Adolfo Urso nazywa to nadchodzącą katastrofą. Zdaniem wywodzącego się ze skrajnie prawicowego ugrupowania Bracia Włosi (FdI) ministra przemysłu taki będzie efekt, jeśli Unia utrzyma zakaz sprzedaży po 2035 roku samochodów o napędzie spalinowym.
Na tę katastrofę mają się składać wysokie ceny elektryków, załamanie ich sprzedaży oraz mordercza konkurencja dotowanego przez państwo chińskiego importu. Dlatego, uważa Urso, jeśli Bruksela nie wycofa się z dotychczasowych zapowiedzi, na ulice europejskich miast wyjdą setki tysięcy robotników – tak jak na początku roku ulice zablokowali rolnicy.