– Przyjmiemy każdą decyzję amerykańskiego narodu i będziemy pracowali z każdą administracją – zapewniał prezydent Władimir Putin. Ale za murami Kremla rozważają nawet przeniesienie przyszłorocznych wyborów do Dumy w przypadku wygranej Joe Bidena.
Demokrata na jednym z wieców wyborczych zapowiedział ostre sankcje przeciw Moskwie: „Rosjanie zapłacą odpowiednią cenę, i to będzie cena dla ich gospodarki". To na pewno odbiłoby się najpierw na sytuacji materialnej obywateli kraju, a potem i na ich nastrojach. A tego Kreml obawia się najbardziej.