33-letni Jens-Frederik Nielsen został w piątek zaprzysiężony na premiera Grenlandii i stanie na czele koalicyjnego rządu czterech partii, stojąc w obliczu wyzwań, jakie stawiają ambicje prezydenta USA Donalda Trumpa, pragnącego przejąć kontrolę nad wyspą.

Czytaj więcej

Mroźne przyjęcie Amerykanów na Grenlandii

- Jesteśmy teraz w Królestwie Danii i dopóki jesteśmy w tym położeniu, musimy budować nasze relacje i budować nasze partnerstwo, aby je wzmocnić do dnia, w którym będziemy mogli stać się suwerennym narodem - powiedział Nielsen.

Ambicje Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii

Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie wyrażał zamiar zaanektowania Grenlandii. W niedzielnym wywiadzie dla stacji NBC przyznał, że rozmawiał już o tym „na poważnie”.  - Weźmiemy Grenlandię. Tak, na 100 procent – stwierdził. Dodał, że sama Grenlandia pragnie partnerstwa ze Stanami Zjednoczonymi „opartego na wzajemnym szacunku”.

Czytaj więcej

Premier Danii: Prezydent Donald Trump chce Grenlandii. Będziemy stawiać opór

W odpowiedzi na te stwierdzenia, premier Nielsen stwierdził, że „Grenlandia nigdy nie będzie częścią Ameryki". - Chcemy handlować. Chcemy silnego partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa narodowego, oczywiście, ale chcemy tego w duchu wzajemnego szacunku. Nigdy nie będziemy na sprzedaż i nigdy nie będziemy Amerykanami - powiedział.

Podczas wizyty w amerykańskiej bazie wojskowej na północy Grenlandii w piątek wiceprezydent USA J.D. Vance oskarżył Danię, która kontroluje Grenlandię od 1721 r., o niewystarczające wypełnianie obowiązków w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa wyspy i zasugerował, że Stany Zjednoczone lepiej zadbają o ochronę tej strategicznie położonej wyspy.