Jak ujawniliśmy w „Rzeczpospolitej” Łukasz Mejza zaczął ustalać warunki pierwszej walki na gali freak fightów. „Szczerze? Rozważam” – przyznał Mejza w odpowiedzi na pytanie „Rz”. W konsekwencji tej publikacji Mejza, po spotkaniu z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości, zrezygnował z bycia członkiem klubu PiS. Z kolei rzecznik PiS Rafał Bochenek podkreślił, że Mejza nigdy nie był członkiem PiS.
Wcześniej PiS nie wykluczał Mejzy z szeregów klubu mimo tego, że poseł wielokrotnie łamał zasady ruchu drogowego i zebrał na swoim koncie 168 punktów karnych za przekraczanie przepisów. Jarosław Kaczyński pytany o to mówił w Sejmie: – Rzeczywiście, jeśli chodzi o liczbę punktów karnych, można mieć zastrzeżenia. Ale zapłacił, przeprosił – i dlatego nadal funkcjonuje. Zresztą powiem tak: dużo jeżdżę po Polsce – może mniej niż kiedyś, ale nadal sporo – i mogę powiedzieć jedno: „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem”.
Czytaj więcej
Przed dwoma dniami pojawiła się informacja, że poseł PiS Łukasz Mejza został po raz 17 ukarany mandatem za przekroczenie prędkości. Już przed otrzy...
Donald Tusk do prawicowej opozycji: Chcecie zamienić Sejm w klatkę pełną agresywnych freaków
Do publikacji „Rzeczpospolitej” o Mejzie nawiązał, występując 30 kwietnia na sejmowej mównicy Donald Tusk.
– Chcecie zamienić Sejm w taką klatkę pełną agresywnych freaków – mówił Tusk, kierując te słowa do polityków PiS i Konfederacji. – Warto każdego dnia bronić Polski, przed – dzisiaj – na razie tylko spektaklem w ramach opozycji, ale w każdej chwili, o tym marzycie, może się to stać rzeczywistością społeczną – mówił następnie Tusk.
– Ja nie chcę, żeby... oczywiście można sobie uruchomić wyobraźnię i ktoś mógłby powiedzieć, wrócę do poprzedniej metafory – że taki spektakl w klatce Mejza z (Januszem) Kowalskim, albo pan (Mateusz) Morawiecki z panem (Przemysławem) Czarnkiem, prezesa sobie nie chcę wyobrażać, bo to byłby obraz dramatyczny... – mówił szef rządu.
– My nie bawimy się w wasze walki szaleńców w klatce. My ciężko pracujemy – zakończył Tusk.
Szymon Hołownia o Łukaszu Mejzie: Zastanawiamy się, czy nie założyć mu klatki w Sejmie
Metaforę podchwycił prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia, który powiedział, że „nie będzie mógł uwolnić się od obrazu” Przemysława Czarnka z Łukaszem Mejzą w klatce.
Gdy posłowie opozycji zaczęli przerywać wystąpienie premierowi, ten zwrócił się do jednego z nich słowami: „Zdejmij marynarkę chłopie, bo będziesz dziwnie wyglądał w klatce w tej marynarce”.
Już po zejściu Tuska z mównicy Hołownia przywitał młodzież szkolną, która, na zaproszenie jednego z posłów, przyglądała się obradom. – Droga młodzieży przebywająca na galerii (...). Jakbyście nie wiedzieli o co chodzi, to mamy takiego posła, który zdecydował się zostać freak fighterem. Ten poseł jest największym wyzwaniem dla polskiej demokracji odkąd została założona, a my się zastanawiamy, czy klatki mu rzeczywiście w Sejmie nie założyć, bo być może w niej powinien się znajdować – mówił.