To ma być kolejny krok do zmiany obowiązującej od 1997 r. ustawy zasadniczej. Jak informowaliśmy w „Rzeczpospolitej" pod koniec listopada, w Sejmie działa już Poselski Zespół na rzecz Nowej Konstytucji. Składa się wyłącznie z posłów klubu Pawła Kukiza. Teraz inicjatywa ma szanse wejść na wyższy sejmowy poziom.

Projekt uchwały „o powołaniu Komisji Nadzwyczajnej do opracowania założeń zmian Konstytucji RP oraz przygotowania projektu ustawy zmieniającej Ustawę Zasadniczą" złożą posłowie Kukiz'15. – To było nasze hasło w kampanii wyborczej i chcemy dotrzymać słowa. Ale pozytywnie zaskoczyły nas też wypowiedzi polityków innych ugrupowań, którzy wskazują na tę potrzebę – mówi nam Piotr Apel z klubu Kukiza. Chodzi o wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który mówił o potrzebie zmian w konstytucji po exposé premier Beaty Szydło.

Z naszych informacji wynika, że kukizowcy odbyli już konsultacje w Sejmie i wiedzą, że komisję uda się powołać. Szef Klubu PiS i wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki w rozmowie z nami jest jednak ostrożny.

– Odbyły się bardzo wstępne konsultacje i nie jesteśmy przeciw. Wciąż nie ma większości do zmiany konstytucji, więc raczej jest to pomysł na przyszłość, ale możemy prowadzić prace – ocenia polityk.

Taka deklaracja wystarczy jednak, by projektem uchwały zajęła się któraś z sejmowych komisji. PiS zależy na takich pracach, bo temat pojawiał się również w jego kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. W partii podoba się również pomysł, by na czele komisji nadzwyczajnej stanął Kornel Morawiecki z Kukiz'15.

Jednak, by udało się przeforsować zmiany w konstytucji, potrzeba 307 głosów, a PiS wraz z Kukizem i przychylnymi mu niezrzeszonymi dysponują 275 posłami. Stąd nowa ustawa zasadnicza musiałaby być przedmiotem szerszego porozumienia. Kukizowcy nie usłyszeli sprzeciwu w PO i Nowoczesnej, ale o wspólne stanowisko może być trudno. – Kukiz musi pokazać swoją opozycyjność, byśmy z nim w takich sprawach współpracowali – mówi nam polityk PO.

Opozycji będzie jednak trudno znaleźć argumenty do sprzeciwu wobec powstania komisji nadzwyczajnej. – PO jest otwarta na debatę o zmianie konstytucji. Możemy rozmawiać o tym, jak usprawniać wymiar sprawiedliwości, o relacjach ustrojowych, o relacjach prezydenta z rządem. To powinna być dyskusja parlamentarna, a nie z pozycji siły. Jestem za dyskusją nad nowelą konstytucji lub napisaniem nowej ustawy zasadniczej – mówił ostatnio w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Borys Budka, do niedawna kandydat na szefa PO.

Debatę konstytucyjną zainicjowała w tym roku „Rzeczpospolita". Redaktor naczelny Bogusław Chrabota przypominał, że powstała ona 18 lat temu i „jej ramy dziś Polsce nie służą". W przeprowadzonym wtedy sondażu IBRiS tylko 11 proc. Polaków uznało, że nie wymaga ona zmian. W debacie wzięli wtedy udział kandydaci w wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda opowiedział się za dyskusją, ale nie określił ram nowej konstytucji.