Reklama

Paweł Zalewski: Andrzej Duda nie wyszedł z roli lidera PiS

Nie powinniśmy rozmawiać o polityce tak naprawdę mówiąc o obyczajach - mówił polityk PO Paweł Zalewski w programie "Rzeczpospolita od rana" przygotowywanym wspólnie przez Polsat News i "Rzeczpospolitą".

Aktualizacja: 06.09.2015 11:02 Publikacja: 06.09.2015 10:28

Paweł Zalewski

Paweł Zalewski

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

Zalewski skomentował w ten sposób spór o to, czy na Westerplatte to prezydent Andrzej Duda powinien wyciągnąć dłoń do Ewy Kopacz, czy też premier powinna pierwsza podejść do prezydenta (ostatecznie prezydent i premier nie podali sobie dłoni, mimo że stali kilka metrów od siebie).

Więcej o aferze "dłoniowej" można przeczytać tutaj

- Takiej sytuacji nie powinno być. Protokół mówi o tym, że prezydent podaje rękę - przekonywał Zalewski. Były europoseł dodał przy tym, że dyskusja na temat kwestii protokolarnych jest - w tym wypadku - dyskusją o istocie polityki i "o relacjach między partią rządzącą a partią, którą reprezentuje prezydent".

- Widać wyraźnie od początku kadencji, że prezydent uważa siebie za przedstawiciela PiS. Włączył się w kampanię wyborczą podnosząc tematy, które zgłaszał w czasie kampanii wyborczej, ale które są tematami PiS. Prezydent nie wyszedł z roli lidera PiS, nie wszedł w rolę prezydenta - mówił Zalewski.

Polityk przyznał przy tym, że obawia się powtórki z czasów, gdy premierem był Donald Tusk a prezydentem Lech Kaczyński, kiedy to bardzo często dochodziło do sporów na linii głowa państwa-szef rządu. - Boję się, aby taka sytuacja nie miała wpływu na państwo - chociażby na to, że potrzebna współpraca między prezydentem a premierem nie będzie podejmowana - mówił.

Reklama
Reklama

Zalewski był też pytany o pojawienie się na listach PO Ludwika Dorna i Grzegorza Napieralskiego. - Wiele wysiłku włożyłem w PO traktując ją jako instrument pracy dla Polski. Dzisiaj to co widzę bardzo mnie rozczarowuje - mówił. - To jest sygnał, że PO partia, której kiedyś o coś chodziło, miała program, stała się partią, która idzie do wyborów pod hasłem: nie dopuśćmy PiS do władzy - ubolewał.

- Dorn nie jest atutem dla elektoratu PO i nie jest wartością dodaną - podkreślił były eurodeputowany. - PO już nie jest dzisiaj partią zmiany - dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?
Polityka
Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama