The Bell to internetowa gazeta, założona w 2017 r. przez byłą redaktor naczelną dziennika „Wiedomosti” Jelizawietę Osietinską. W Rosji dostęp do serwisu został przez władze zablokowany w 2023 r., a szefowa portalu została umieszczona na liście zagranicznych agentów.
Według The Bell, w czwartek Władimir Putin spotkał się za zamkniętymi drzwiami z czołowymi rosyjskimi przedsiębiorcami. O tym, że do takiego spotkania doszło, informował też brytyjski „Financial Times”. W czwartek Putin przemawiał na kongresie Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców w Moskwie.
Czytaj więcej
Ukraińcy w ostatnich dniach intensyfikują ataki na cele w głębi Rosji. W nocy z 26 na 27 marca nad obwodem leningradzkim (Petersburg, stolica obwod...
Władimir Putin miał prosić oligarchów o pieniądze
Powołując się na swe źródła The Bell podało, że na spotkaniu z oligarchami Putin omawiał kwestię finansowania działań wojennych oraz kontynuowania trwającej piąty rok wojny z Ukrainą, rozpoczętej w lutym 2022 r. Według publikacji, rosyjski przywódca oświadczył, że Rosja będzie prowadzić działania zbrojne do czasu, aż opanuje pozostałą część Donbasu, której jej wojska jeszcze nie kontrolują.
W tekście The Bell podano, że na spotkaniu z Putinem zasiadający w Radzie Federacji oligarcha Sulejman Kierimow, właściciel klubu piłkarskiego Anży Machaczkała, zadeklarował wpłatę w wysokości 100 miliardów rubli (4,6 mld zł).
W czwartek Władimir Putin przemawiał na kongresie Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców
W związku z przedłużającą się wojną Kreml boryka się z podwójnymi problemami ekonomicznymi: spadkiem wpływów do budżetu z tytułu sprzedaży surowców energetycznych (to efekt nałożonych na Rosję sankcji) oraz spowolnieniem gospodarki, co przekłada się na mniejsze wpływy podatkowe z pozostałych sektorów.
Agencja Reutera informowała w tym miesiącu, że rosyjski rząd szykuje możliwość wprowadzenia 10-proc. cięć na wszelkie wydatki w tegorocznym budżecie, które nie zostaną uznane za niezbędne. Ostateczna decyzja ma zależeć od tego, czy ceny ropy, które wzrosły w wyniku ataku USA i Izraela na Iran, utrzymają się na obecnym poziomie.
Wojna na Ukrainie. Co z gwarancjami bezpieczeństwa dla Kijowa?
W czwartek obie walczące strony, Rosja i Ukraina, informowały o niewielkich postępach swoich wojsk – Rosjanie mieli zająć wieś w obwodzie charkowskim, Ukraińcy mieli odbić wieś w obwodzie dniepropietrowskim. Eksperci wojskowi przewidują, że Ukraina będzie starała się powstrzymać wiosenną ofensywę wojsk rosyjskich wzdłuż linii frontu, spodziewaną w związku z brakiem postępów rozmów dyplomatycznych, prowadzonych przy udziale Stanów Zjednoczonych.
W środę w rozmowie z agencją Reutera prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że Amerykanie uzależniają przyznanie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa w negocjowanej propozycji pokojowej od tego, by Kijów zrzekł się na rzecz Moskwy całego Donbasu, czyli obwodów ługańskiego i donieckiego w ich granicach administracyjnych.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1492. dniu wojny Rosji z Ukrainą
Kłopoty Rosji z eksportem ropy. Ukraina atakuje infrastrukturę
Tymczasem Ukraińcy za pomocą dronów wciąż atakują rosyjską infrastrukturę naftową, uderzając w ten sposób w gospodarkę Rosji i zdolność Moskwy do finansowania działań wojennych. Wydobycie ropy naftowej to jedno z głównych źródeł dochodów budżetu federalnego Rosji i fundament jej szacowanej na 9,65 bln zł gospodarki.
Z obliczeń agencji Reutera wynika, że co najmniej 40 proc. rosyjskich zdolności eksportowych ropy zostało wstrzymanych w wyniku ukraińskich ataków dronowych. Obecne zakłócenia stanowią największe kłopoty w dostawach ropy w najnowszej historii Rosji.
Czytaj więcej
Uszkodzona w zeszłym roku w wyniku rosyjskiego ataku kopuła chroniąca reaktor jądrowy, który eksplodował w Czarnobylu na Ukrainie w 1986 roku, będz...
Wojska ukraińskie wzięły na cel m.in. trzy główne zachodnie rosyjskie porty eksportowe (Noworosyjsk, Primorsk i Ust-Ługa), a także rafinerie. Władze w Kijowie przekonują, że celem ataków na rosyjską infrastrukturę naftową i gazową jest ograniczenie wpływów Rosji z tych sektorów, stanowiących ok. 25 proc. dochodów budżetu państwa, oraz osłabienie potencjału militarnego Moskwy.