W wyborach prezydenckich w USA były prezydent Donald Trump pokonał obecną wiceprezydent Kamalę Harris. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera został na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia zapytany, czy po wygranej Trumpa jest spokojniejszy o bezpieczeństwo Polski. - To moment, w którym o roli Polski na arenie europejskiej będzie decydować przede wszystkim aktywność naszej polityki, nasze zdolności wykorzystania sytuacji, w której znalazła się Europa i świat, i relacje transatlantyckie - odparł. - Trudno mówić o tym, czy czuję się spokojniejszy. Raczej powiedziałbym, że czuję szanse, które się z tym wiążą - dodał.
Wojna na Ukrainie. Co planuje Donald Trump?
Wiceprezydent-elekt, J.D. Vance, odnosząc się do wojny na Ukrainie mówił, że obecna linia frontu mogłaby stać się linią demarkacyjną i strefą zdemilitaryzowaną, ziemie okupowane przez Rosjan miałyby przypaść Moskwie, a Ukraina miałaby zachować niepodległość, nie wchodząc przy tym do UE ani do NATO.
Czytaj więcej
Prezydent-elekt USA Donald Trump może zasugerować Ukrainie zamrożenie konfliktu zbrojnego z Rosją bez zwrotu utraconych terytoriów i odmowę przystą...
- To założenia planu pokojowego wyrażone przez J.D. Vance'a, nie bezpośrednio przez prezydenta Donalda Trumpa - skomentował Siewiera. Na uwagę, że Trump obiecywał, iż w ciągu doby zakończy wojnę na Ukrainie, nawet przed swym zaprzysiężeniem, szef BBN odparł: - I proszę zwrócić uwagę, że trzy dni już minęły i wojna dalej trwa.
- Na wypowiedzi polityków należy patrzeć w okresie kampanii i w okresie sprawowania urzędu nieco rozdzielnie - ocenił. - Wojna nadal trwa. Wojna, którą Federacja Rosyjska wygrywa - podkreślił dodając, że Donald Trump nie śpieszy się do rozmowy telefonicznej z Władimirem Putinem. - Wyraźnie to pokazuje, że plany deklarowane w kampanii na użytek wewnętrzny nie przekładają się bezpośrednio na sposób uprawiania polityki w tak radykalny sposób - powiedział.
Szef BBN wyraził pogląd, że podstawą zakończenia wojny Rosji z Ukrainą powinno być respektowanie granic. - Bo każda forma korzyści, jaką Federacja Rosyjska odniesie z agresji, będzie stanowiła zachętę - zaznaczył.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 987 dniu wojny
Jacek Siewiera zauważył, że polityka Trumpa nie odbiega znacząco od polityki reprezentantów Partii Demokratycznej. - Zasoby, którymi dysponuje Ukraina, przekazane przez Waszyngton, nadal są dalece niewystarczające do tego, by przeprowadzić skuteczną formę obrony, nie myśląc już nawet o kontrofensywie w dużej operacyjnej skali na terytoriach Doniecka i Ługańska czy Zaporoża. Federacja Rosyjska czyni kolejne postępy - podkreślił.
Wybory prezydenckie 2025. Deklaracja Jacka Siewiery
Szef BBN był też w radiowej Trójce pytany o wybory prezydenckie w Polsce, które odbędą się w maju 2025 r. Kto wygra? - Nie mam zielonego pojęcia - odpowiedział. - Czy będzie pan kandydował? - padło pytanie. - Nie mam takiego planu - odparł Siewiera. - Tych spekulacji jest zdecydowanie za dużo i one utrudniają mi pracę na stanowisku, które aktualnie zajmuję - kontynuował.
Czytaj więcej
- Mamy bardzo dobre relacje z ministrem obrony narodowej - mówił w rozmowie z TVN24 szef BBN Jacek Siewiera.
Siewiera był pytany, czy chce kandydować i czy ma ambicje polityczne. - Chęci to nie jest dobre słowo w tym wypadku – odpowiedział, wspominając o służbie. Dodał, że większość osób wymienianych obecnie w kontekście wyborów prezydenckich to ludzie, którzy nie byli w bezpośrednim pobliżu prezydenta w trakcie pełnienia przez niego urzędu. Odpowiadając na kolejne pytanie, czy chce kandydować, Jacek Siewiera zadeklarował: - Ja takich chęci, na dzień dzisiejszy, nie mam.
Szef BBN wyjedzie na stypendium?
Co szef BBN ma zamiar robić po tym, jak skończy się kadencja prezydenta Andrzeja Dudy? - Wczoraj dostałem potwierdzenie stypendium na Uniwersytecie Oksfordzkim w Lincoln College dla pewnego wąskiego grona absolwentów tej uczelni – oświadczył. Dodał, że jego wyjazd na stypendium jest bardzo realny. - Mówiąc szczerze, wrzesień 2025 w perspektywie studiów w Oxfordzie, kontynuacji badań naukowych, jest niezwykle interesującą perspektywą - powiedział.
Jacek Siewiera ocenił w rozmowie z Polskim Radiem, że zwycięstwo Donalda Trumpa będzie miało wpływ na polską kampanię przed wyborami prezydenckimi, ale też na „porządek świata”. - Proszę ustawić fotele do pozycji pionowej i złożyć stoliki przed państwa fotelami, czekają nas turbulencje - prognozował.