Ceny ropy wzrosły skokowo po tym, jak po ataku USA i Izraela Iran zablokował Cieśninę Ormuz. Wojska amerykańskie i izraelskie rozpoczęły wojnę na Bliskim Wschodzie 28 lutego.

– Od wielu dni nie tylko my, Polacy, ludzie na całym świecie cierpią konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie. Te konsekwencje w Polsce to przede wszystkim ceny paliw, które wszyscy widzimy na stacjach benzynowych – powiedział w czwartek premier Donald Tusk, który wystąpił na specjalnej konferencji prasowej w KPRM.

Czytaj więcej

Sejm ma błyskawicznie przyjąć pakiet CPN Donalda Tuska. Już jutro u prezydenta

Pakiet CPN. Rząd reaguje na wzrost cen paliw

– Wszyscy rozumieją, że jest to bezpośredni skutek działań militarnych prowadzonych w regionie Bliskiego Wschodu i związanego z tym globalnego kryzysu cen paliw – dodał szef rządu, zaznaczając, że Polska nie miała wpływu na to, jak rozwija się sytuacja na Bliskim Wschodzie. – Nie zaczynaliśmy tej wojny nie będziemy mieli też wpływu na zakończenie tej wojny. Dlatego chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że zdecydowaliśmy się na podjęcie działań, w pełni świadomi, że w decydującej mierze sytuacja na rynku paliw na świecie i w Polsce będzie zależała od tego co się dzieje właśnie na tej wojnie na Bliskim Wschodzie – podkreślił.

Donald Tusk przekazał, że podległy mu rząd zdecydował się na działania. Poinformował, że na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd o godz. 18.00 podejmie pakiet decyzji, aby ceny paliw były „najniższe z możliwych w sytuacji dramatycznego wzrostu cen paliw na świecie”.

– Przygotowywaliśmy przez wiele dni scenariusz, w którym do wykorzystania są narzędzia, jakie są w dyspozycji rządu. Będziemy potrzebowali do tego także zmian ustawowych – zapowiedział premier, ogłaszając, że proponowany pakiet został nazwany CPN (Ceny Paliwa Niżej). – Pakiet CPN ma być skuteczny właśnie tam, na stacji benzynowej – zaznaczył. Dodał, że pakiet ma też uniemożliwić zarabianie na kryzysie.

Wzrost cen paliw w Polsce. Jakie kroki ogłosił premier Donald Tusk?

Premier zapowiedział, że niezbędny do wdrożenia pakietu CPN proces legislacyjny ma zostać przeprowadzony błyskawicznie – Sejm i Senat mają skończyć nad nim prace w piątek, by tego samego dnia zapisy trafiły na biurko prezydenta Karola Nawrockiego. – Jeśli wszystkie te organy, Sejm, Senat i prezydent, zechcą wesprzeć nas w tej pracy, to jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi wszyscy powinniśmy zobaczyć ceny obniżone o ok. 1,2 zł na litrze każdego z paliw – oświadczył Donald Tusk.

Jakie kroki mają zostać wdrożone? Donald Tusk powiedział, że plan przewiduje obniżenie stawki VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy na paliwa do minimum wymaganego przepisami unijnymi, czyli o 29 gr w przypadku benzyny i 28 gr w przypadku oleju napędowego.

Donald Tusk: Wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa

– Przygotowaliśmy także mechanizm, aby obniżenie tych obciążeń podatkowych, akcyzowych wpłynęło realnie na ceny, nie żeby nabiło kieszenie tym, którzy zajmują się obrotem paliw – mówił na konferencji premier. – Na okres stosowania obniżonych stawek podatkowych, VAT-u i akcyzy, wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa – zapowiedział szef rządu. – Obniżając podatki wyeliminujemy równocześnie ryzyko stosowania nieuczciwych praktyk, które mogłyby polegać na zwiększaniu zysków przez sprzedawców paliw – przekonywał.

Średnie ceny detaliczne paliw na stacjach w Polsce w złotych za litr, stan na 24 marca

Średnie ceny detaliczne paliw na stacjach w Polsce w złotych za litr, stan na 24 marca

Foto: PAP

Kto ma decydować o wysokości ceny maksymalnej paliw? Donald Tusk poinformował, że podczas „kryzysu wojennego” każdego dnia cena maksymalna będzie ustalana przez ministra energii na podstawie wskaźników średniej ceny hurtowej oraz minimalnych kosztów operacyjnych. Ministrem energii od czasu lipcowej rekonstrukcji rządu jest Miłosz Motyka, 33-letni polityk PSL, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.

Szef rządu podał też na konferencji, że przygotowywane są kolejne rozwiązania. W tym kontekście wymienił podatek od namiarowych zysków koncernów naftowych (ang. windfall tax).

Tusk wyraził nadzieję, że proponowane zmiany, które mają obniżyć ceny paliw w Polsce, wejdą w życie przed Świętami Wielkanocnymi.

Czytaj więcej

Sondaż: Lepsze drogie tankowanie niż łagodzenie sankcji wobec Rosji? Znamy zdanie Polaków

Rząd nie wyklucza działań w przypadku wystąpienia turystyki paliwowej

Premier został zapytany, jak długo mają obwiązywać obniżki VAT i akcyzy, jaki jest szacowany koszt tego kroku oraz czy w związku z obniżką podatków nie trzeba będzie nowelizować budżetu. – Na wszystkie te pytania odpowie bezpośrednio minister finansów i minister energii o godz. 18.00 – odparł.

Dziennikarze pytali także o tzw. turystykę paliwową, czyli sytuację, w której cudzoziemcy będą masowo tankować na polskich stacjach, przyciągnięci niższymi niż w swoich krajach cenami. – Będziemy tę sytuację monitorować. Patrzymy na przykład słowacki, bo tam rząd usiłuje wprowadzić jakieś ograniczenia, w tym wypadku dla polskich kierowców – powiedział Donald Tusk, zapowiadając, że zbada skuteczność tego mechanizmu. – Nie zawahamy się użyć jakichś twardych narzędzi – oczywiście muszą być zgodne z prawem, wiadomo, wspólny rynek etc. – ale jeśli będzie taka potrzeba, kilka dni będziemy dokładnie monitorowali, czy skala będzie wymagała jakiegoś działania, czy nie – dodał.

Hurtowe ceny paliw w Polsce

Hurtowe ceny paliw w Polsce

Foto: PAP

Cena paliwa w Polsce ma spaść o 1,2 zł na litrze. Donald Tusk o szczegółach

Szef rządu zapewnił przy tym, że Polska jest w dobrej sytuacji jeśli chodzi o stabilność dostaw paliw ze względu na zapasy, którymi dysponuje. – W związku z tym na razie nie przewidujemy żadnych form limitowania sprzedaży paliwa – oświadczył.

Na czwartkowej konferencji Donald Tusk zapowiedział, że zapowiadane przez rząd kroki mają spowodować obniżkę ceny paliwa w Polsce o 1,2 zł na litrze. Dopytywany o tę deklarację premier doprecyzował, że cena końcowa na stacji będzie zależała nie tylko od rządu, który ustali cenę maksymalną. – Z drugiej strony będzie zawsze ten znak zapytania, jaka jest sytuacja na rynkach światowych, czyli cena w hurcie, sytuacja globalna, bo to też ma wpływ na ceny, kluczowy – zastrzegł. – Jeśli mówimy o tym, że to będzie 1,2 zł na litrze, to mówimy o tym, że 1,2 zł mniej niż wtedy, gdyby nie było tych narzędzi – kontynuował.

Tekst jest aktualizowany, wkrótce więcej informacji