Reklama

Jędrzej Bielecki: Joe Biden, zbawca polskiej demokracji

Odchodzący prezydent USA obronił wolność w naszym kraju. Ale jeszcze nie wiadomo, czy to samo zdoła osiągnąć we własnym.
Joe Biden

Joe Biden

Foto: Reuters

Joe Biden pozostanie jeszcze w Białym Domu przez pięć miesięcy, do oficjalnego przekazania władzy swojemu następcy. Jednak to w ten wtorek (czasu polskiego) Ameryka była świadkiem jego symbolicznego pożegnania. Owacji na stojąco na Konwencji Demokratycznej w Chicago nie było końca. Emocje rozgrzanych delegatów czy słuszny dowód uznania dla polityka, którego należy zaliczyć do grona największych prezydentów Ameryki?

W perspektywy Polski z pewnością trzeba mówić o tym drugim. Utrącenie lex Tusk, które miało wykluczyć w zeszłym roku z udziału w wyborach lidera opozycji pod sfabrykowanymi zarzutami ulegania wpływom rosyjskim i utrzymanie prawa TVN do pozostania na falach, czyli tak naprawdę uratowanie wolności słowa: już tylko te dwa przykłady interwencji Ameryki w polskie życie polityczne wystarczą, aby uznać Joe Bidena za zbawcę polskiej wolności. Gdyby wtedy na jego miejscu był Donald Trump, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziś rzeczywiście mielibyśmy Budapeszt w Warszawie: reżim, w którym procedury demokratyczne mają zasadniczo już tylko fasadowy charakter.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama