Mija tydzień od końca kryzysu wyborczego w Małopolsce, gdy marszałkiem został Łukasz Smółka, a nie wcześniej forsowany przez władze PiS kandydat Łukasz Kmita. Sytuacja w Małopolsce przyciągnął uwagę mediów ogólnokrajowych, a same wydarzenia w regionie nadal są komentowane w partii.
PiS jednak szykuje się na dużo ważniejsze wybory – wewnątrz partii, pierwsze od wielu lat. Wynik lokalnych starć jesienią może być wpisany w dyskusję o tym, jakie realne przełożenie na PiS ma nadal prezes Jarosław Kaczyński. W tle przygotowania do kolejnej kampanii – do wyborów prezydenckich. I chociaż konflikt w Małopolsce miał swoje konkretne i personalne podłoże, to siłą rzeczy wybory lokalne w PiS będą potencjalnie uznawane również za test dla siły prezesa Kaczyńskiego jako lidera obozu. Zarówno wewnętrznie, jak i w mediach.