Szefa gabinetu prezydenta pytano o to, dlaczego nie doszło jeszcze do spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem, za doprowadzenie do którego miał być odpowiedzialny.
Marcin Mastalerek: Ustalamy termin spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem
- Prezydent Duda kilkukrotnie rozmawiał w tym czasie z prezydentem Trumpem. Są umówieni na spotkanie, w tej chwili trwa ustalanie terminu – odparł Mastalerek.
Szef gabinetu prezydenta cytował też Andrzeja Dudę, który przed wylotem do Davos mówił, że ma „świetne relacje z prezydentem Trumpem” i „nie musi tego nikomu udowadniać”. - Poczekajmy, dopiero była inauguracja (prezydentury Trumpa) - dodał.
Czytaj więcej
„Który kandydat na prezydenta Polski miałby Pani/Pana zdaniem szansę na nawiązanie najlepszych relacji z Donaldem Trumpem?” - takie pytanie zadaliś...
Na uwagę, że 13 listopada sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski mówił, że do spotkania dojdzie jeszcze w 2024 roku, Mastalerek odparł, że „jest w kontakcie z Suzie Wiles” szefową personelu Białego Domu. - Ustalamy termin spotkania, jeszcze nie ma tego terminu – zaznaczył.
Dziś jeśli Trzaskowski wygra te wybory, to tak naprawdę uratuje Platformę Obywatelską
Marcina Mastalerka pytano też, dlaczego Donald Trump nie zaprosił Andrzeja Dudy na swoje zaprzysiężenie. W odpowiedzi stwierdził, że Trump mówił, iż „nikogo nie zaprasza na zaprzysiężenie” i że „jeśli ktoś chce przyjechać na zaprzysiężenie, niech do niego zadzwoni”.
- Każdy, kto śledzi politykę amerykańską wie, że prezydent Trump nikogo nie zapraszał. Pan atakuje mnie, że prezydent Duda nie został zaproszony, skoro prezydent Trump nikogo nie zapraszał - mówił Mastalerek kierując te słowa do prowadzącego rozmowę Konrada Piaseckiego.
Szef gabinetu prezydenta zapewnił, że relacje między Trumpem a Dudą są „przyjacielskie, świetne”. - Panowie są cały czas w kontakcie. Tak jak pierwsza kadencja Trumpa przyniosła wiele dobrego dla Polski, tak prezydent Duda liczy, że będzie w drugiej kadencji - dodał.
Marcin Mastalerek: Jacek Siewiera nie lubi polityki
Mastalerka pytano też o przyczyny odejścia Jacka Siewiery ze stanowiska szefa BBN. - Jacek Siewiera nigdy nie był politykiem, nie jest i nie będzie. Kwestia jego odejścia nie jest sprawą polityczną. To jest człowiek spoza polityki, który dużo wniósł do pracy Kancelarii Prezydenta, ale też dużo się nauczył - odparł. - Jacek Siewiera, podobnie jak ja, nie lubi polityki - dodał.
Pytany o wybory prezydenckie w Polsce szef gabinetu prezydenta odparł, że „słabo się interesuje polityką”. - Myślę, że niewielu się spodziewało, że władza PO zacznie się tak szybko zużywać, że po roku i kilku miesiącach sondaże popularności tego rządu będą niższe, niż Mateusza Morawieckiego, kiedy odchodził - dodał następnie. Mówiąc o szansach kandydata popieranego przez PiS w wyborach prezydenckich, Karola Nawrockiego, Mastalerek pytał „kiedy wygrać wybory, jak nie teraz”.
- Dziś jeśli Trzaskowski wygra te wybory, to tak naprawdę uratuje Platformę Obywatelską - dodał szef gabinetu prezydenta.