Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki jest prawny status odwołania dziesięciu prokuratorów i dlaczego decyzje ministra mają być nieważne.
- Jaki wpływ miały zmiany kadrowe na kluczowe śledztwa, w tym na sprawę byłego ministra Sławomira Nowaka.
- W jaki sposób sprawa jednego ze śledczych stała się przykładem naruszenia niezależności prokuratorskiej.
- Jaką rolę w sporze odegrają sądy pracy oraz Krajowa Rada Prokuratorów.
Mazowiecki, Śląski, Podkarpacki i Zachodniopomorski – śledczym z tych wydziałów do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej cofnięto delegacje odsyłając ich do jednostek niższego szczebla, i, co za tym idzie, pozbawiono ich spektakularnych spraw jakie prowadzili. Odwołania podpisał minister Waldemar Żurek po tym, jak odmówiła tego Beata Marczak – zastępca prokuratora generalnego nadzorująca pion „PZ”.
Teraz idzie dalej – w piśmie do ministra z 16 czerwca zarzuca mu, że przejmuje jej ustawowe kompetencje , a jego decyzje o odwołaniach prokuratorów jako podjęte przez osobę „nieuprawnioną” są nieważne. Według informacji „Rzeczpospolitej” odwołani śledczy, którzy poszli do sądu, już składają pismo prokurator Marczak jako dowód w sprawie.
Czytaj więcej
Prokurator Marek Wełna, nowy szef śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej zostanie wezwany do wyjaśnień przed Krajową Radą Prokuratorów – ustaliła...
Odwołania prokuratorów bez uzasadnienia. Wiceprokurator generalna Beata Marczak twierdzi, że minister nie miał do nich prawa
O czystkach w prokuratorskich „pezetach” „Rzeczpospolita” informowała kilkakrotnie. Najpierw dotknęły prok. Jana Drelewskiego z mazowieckiego wydziału, którego odsunięto od sprawy dotyczącej byłego ministra Sławomira Nowaka – jej polskiego wątku (chodziło o podejrzenia korupcji przy uzyskaniu posad w państwowych spółkach), po czym nowa referentka wycofała zarzuty, a sąd (29-letni asesor przydzielony „ręcznie”) sprawę umorzył, tłumacząc to „oczywistym brakiem faktycznych podstaw oskarżenia”. Drelewski został odwołany z „pezetów”, wszczęto mu wewnętrzne postępowanie.
Również w atmosferze skandalu odwołano sześciu prokuratorów ze śląskiego wydziału „PZ”, prowadzących newralgiczne śledztwa – w tym dotyczące RARS czy kryptowalut i zaginięcia Sylwestra Suszka. Jak pisaliśmy, dotknęło to Karola Zoka, Marcina Rodzaja, Krzysztofa Motyla, Sebastiana Głucha, oraz Gabrielę Cichońską i Annę Hetmańczyk. Od naczelnika śląskiego wydziału Marka Wełny mieli usłyszeć, że nie ma on „nic przeciwko nim”, ale „przyszedł do brudnej roboty”.
Najnowsze cofnięcie z delegacji dotyczy Rafała Teluka – do niedawna szefa podkarpackiego wydziału, oraz Ryszarda Rafalskiego, a ostatnio – co odbiło się echem – Julity Dziedzic-Boguckiej, której zaszkodził fakt bycia żoną ministra – szefa Kancelarii Prezydenta.
Wszystkie te decyzje mają wspólny mianownik – ich odwołania z delegacji podpisał minister – prokurator generalny Waldemar Żurek.
Jak uzasadniano decyzje o odwołaniu prokuratorów?
„Przełożeni, czy to bezpośredni, a więc naczelnik wydziału, czy też prokurator generalny, mają prawo do kształtowania kadry według swoich potrzeb i ocen tak, jak uznają to za stosowne. To są osobiste decyzje prokuratora generalnego, one wynikają z artykułu 9 paragraf 2 ustawy Prawo o prokuraturze” – odpowiadała „Rzeczpospolitej” jego rzeczniczka, prok. Anna Adamiak (na komentarz w sprawie pisma i uwag prokurator Marczak, nie otrzymaliśmy odpowiedzi).
Dotąd śledczy nieoficjalnie mówili, że podpisując ich odwołania z delegacji, minister naruszył ustawę o prokuraturze. Teraz potwierdziła to prokurator Beata Marczak.
W piśmie do Waldemara Żurka wskazała, że to ona jako zastępca prokuratora generalnego jest uprawniona zarówno do delegowania, jak i do odwoływania z delegacji prokuratorów wydziałów „PZ” – ministrowi tego robić nie wolno.
Doszło do podeptania niezależności prokuratorskiej Jana Drelewskiego.. Zastosowano tu znany od lat mechanizm „odbierania” spraw i przekazywania ich innym referentom na różnym etapie postępowania karnego
„Skoro ustawodawca w art. 21 par. 3 ustawy wprost wskazał konkretny podmiot uprawniony do delegowania – Zastępcę Prokuratora Generalnego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, to żaden inny prokurator przełożony – w tym wypadku Prokurator Generalny, nie może subiektywnie uznać tej decyzji za „sprawę” podlegającą przejęciu w trybie art. 9 par. 2 ustawy” – stwierdza w piśmie prok. Beata Marczak.
I dodaje, że w oparciu o art. 9 ustawy przełożony może przejąć od prokuratora dochodzenie czy śledztwo, ale „nie ustawowe kompetencje dotyczące delegowania i odwoływania z delegacji do wydziałów „PZ”. Jej zdaniem, decyzja kadrowa wydana przez osobę „nieuprawnioną”, w oparciu o „błędną interpretację przepisów”, stanowi „oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa” i jest nieważna – czyli po prostu nie istnieje.
Czy i jakie znaczenie stanowisko wiceprokurator generalnej będzie miało dla 10 odwołanych śledczych? Jednym okres delegowania upływa w czerwcu, innym np. w lipcu. Czy cofnięcie na niższe szczeble prokuratury jest przesądzone?
– Odwołania z delegacji w trybie nieznanym ustawie, w przypadku prokuratora Drelewskiego, jak i prokuratorów z Katowic są przedmiotem postępowań przed sądem pracy. Z mojej wiedzy wynika, że pismo prokurator Marczak zamierzają oni składać jako dowód w sprawach skierowanych do sądów – mówi „Rz” prok. Jacek Skala, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury.
Do sądów wnioski (i pozwy cywilne) złożyła dotąd około połowa spośród odwołanych prokuratorów. Odebranie śledztw uderza w niezależność prokuratora. Związek pisze do KRP.
Czytaj więcej
Prokurator Jan Drelewski jest doświadczonym śledczym od lat rozliczającym korupcję i przestępczość zorganizowaną. Jeszcze niedawno chwalił go minis...
W sprawie Jana Drelewskiego doszło do naruszenia niezależności prokuratora? Tłumaczyć ma się naczelnik Marek Wełna
Kwestie odwołań mają też inny wymiar – niezależności prokuratorskiej, co jest najbardziej widoczne w sposobie potraktowania prok. Jana Drelewskiego.
„W ocenie znacznej części środowiska prokuratorskiego ta sprawa jest jednym z najbardziej drastycznych przykładów naruszenia niezależności prokuratora prowadzącego śledztwo i kierującego do sądu akt oskarżenia w ostatnich latach” – alarmuje w piśmie do Krajowej Rady Prokuratorów (KRP) szef Związku, prok. Jacek Skała. Chce on, by KRP zbadała decyzje, jakie zapadły wobec prok. Drelewskiego w konsekwencji skierowania przez niego aktu oskarżenia w tzw. polskim wątku – odsunięcie od sprawy, odwołanie z wydziału „PZ” i wytoczenie wewnętrznego postępowania. – Doszło do podeptania jego niezależności. Zastosowano tu znany od lat mechanizm „odbierania” spraw i przekazywania ich innym referentom na różnym etapie postępowania karnego – dodaje w rozmowie z „Rz” szef prokuratorskiego związku.
Czytaj więcej
Emblematu stowarzyszenia nie noszę w klapie, jestem prokuratorem krajowym wszystkich prokuratorów, lecz te zasady, które Lex Super Omnia wyznaje, s...
A w piśmie do KRP zwraca uwagę na coś jeszcze: Sławomir Nowak 8 lutego w wywiadzie w TVP poinformował, że „prokurator Drelewski nadal pracuje w Prokuraturze Krajowej i nadal zarabia”, a 16 lutego – jak wskazuje prok. Skała – prokurator okręgowy w Warszawie skierował do Prokuratury Krajowej wniosek o wszczęcie wobec Drelewskiego postępowania dyscyplinarnego. Ta sekwencja zdarzeń – zaznacza w piśmie prok. Skała – jest „wysoce niepokojąca”.
„Po publicznym skrytykowaniu prokuratora Jana Drelewskiego w wywiadzie telewizyjnym przez oskarżonego, ze szczególnym zaakcentowaniem faktu pełnienia przez niego obowiązków na szczeblu Prokuratury Krajowej, nastąpiło wszczęcie wobec ww. prokuratora postępowania dyscyplinarnego i odwołanie z delegacji do Prokuratury Krajowej, co zostało zwieńczone złożeniem przez oskarżonego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez prokuratora Jana Drelewskiego” – stwierdza prok. Jacek Skała w piśmie do Krajowej Rady Prokuratorów i chce wyjaśnienia powodów „nagłej, nieoczekiwanej i niepodyktowanej obiektywnymi okolicznościami” zmiany prokuratora Drelewskiego. – Tu nie chodzi o kwestie kadrowe, ale o dotyczące niezależności prokuratorskiej. Dlatego wniosłem o rozpoznanie sprawy w trybie jawnym – mówi nam prokurator Skała.
Jan Drelewski już płaci za oskarżenie byłego ministra. „W dniu 27 maja 2026 r. Rzecznik Dyscyplinarny PG wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie prok. J. Drelewskiego o przewinienia dyscyplinarne określone w art. 137 § 1 pkt 1 i 5 ustawy Prawo o prokuraturze. Postępowanie pozostaje w toku” – odpowiada nam prok. Anna Adamiak. To artykuł dotyczący „oczywistej i rażącej obrazy przepisów” oraz „uchybienia godności urzędu”.
Sławomir Nowak od początku twierdził, że jest niewinny. „Próbowano mnie złamać. Nie udało się im...” – napisał na X po umorzeniu wątku polskiego (główny proces, gdzie jest oskarżony o 17 przestępstw toczy się przed warszawskim sądem).
Sam Jan Drelewski zdania nie zmienia. Twierdzi, że oskarżył byłego ministra, bo jego ocena „wynikała ze zgromadzonego materiału dowodowego, podzielały ją niezależne od siebie sądy różnych instancji, a jako prokurator jest apolityczny i bezstronny”.
Czy i kiedy Krajowa Rada Prokuratury zajmie się sprawą Drelewskiego? – Właśnie przyszła odpowiedź, że kwestiami dotyczącymi naruszenia niezależności prokuratora Drelewskiego Rada zajmie się na pierwszym posiedzeniu nowej kadencji, czyli już we wrześniu, ponieważ „przedstawiona sprawa ma charakter poważny i wymaga wszechstronnego wyjaśnienia, w tym wysłuchania wszystkich zainteresowanych stron” – odpowiada nam Jacek Skała.
24 czerwca, z wniosku o odwołanie śląskich prokuratorów ma tłumaczyć się przed KRP naczelnik wydziału Marek Wełna.