W niedzielę na Węgrzech odbyły się wybory parlamentarne, w wyniku których po 16 latach władzę straci Fidesz premiera Viktora Orbána, a większość konstytucyjną w węgierskim Zgromadzeniu Narodowym będzie miała Tisza, na czele której stoi Péter Magyar, w przeszłości polityk Fideszu.

Bronisław Komorowski ocenił w Radiu Zet, że koalicja rządząca w Polsce powinna wyciągnąć wnioski z sukcesu Magyara. Zaznaczył, że lider Tiszy zdołał przekonać do swojego projektu politycznego także część dotychczasowych sympatyków Orbána, ponieważ „mówił ich językiem, ich skojarzeniami, nie był podejrzewany, że chce Węgrom zafundować jakąś rewolucję obyczajową”.

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki wygrywa z Przemysławem Czarnkiem 3:1. Wyniki sondażu

Wyniki wyborów na Węgrzech. Bronisław Komorowski mówi, że Péter Magyar może być przykładem dla koalicji rządzącej w Polsce

– Wygrał umiarkowany konserwatysta, człowiek, który był członkiem Fideszu, który przekonuje nie tylko centroprawicowych wyborców – mówił były prezydent, dodając, że Péter Magyar odwołuje się jednocześnie do „nowoczesnej europejskości” i „szacunku dla tradycji, dla poczucia odrębności kulturowej, językowej”.

– To powinna być wskazówka i dla nas, że potrzebny jest albo biegun umiarkowanie konserwatywny w ramach koalicji, która będzie walczyła i z panem prezydentem Nawrockim, i z panem Kaczyńskim, albo jest potrzebna odrębna struktura, albo biegun w ramach Koalicji Obywatelskiej, umiarkowanie konserwatywny. To się sprawdza jako alternatywa dla proponowanego przez prezydenta Trumpa zaprzeczenia liberalnej demokracji – powiedział w Radiu Zet Komorowski, w przeszłości m.in. marszałek Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Były prezydent był pytany o start Polskiego Stronnictwa Ludowego w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Politycy PSL deklarują, że ich partia samodzielnie pójdzie do wyborów. – Na tym polega ich szansa, że będą takim umiarkowanie konserwatywnym czy centroprawicowym biegunem – skomentował Komorowski.

Czytaj więcej

Sondaż zaufania do prezydenta. Złe wiadomości dla Karola Nawrockiego

Na uwagę, że ludowcy mogą nie przekroczyć progu wyborczego odparł że „muszą przekroczyć”. – Trzeba ryzykować w polityce i być odważnym – przekonywał. Dodał, że na miejscu prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza zaryzykowałby samodzielny start albo próbowałby przekonać koalicję rządzącą, na czele której stoi Donald Tusk, do wyraźnego przesunięcia akcentu na bardziej konserwatywny.

Bronisław Komorowski nie wyklucza powstania POPiS-u

Według ostatnich sondaży, Polska 2050 nie przekroczy progu wyborczego. Bronisław Komorowski ocenił w Radiu Zet, że dla części polityków tej formacji szansą może być wspólna lista z Koalicją Obywatelską, a dla innych „dogadanie się z PSL-em i z innymi środowiskami, które być może zafunkcjonują w centrum sceny politycznej”.

Zaznaczył, że „bez namawiania kogokolwiek” ma na myśli byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który jego zdaniem „przebiera nogami”, ponieważ coraz gorzej czuje się w Prawie i Sprawiedliwości, którego kandydatem na premiera został były minister edukacji Przemysław Czarnek.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i kandydat tego ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i kandydat tego ugrupowania na premiera Przemysław Czarnek

Foto: PAP/Rafał Guz

Czy jest możliwy sojusz Mateusza Morawieckiego z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem albo Polską 2050? – Jestem w stanie to sobie wyobrazić. Mówiłem kiedyś, że jeśli będzie kłopot z wyłonieniem większości w Sejmie, to nie wykluczam i takiego rozwiązania, jak wielka koalicja, jakiś rodzaj POPiS-u – powiedział we wtorek były prezydent, zastrzegając, że to „ratunkowe scenariusze”.

– Jakaś forma POPiS-u byłaby możliwa np. po odejściu pana Morawieckiego z PiS-u, może po odejściu z polityki pana Jarosława Kaczyńskiego itd. Są różne warunki – kontynuował Komorowski w Radiu Zet. – Jestem w stanie sobie wyobrazić dużo, także odejście pana Morawieckiego. Czy on by potrafił odbudować jakąś własną pozycję i relacje z innymi środowiskami centrowymi? Nie wiem. Na pewno jego przeszłość z okresu rządów byłaby jakimś obciążeniem, ale z drugiej strony odejście od PiS-u byłoby ułatwieniem pewnej gry politycznej – dodał. – Nikogo nie namawiam do gry z Morawieckim. Zachęcam pana Morawieckiego do odejścia z PiS-u – oświadczył Komorowski.

Czytaj więcej

Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego może powstać przed wakacjami. „Spotyka się niemal 100 osób”

Mateusz Morawiecki chce budować „obóz patriotyczny”

Wcześniej Mateusz Morawiecki zapowiedział utworzenie stowarzyszenia. – Chcę skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy Koronie (Konfederacji – red.) Polskiej Brauna – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską. – Wszyscy gramy do jednej bramki. Wszyscy chcą odsunąć Donalda Tuska od władzy, ale potrzebują więcej czasu, by przekonać się do PiS. Widzę bardzo duże zainteresowanie współpracy z naszym stowarzyszeniem – dodał, deklarując chęć „budowy obozu patriotycznego w szerokim rozumieniu tego słowa”.