Nowe uprawnienia obejmują jednostki objęte brytyjskimi sankcjami. W praktyce chodzi o starzejące się tankowce operujące pod fałszywymi banderami lub ukrywające strukturę właścicielską, co pozwala im transportować rosyjską ropę mimo restrykcji.
Łącznie ponad 600 statków zostało objętych sankcjami przez UE, Wielką Brytanię i USA. Według danych Lloyd’s List Intelligence, tylko w styczniu operowały 23 podejrzane jednostki na Kanale La Manche i na Morzu Bałtyckim. Znaczna część transportów trafia do takich krajów jak Chiny, Indie czy Turcja.
Czytaj więcej
Nocny atak ukraińskich dronów na bałtyckie porty Wyborg i Ust-Ługa skutkował zniszczeniem wojennego lodołamacza, uszkodzeniem kilku innych i pożare...
Wielka Brytania rozszerza uprawnienia wojska wobec rosyjskich tankowców
Dotychczas brytyjska marynarka współpracowała z sojusznikami przy obserwowaniu tankowców. W ostatnich dniach uczestniczyła w operacji śledzenia jednostki na Morzu Śródziemnym, którą ostatecznie przejęła francuska marynarka. Nowa decyzja jest krokiem dalej i oznacza możliwość wejścia na pokład, a nawet zajęcia statku.
Minister obrony John Healey już wcześniej sugerował wykorzystanie „opcji militarnych”. Rozważany scenariusz zakłada konfiskatę ropy i przekazanie środków ze sprzedaży Ukrainie.
Każda operacja ma być poprzedzona odpowiednią analizą, a decyzję podejmą ministrowie.
Czytaj więcej
Po Morzu Śródziemnym od kilku dni dryfuje uszkodzony gazowiec rosyjskiej floty cieni. Włochy, Francja i siedem innych krajów domagają się od Komisj...
Rosja ostrzega przed możliwą odpowiedzią
Premier Keir Starmer uda się do Helsinek na szczyt Joint Expeditionary Force – sojuszu 10 państw NATO skoncentrowanego na bezpieczeństwie morskim. Kraje regionu, takie jak Finlandia, Szwecja i Estonia, już prowadziły działania wobec podejrzanych jednostek na Bałtyku. Teraz Londyn chce skoordynować bardziej zdecydowaną strategię.
Rosja zareagowała ostrymi ostrzeżeniami. Nikołaj Patruszew, szef rosyjskiej rady morskiej i były dyrektor FSB, zapowiedział, że marynarka wojenna może zostać użyta do ochrony statków powiązanych z Rosją. Określił działania Zachodu jako „piractwo”.
To sygnał, że operacje przeciwko statkom z floty cieni mogą prowadzić do bezpośrednich incydentów na morzu.
Zdaniem premiera Starmera celem działań jest ograniczenie dochodów Rosji z eksportu ropy, które finansują wojnę w Ukrainie. – Władimir Putin liczy na wzrost cen ropy w związku z konfliktami na świecie. Chcemy odciąć jego machinę wojenną od tych środków – podkreślił szef brytyjskiego rządu.