Reklama

AP nadal bez dostępu do Białego Domu. Spór o Zatokę Meksykańską eskaluje

Biały Dom uniemożliwił dziennikarzowi Associated Press udział w konferencji prasowej Donalda Trumpa i premiera Indii Narendry Modiego. Trwa konflikt administracji Donalda Trumpa z amerykańską agencją informacyjną w kwestii nazwy stosowanej do określania Zatoki Meksykańskiej.
Donald Trump zmienił nazwę Zatoki Meksykańskiej

Donald Trump zmienił nazwę Zatoki Meksykańskiej

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque

arb

To kolejny w ostatnich dniach przypadek, gdy dziennikarz AP nie może uczestniczyć w wydarzeniu organizowanym w Białym Domu. Jest to konsekwencją sporu między administracją Trumpa a AP o to, jak agencja ma określać Zatokę Meksykańską.

Dlaczego AP nie zaczęło stosować nazwy Zatoka Amerykańska?

Trump, tuż po objęciu urzędu prezydenta, rozporządzeniem wykonawczym zmienił nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską (ostatnio ustanowił też święto Zatoki Amerykańskiej, które ma być obchodzone 9 lutego), Agencja AP podjęła jednak decyzję, że będzie nadal nazywać akwen Zatoką Meksykańską, zaznaczając jednocześnie każdorazowo, że Trump zmienił jej nazwę. Decyzję tę uzasadniano faktem, że z depeszy AP korzystają redakcje na całym świecie i agencja chce stosować takie nazwy geograficzne, które umożliwią łatwą identyfikację opisywanych miejsc. 

Czytaj więcej

Kataryna: Donald Trump może być groźny dla naszych interesów. Ślepota polskich polityków mnie zadziwia

Julie Pace, wiceprezes agencji AP nazwała fakt niedopuszczenia dziennikarza agencji do udziału w konferencji prasowej Trumpa i Modiego w Białym Domu „głęboko niepokojącą eskalacją” i „oczywistym naruszeniem Pierwszej Poprawki” do konstytucji USA, gwarantującej wolność słowa.

„Wzywamy administrację Trumpa z całą stanowczością do zaprzestania tej praktyki” - oświadczyła Pace. „Od trzech dni dziennikarze AP nie mogą uczestniczyć w relacjonowaniu działań prezydenta (...) teraz także w trakcie oficjalnej konferencji prasowej” dodała zwracając uwagę, że w ten sposób krzywdzi się „miliardy ludzi", którzy czerpią informacje z depesz agencji AP.

Reklama
Reklama

„Biały Dom stara się ograniczyć wolność prasy opisaną w konstytucji i przyznał publicznie, że ogranicza dostęp do wydarzeń, by ukarać serwis informacyjny za nieużywanie preferowanego przez administrację języka” - napisał z kolei Eugene Daniels, prezes Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu.

Biały Dom: Używanie nazwy Zatoka Meksykańska to kłamstwo

Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że decyzje o dopuszczaniu mediów do wydarzeń organizowanych przez Biały Dom zależą od prezydenta. Dodała, że używanie nazwy Zatoka Meksykańska jest „kłamstwem”, za które organizacje medialne będą pociągane do odpowiedzialności. - Rezerwujemy sobie prawo do decydowania o tym, kto ma dostęp do Gabinetu Owalnego – podkreśliła.

Dziennikarze AP nie mają dostępu do Białego Domu od wtorku.

Trump zmienił też nazwę najwyższego szczytu USA zmieniając, przywróconą jej przez Baracka Obamę nazwę Denali, na „McKinley”, by uhonorować Williama McKinleya, zamordowanego w 1901 roku prezydenta USA. W tym przypadku AP zaczęła stosować nową nazwę, ponieważ szczyt znajduje się na terytorium USA i decyzja prezydenta dotycząca jego nazwy jest wiążąca również poza granicami Stanów Zjednoczonych – tłumaczy agencja.

Polityka
Donald Trump nie wyklucza „przyjaznego przejęcia” Kuby
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sprawa Epsteina. Bill Clinton w Kongresie: Nie pomoże wam to, że po 24 latach bawię się w detektywa
Polityka
Sondaż: „Złota era” w USA za czasów Trumpa? Amerykanie są innego zdania
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama