Po szczycie NATO w Waszyngtonie najbliżsi sojusznicy Joe Bidena nie mogą być pewni tego, jak będzie wyglądało amerykańskie zaangażowanie w działania sojuszu od stycznia przyszłego roku.
Po szczycie nie milkną pytania, czy prezydent będzie w stanie kontynuować walkę z Donaldem Trumpem.
Wiele rozmów z ostatniego tygodnia, czy to w ogromnym centrum kongresowym, w którym zebrali się przywódcy, na oficjalnych przyjęciach, czy też na spotkaniach po godzinach w barach i ambasadach, koncentrowało się na tym, jak Biden wypadł podczas szczytu — i jaka będzie jego przyszłość.
Czytaj więcej
Część współpracowników Joe Bidena, w tym trzy osoby bezpośrednio zaangażowane w jego kampanię wyborczą, w rozmowie z NBC News przekonują, że ich zd...
Orbán nie wierzy w zwycięstwo Bidena
Premier Węgier Viktor Orbán, który opuścił szczyt w czwartek, aby spotkać się z Trumpem na Florydzie, powiedział innym przywódcom podczas uroczystej kolacji w Białym Domu, że sojusznicy NATO, którzy nadal uważali, że Biden może wygrać, "byli jak ludzie na Titanicu grający na skrzypcach, gdy statek szedł na dno".
Inni szybko odrzucili taki pesymizm. Biden był „w pełni obecny” podczas szczytu, powiedziały „Financial Times” osoby, które były świadkami jego oficjalnych wystąpień, i nie wydawał się ani rozproszony polityczną burzą wewnątrz kraju, ani tak zmęczony, jak podczas debaty dwa tygodnie temu.
Czytaj więcej
Joe Biden przegrywa kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi w USA nie tylko ze sobą, ale przede wszystkim ze współczesnością, w której oczy...
Sojusznicy NATO powstrzymywali się od jakichkolwiek publicznych wypowiedzi związanych ze zdrowiem Bidena w obawie przed ingerencją w listopadowe wybory lub zdenerwowaniem kluczowego sojusznika. Cisza ta przeczyła jednak ogromnemu zaniepokojeniu europejskich sojuszników wyborami, biorąc pod uwagę antynatowskie stanowisko Trumpa i znaczenie amerykańskich obietnic bezpieczeństwa dla Europy.
Prawdziwym testem dla Bidena była czwartkowa konferencja prasowa. Nie obyło się bez wpadek. Prezydent USA pomylił nazwiska wiceprezydent Kamali Harris oraz swojego republikańskiego rywala, Donalda Trumpa, a także przedstawił Wołodymyra Zełenskiego jako "prezydenta Putina".