– Jednym z tematów dzisiejszych obrad były zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej prowokacjami, eskalacja wojny hybrydowej, czyli takich działań jak zakłócanie GPS-u, różnego rodzaju akcje dywersyjne, różnego rodzaju prowokacje dronowe, przy których mogą być wykorzystywane również statki powietrzne ukraińskie, zabezpieczone lub przejęte przez Federację Rosyjską w ostatnich tygodniach – mówił Kosiniak-Kamysz po posiedzeniu Komitetu, w którym brali udział ministrowie odpowiedzialni za bezpieczeństwo, a także szefowie służb oraz przedstawiciele Sił Zbrojnych RP z szefem Sztabu Generalnego gen. Wiesławem Kukułą na czele. 

Reklama
Reklama

Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że Rosjanie przechwycili pewną część ukraińskich dronów wykorzystywanych w ostatnich tygodniach do ataków na cele w głębi Rosji.– Jeżeli leci dużo dronów (w czasie ukraińskiego ataku na Rosję– red.) to część z nich jest oczywiście strącona, część trafia do celu, a część może być przechwycona. Dlatego wszystkie państwa wschodniej flanki NATO wzmagają swoją czujność i gotowość– tłumaczył dopytywany o swoje słowa. 

– Mogą być użyte w prowokacyjny sposób przez Rosję przeciwko wschodniej flance NATO, przeciwko państwom bałtyckim, Finlandii, Rumunii, ale również przeciwko Polsce – ostrzegł.

Ukraińskie ataki dronów

Ukraińskie ataki dronów

Foto: PAP

Pytany, na jakie scenariusze przygotowuje się Polska, Kosiniak-Kamysz odparł, że trzeba się przygotowywać na „najtrudniejsze scenariusze”. – Dlatego potrzebna jest zgoda w sprawie bezpieczeństwa we wszystkich obszarach państwa polskiego ze wszystkimi ośrodkami władzy. Mieliśmy prowokacje z użyciem dronów, widzieliśmy, do czego jest Federacja Rosyjska zdolna – dodał, nawiązując do naruszenia przestrzeni powietrznej Polski przez ponad 20 rosyjskich dronów w nocy z 9 na 10 września. 

Czytaj więcej

Rosja sięga po zapasy rakiet? ISW wskazuje na zmianę taktyki ataków na Ukrainę

Władysław Kosiniak-Kamysz uderza w Przemysława Czarnka. „Rosjanie zainicjowali 904 potyczki w ciągu tygodnia”

Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej mówił też, że obrady Komitetu były poświęcone sytuacji na Ukrainie .– Tym wszystkim, którzy myślą, że nie ma wojny na Ukrainie, że nie należy pomagać, że tam się nic nie dzieje, przytoczę jedną z danych przytoczonych dziś przez szefa Sztabu Generalnego dotyczącą liczby potyczek, które zainicjowała Federacja Rosyjska w minionym tylko tygodniu. To 904 potyczki, czyli akcje wywołane przeciwko wojsku ukraińskiemu na linii frontu, czy w innym obszarze. Ataki lotnicze szczególnie w nocy, z soboty na niedzielę, użycie pocisków manewrujących, bomb szybujących, pocisków balistycznych w najwyższym stopniu od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji. Nigdy tylu w tak krótkim czasie pocisków manewrujących i balistycznych nie użyto – podkreślał wicepremier. – To do wszystkich tych, którzy sieją fałszywą propagandę, że należy wstrzymać pomoc dla walczącej Ukrainy, na przykład ze strony Unii Europejskiej – dodał.

– Dużej pomocy udzielają Stany Zjednoczone, więc tym wszystkim, którzy tak ochoczo nawołują, jak pan (Przemysław) Czarnek, żeby tę pomoc wstrzymać, należy dać przykład Stanów Zjednoczonych, które tej pomocy udzielają, niezależnie od tego, jaka to jest administracja – zauważył Kosiniak-Kamysz. – 90 proc. sprzętu, który idzie dziś na Ukrainę, przechodzi dziś przez terytorium Polski – zauważył też. 

Kosiniak-Kamysz poinformował, że w związku z decyzją szczytu NATO, by rozbudować rurociągi paliwowe na wschód Europy (w tym do Polski), zapadła decyzja o zgłoszeniu Polski jako miejsca, w którym „powinno być ulokowane centrum zarządzania tym projektem, centrum budowy rurociągów paliwowych”, które mogą być wykorzystywane „zarówno w czasie pokoju, jak i wojny”. – To najlepszy przykład inwestycji o podwójnym zastosowaniu (ang. dual use) – podkreślił wicepremier.