W konferencji zorganizowanej po podtrzymaniu prezydenckiego weta ws. ustawy regulującej rynek kryptowalut wystąpili: minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, minister koordynator służ specjalnych Tomasz Siemoniak, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek i rzecznik rządu Adam Szłapka.

Reklama
Reklama

Sejm podtrzymał 17 kwietnia prezydenckie weto ws. ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów. Za odrzuceniem weta zagłosowało 243 posłów, przeciw było 191. Większość wymagana do odrzucenia weta wynosiła 3/5, co przy 437 głosujących posłach oznaczało, że aby odrzucić weto Karola Nawrockiego potrzeba było 263 głosów. Karol Nawrocki już po raz drugi zawetował przygotowaną przez rząd ustawę ws. regulacji rynku kryptowalut. Nawrocki uzasadnia to wadliwością legislacji przygotowanej przez rząd.

Czytaj więcej

Donald Tusk o „złowrogich korzeniach” kryptoafery. „Karol Nawrocki wie tyle co ja”

Andrzej Domański: To prawdziwy wstyd, że prezydent nie podpisuje ustawy, która mogłaby zabezpieczać interesy Polaków 

– Prezydent nie stanął po stronie Polaków, dwukrotnie wybrał weto zamiast rozwiązań, które w sposób radykalny poprawiały bezpieczeństwo i ochronę osób inwestujących na rynku kryptoaktywów – mówił Domański. To komentarz do weta prezydenta Karola Nawrockiego ws. ustawy regulującej rynek kryptowalut, które zostało 17 kwietnia podtrzymane przez Sejm.

– W uzasadnieniu dla weta nie znajdziemy słowa o bezpieczeństwie klientów, o bezpieczeństwie ich oszczędności. Ta ustawa, ustawa zawetowana przez prezydenta wzmacniała ochronę klienta w sposób kompleksowy. Zapewniała pełną informację, oddzielała środki klientów od środków firmy, co jest niezwykle istotne w kontekście piramid finansowych – oświadczył minister Domański. – Zapobiegała nadużyciom na rynku (...) i co prawdopodobnie najważniejsze wprowadzała licencjonowanie i nadzór – dodał zaznaczając, że nadzór nad firmami działającymi na rynku kryptowalut miała sprawować KNF. 

Prezydent nie stanął po stronie Polaków, dwukrotnie wybrał weto zamiast rozwiązań, które w sposób radykalny poprawiały bezpieczeństwo i ochronę osób inwestujących na rynku kryptoaktywów

Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki

– Chcę również zdementować pojawiające się informacje, jakoby po wprowadzeniu tej ustawy nie byłoby możliwości dbania o interes polskich klientów względem podmiotów działających na licencjach w innych państwach, np. w Estonii. Wręcz przeciwnie – artykuł 102 ustawy dawał polskiemu nadzorowi możliwość zwrócenia się do odpowiedniego organu w danym kraju, aby egzekwował przestrzeganie prawa – podkreślił.

Domański zaznaczył, że po wecie prezydenta „nie mamy nadzorcy na rynku” przez co nie ma narzędzi do ochrony polskich klientów. Jak dodał wiadomo o tysiącach osób, które są poszkodowane w wyniku działania niektórych firm działających na tym rynku. – To prawdziwy wstyd, że prezydent Nawrocki nie podpisuje ustawy, która mogłaby zabezpieczać interesy Polaków – podsumował. 

Tomasz Siemoniak: Podtrzymanie weta ws. ustawy o kryptowalutach czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego

– Kwestie kryptowalut muszą być uregulowane ustawowo – przekonywał z kolei minister Siemoniak. Jak dodał wiele przestępstw „dywersyjnych i szpiegowskich jest finansowanych za pośrednictwem kryptowalut”. Podkreślił też, że zawetowana ustawa „dawała polskim władzom, instytucjom i służbom konkretne narzędzia do działania”. – Dlatego kolejne podtrzymanie weta jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego – ocenił.

Siemoniak mówił następnie o przypadku powstałej w 2014 roku giełdy Zondacrypto, która „według wszelkiego prawdopodobieństwa wywodzi się ze środowisk związanych z nielegalnym obrotem paliwami płynnymi oraz papierosami”. – Gdy giełda tej firmy została wpisana na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego w 2018 roku według informacji służb wokół tej firmy pojawili się rosyjscy inwestorzy oraz ślady działań rosyjskich służb – dodał. 

– Pojawiły się pieniądze z zewnątrz – środki, które uratowały działalność tej firmy i umożliwiły jej dalsze funkcjonowanie przez kolejne lata. Były to środki powiązane z dużymi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami oraz służbami – zauważył minister koordynator służb specjalnych. 

Siemoniak przypomniał następnie o tajemniczym zaginięciu w 2022 roku prezesa firmy Sebastiana Suszka, „zmianach właścicielskich oraz pogłębianiu relacji z zagranicznymi podmiotami powiązanymi z Rosją”. 

Minister przypomniał następnie, że Zondacrypto była „sponsorem strategicznym” konferencji CPAC w Rzeszowie, która – jak dodał – służyła „promocji Karola Nawrockiego”. – To pokazuje szerszy kontekst tej sprawy. Można się spodziewać dalszych działań w tym obszarze – zaznaczył. 

Tomasz Siemoniak: Pieniądze od Zondacrypto dla fundacji stworzonej przez Zbigniewa Ziobrę, trafiały do jego obrońcy

– Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której świat nieuregulowanego biznesu przenikał i wpływał na politykę. (...) Nie chodziło tylko o sponsorowanie wydarzeń politycznych, ale również o wspieranie konkretnych polityków – mówił też Siemoniak, który przypomniał, że od właściciela Zondacrypto fundacja Instytut Polski Suwerennej (jej założycielem jest Zbigniew Ziobro) otrzymała 450 tysięcy złotych. – Miało to miejsce w czasie, gdy projekt ustawy (regulującej rynek kryptowalut – red.) był przedmiotem prac parlamentarnych – przypomniał minister. – Mówimy o wiceprezesie największej partii opozycyjnej, który poprzez swoją fundację pozyskuje tak znaczące środki – dodał. 

– Te pieniądze (...) w dużej mierze nie były przeznaczane na działalność zgodną z deklarowanymi celami fundacji, lecz m.in. na opłacanie prawników broniących polityków PiS uwikłanych w różne problemy prawne i kryminalne. Jednym z największych beneficjentów tych pieniędzy był znany pan Bartosz Lewandowski, piszący ustawy i analizy dla prezydenta Nawrockiego, a także aktywny uczestnik życia politycznego oraz obrońca m.in. Zbigniewa Ziobry – kontynuował Siemoniak. Jak dodał pieniądze z tego źródła trafiały też do pełnomocnika Michała Wosia. 

– To jest działanie, które powinno zostać ocenione przez prokuraturę pod kątem ewentualnych działań przestępczych. Natomiast z punktu widzenia czystości polityki, przejrzystości i zasad lobbingu jest to absolutnie nie do przyjęcia – ocenił minister koordynator służb specjalnych.

– Dotyczy to również ważnego polityka Konfederacji, pana Przemysława Wiplera, którego fundacja również otrzymywała pieniądze z tego źródła. Mamy tu właściwie wszystko, co najgorsze – sumę wszystkich możliwych złych kontekstów: firmę powstałą w kontrowersyjnych okolicznościach, późniejsze powiązania z rosyjskimi środowiskami, mafią i służbami, tajemnicze zaginięcie właściciela, a na końcu sponsorowanie wydarzeń politycznych i konkretnych polityków – podsumował Siemoniak. 

Waldemar Żurek: Przygotowaliśmy raport opisujący patologie rynku kryptowalut, jest postępowanie karne ws. Zondacrypto

Z kolei Waldemar Żurek poinformował o wszczęciu przez prokuraturę postępowania karnego ws. giełdy Zondacrypto. – Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie obejmujące m.in. artykuł 286 oraz 299 Kodeksu karnego, czyli oszustwo oraz pranie brudnych pieniędzy – wyjaśnił. Minister i prokurator generalny przyznał, że „coraz więcej zgłoszeń od polskich obywateli wskazuje, że nie mogą odzyskać swoich środków i czują się poszkodowani przez tę firmę”. Żurek nie potrafił powiedzieć na jaką łączną kwotę poszkodowani zostali oszukani. – Te zawiadomienia spływają z różnych części Polski, musimy je skumulować – stwierdził. 

Minister poinformował też, że w grudniu ubiegłego roku polecił utworzenie zespołu prokuratorów zajmujących się przestępczością gospodarczą w Prokuraturze Krajowej. – Przygotowali oni raport liczący blisko 100 stron, opisujący patologie rynku kryptowalut i proponujący rozwiązania. Raport ten posiada również minister finansów – zaznaczył. 

– Trzecia informacja dotyczy postępowania w sprawie zaginięcia pana (Sylwestra) Suszka, które miało miejsce w bardzo dziwnych i nadal niewyjaśnionych okolicznościach. Moim zdaniem konieczne jest nadanie temu postępowaniu odpowiedniego tempa. Jak państwo wiecie, prowadzone jest ono pod nadzorem wyspecjalizowanej jednostki Prokuratury Krajowej zajmującej się przestępczością zorganizowaną i korupcją. Okoliczności tej sprawy są zadziwiające – osoba znika, a następnie jej wspólnik przejmuje firmę wraz z aktywami, pozostaje w Polsce i prowadzi działalność z zagranicy – dodał Żurek. 

– Próbowaliśmy pokazać w Sejmie, kiedy głosowana była ustawa przygotowana przez ministra finansów, która miała chronić polskich obywateli, skalę problemu – liczbę przestępstw i niewykrytych sprawców – mówił minister o sytuacji na rynku kryptowalut. Jak dodał według danych prokuratury od 2023 roku do teraz obywatele Polski zgłosili straty o wartości ponad 200 milionów złotych „w sprawach związanych z różnymi formami kradzieży kryptowalut”. – W przypadku wyłudzeń inwestycyjnych, fałszywych platform i przejmowania środków, łączna kwota strat zgłaszanych przez polskich obywateli wynosi 1,184 mld zł w okresie od 2023 roku do teraz – wyliczał. 

– Nie chcę już przytaczać liczby samych postępowań, ale skala spraw kończących się niewykryciem sprawców jest bardzo duża – właśnie dlatego, że nie mieliśmy odpowiednich narzędzi. Ta ustawa miała je zapewnić – zaznaczył minister.