzymany jest w retoryce znanej z partyjnych komunikatów z czasów PRL-u. 

Konflikt w PiS. Groźba rozłamu w partii

15 lipca prezydium PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy – pod groźbą wykluczenia z partii – do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania. Jacek Sasin, który stał na czele stowarzyszenia Po Pierwsze Polska, które skupiało politycznych rywali Morawieckiego, jeszcze tego samego dnia ogłosił, że jego stowarzyszenie zakończyło działalność. Morawiecki zadeklarował natomiast, że chce pozostać w PiS i rozwijać stowarzyszenie, bo chce „wygranej ambitnej Polski”.

17 lipca członkowie stowarzyszenia Morawieckiego – w liście skierowanym do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS – posłów, senatorów i europarlamentarzystów. Tego samego dnia doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy. Rzecznik partii przekazał wówczas, że decyzja o nakazie wystąpienia ze stowarzyszeń wciąż jest aktualna.

19 lipca Kaczyński zaapelował do polityków PiS o „chwilę oddechu i łyk zimnej wody”, podkreślając, że „wróg jest w innym miejscu”. 21 lipca rano w sieci pojawiło się oświadczenie, w którym wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest w PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. – Tutaj jest moje miejsce – mówił. Podkreślił, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej. – Jestem w PiS. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym – zaznaczył Morawiecki.

W ostatnich dniach i godzinach trwają intensywne rozmowy z członkami stowarzyszenia Rozwój Plus i sympatykami tego stowarzyszenia, których efektem było m.in. podpisanie wymaganego przez prezydium PiS oświadczenia przez Daniela Obajtka (należał do stowarzyszenia Rozwój Plus) i Anitę Czerwińską (nie należała do stowarzyszenia, ale podpisała się pod listem do Kaczyńskiego w obronie inicjatywy Morawieckiego). 

Więcej informacji wkrótce