Matysiak, zawieszona w prawach członkini klubu Nowej Lewicy za podjęcie współpracy z Marcinem Horałą, posłem PiS, w ramach stowarzyszenia „Tak dla rozwoju”.
Paweł Kukiz: Szkoda, że nie udało się obronić Pauliny Matysiak
W czwartek Matysiak, głosami koalicji rządzącej, została odwołana z komisji infrastruktury. Opozycji nie udało się zerwać kworum, jak przy pierwszej próbie odwołania Matysiak z tej komisji. Zabrakło jej do tego dwóch głosów.
- Szkoda, że nie udało się jej (Matysiak – red.) obronić. I to nawet nie ze względów politycznych, ale takich ludzkich. Mnie bardzo pani posłanka zaimponowała tym wyjściem na mównicę i stwierdzeniem: ja nie odejdę, bo ja mam ideały, ja mam plany, jestem ponad wasze spory partyjne, ja jestem za Polską - mówił Kukiz.
Czytaj więcej
W Sejmie tym razem nie było zaskoczeń. Koalicja rządząca odwołała Paulinę Matysiak z Komisji Infrastruktury. Nie było tym razem wiralowych momentów...
- W tym momencie nie ma znaczenia czy ona ma światopogląd lewicowy, czy prawicowy. Ważne, że jest za Polską - dodał.
- Ja bym bardzo chętnie z nią założył partię... to znaczy współdziałał. To była jedna z przyjemniejszych chwil w tym Sejmie, gdy zobaczyłem odważną dziewczynę, która wie, że być może podpisała na siebie wyrok politycznej śmierci. Pięknie powiedziała, że w sprawie CPK współpracuje z Horałą, a jeśli chodzi o prawa kobiet jej partnerką jest (Barbara) Nowacka – mówił też Kukiz.
W dużej mierze usłyszałem Pawła Kukiza z 2015 roku, bez jakichś specjalnych kalkulacji
Dopytywany czy w słowach Pauliny Matysiak usłyszał siebie, Kukiz odpowiedział twierdząco.
- W dużej mierze usłyszałem Pawła Kukiza z 2015 roku, bez jakichś specjalnych kalkulacji. Teraz niestety, przez te lata w polityce, człowiek, chcąc osiągnąć cel, kalkuluje każdy krok - przyznał.
Paweł Kukiz: Po wyborach prezydenckich dyktatura w Polsce może się umocnić
Kukiz mówił też, że "jest możliwość wyjścia z tej jatki" na scenie politycznej "poprzez zmiany podstaw ustrojowych". - Mówię o tym od 10 lat, odpowiada mi echo - dodał.
O sytuacji politycznej w Polsce Kukiz mówił, że w kraju „od wielu lat jest dyktatura”. - Ona coraz bardziej siermiężnieje – dodał. Jednocześnie przestrzegał, że dyktatura ta umocni się "w przypadku zwycięstwa w wyborach prezydenckich przedstawiciela obecnej koalicji rządzącej".
Kukiz przekonywał, że nie wie kogo PiS wystawi w wyborach prezydenckich. Jego zdaniem PiS powinien był porozumieć się w sprawie wyborach prezydenckich z innymi partiami prawicowymi, przynajmniej co do poparcia w II turze. Błędem PiS – według Kukiza – jest to, że takiego porozumienia np. z Konfederacją nie szuka.