Reklama

Po wydarzeniach w Małopolsce nowa stawka wyborów lokalnych w PiS

Wybory lokalne w PiS nigdy nie cieszyły się dużym zainteresowaniem mediów w przeciwieństwie do analogicznych wyborów w PO. W tym roku może być jednak inaczej.
Od lewej: Łukasz Kmita i Łukasz Smółka

Od lewej: Łukasz Kmita i Łukasz Smółka

Foto: Łukasz Gągulski

Mija tydzień od końca kryzysu wyborczego w Małopolsce, gdy marszałkiem został Łukasz Smółka, a nie wcześniej forsowany przez władze PiS kandydat Łukasz Kmita. Sytuacja w Małopolsce przyciągnął uwagę mediów ogólnokrajowych, a same wydarzenia w regionie nadal są komentowane w partii. 

PiS jednak szykuje się na dużo ważniejsze wybory – wewnątrz partii, pierwsze od wielu lat. Wynik lokalnych starć jesienią może być wpisany w dyskusję o tym, jakie realne przełożenie na PiS ma nadal prezes Jarosław Kaczyński. W tle przygotowania do kolejnej kampanii – do wyborów prezydenckich. I chociaż konflikt w Małopolsce miał swoje konkretne i personalne podłoże, to siłą rzeczy wybory lokalne w PiS będą potencjalnie uznawane również za test dla siły prezesa Kaczyńskiego jako lidera obozu. Zarówno wewnętrznie, jak i w mediach. 

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama