Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa w rządzie PiS, w rozmowie z Polsat News zapowiedział, że swoją nową partię, która może nosić nazwę Partia Polska, utworzy wraz z trzema posłami Kukiz'15: Jarosławem Sachajką, Markiem Jakubiakiem i Pawłem Kukizem.
Jan Krzysztof Ardanowski chce stworzyć nowe koło w Sejmie i liczy, że będzie się ono rozrastać
Ci trzej posłowie weszli do Sejmu z listy PiS, ale nie weszli do klubu PiS, tylko utworzyli własne koło. Teraz — jak wynika ze słów Ardanowskiego — wszyscy trzej mogą wraz z nim utworzyć nowe koło, które będzie związane z powstającą partią.
Czytaj więcej
Kłótnia Marcina Mastalerka z Mariuszem Błaszczakiem odsłania, jak poważne interesy dzielą poszczególne środowiska w ramach zjednoczonej niegdyś pra...
Ardanowski, który w ostatnim czasie otwarcie krytykuje Jarosława Kaczyńskiego i wzywa go, by ustąpił ze stanowiska prezesa PiS zostając honorowym prezesem tego ugrupowania, w rozmowie z Polsat News stwierdził, że liczy na to, iż nowe koło w Sejmie zacznie przyciągać parlamentarzystów i zadziała jak „kula śnieżna”. - Wielu posłów się odważy, oni się boją na początku - podkreślił. Były minister rolnictwa mówił też, że prywatnie wielu polityków przyznaje mu rację, ale obawiają się, że nowa inicjatywa polityczna nie odniesie sukcesu.
Uważam, że prezydent powinien włączyć się w budowanie pewnego porozumienia polskiej centroprawicy, ruchu społecznego
Szymon Hołownia o nowym kole w Sejmie: Nikt się ze mną w tej sprawie nie kontaktował
Ardanowski wyraził też nadzieję, że jego inicjatywę poprze prezydent Andrzej Duda. - Uważam, że prezydent powinien włączyć się w budowanie pewnego porozumienia polskiej centroprawicy, ruchu społecznego - stwierdził dodając jednak, że na razie prezydent "nie wykazuje w tym kierunku szczególnego zainteresowania". Z kolei o szefie gabinetu prezydenta, Marcinie Mastalerku, Ardanowski mówił, że "swoimi agresywnymi wypowiedziami, to raczej szkodzi prezydentowi niż pomaga".
Hołownia pytany o zapowiedzi Ardanowskiego stwierdził, że „mówił, iż będą ruchy na sali (sejmowej) i są ruchy na sali”. - To się czuło od kilku posiedzeń - dodał.
- Ani poseł Ardanowski ani nikt inny się ze mną w tej sprawie nie kontaktował - przyznał jednocześnie.