Reklama

Onet wygrał proces wyborczy z Danielem Obajtkiem. Czego dotyczył?

Daniel Obajtek pozwał Onet za artykuł "Tajna drukarnia polityków PiS w garażu. Sprawę bada prokuratura", w którym portal ujawnił, że prokuratura zajmie się drukowaniem banerów wyborczych Marcina Romanowskiego, Jana Kanthaka i właśnie Obajtka w tajnym garażu w Aleksandrowie. Proces, toczący się w trybie wyborczym, prezes PKN Orlen jednak przegrał.
Daniel Obajtek

Daniel Obajtek

Foto: Radek Pietruszka, PAP

arb

Orzeczenie w tej sprawie nie jest prawomocne.

Daniel Obajtek kontra Onet: Pozew o 11, rozprawa o 14:30

W sprawie opisanej przez Onet prokuratura podejrzewa, że mogło dojść do złamania przepisów o finansowaniu kampanii wyborczej. Obajtek pozwał za to Onet w trybie wyborczym — polityk otwiera listę wyborczą PiS w okręgu podkarpackim w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Czytaj więcej

Daniel Obajtek zaprzecza, by mieszkał w Budapeszcie. "Bzdura, jestem w Polsce"

Pozew wpłynął do Onetu we wtorek o 11, a rozprawę wyznaczono już na 14:30. Portal miał dwie godziny, by odpowiedzieć na pozew — czytamy w Onecie.

— Sąd Okręgowy w Krakowie narzuca nam takie reguły, który uniemożliwiają nam realną obronę — mówił prawnik Ringier Axel Springer Jakub Kudła.

Reklama
Reklama

Na terenie nieruchomości w Aleksandrowie, wsi w pobliżu Biłgoraja, znajdowało się urządzenie do drukowania banerów wyborczych

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Krakowie przyznał rację Onetowi.

Czego dotyczył pozew Daniela Obajtka przeciw Onetowi? Drukarnia plakatów w garażu

Opisana przez Onet sprawa zaczęła się od zawiadomienia posłanki PiS, Beaty Strzałki, która w październiku 2023 roku poinformowała policję o niszczeniu jej materiałów wyborczych. Strzałka startowała w wyborach w okręgu chełmskim, gdzie o mandat ubiegał się też m.in. wiceminister sprawiedliwości,. Marcin Romanowski. Dochodzenie prokuratury w tej sprawie wykazało, że na terenie nieruchomości w Aleksandrowie, wsi w pobliżu Biłgoraja, znajdują się nie tylko banery Beaty Strzałki, ale też urządzenie do drukowania banerów wyborczych, na których drukowano plakaty Marcina Romanowskiego. Druk plakatów miała nadzorować Iwona L., urzędniczka z Ministerstwa Sprawiedliwości, a dziś prezes Fundacji Akademii Wymiaru Sprawiedliwości oraz Marcin P., asystent Sądu Okręgowego w Krakowie. Iwona L. drukowała banery, a Marcin P. uczestniczył w ich dystrybucji.

Po zmianie władzy i kierownictwa prokuratury do sprawy wrócono — i 17 maja znów przeszukano posesję. Wówczas okazało się, że na znajdującej się tam drukarce drukowane są materiały wyborcze kandydatów w wyborach do PE — w tym Obajtka. Urządzenia miał obsługiwać Ukrainiec, specjalnie w tym celu zatrudniony.

Onet publikując artykuł próbował skontaktować się z Obajtkiem i Romanowskim, ale obaj nie odbierali telefonów.

Czytaj więcej

Daniel Obajtek nie stawił się na wezwanie komisji śledczej. Znowu
Reklama
Reklama

W czwartek komisja śledcza ds. afery wizowej przyjęła uchwałę, w której zwraca się do Sądu Okręgowego w Warszawie z prośbą o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na posiedzenie komisji Obajtka, który dwa razy nie stawił się na jej wezwanie.

Jak ujawniło Radio Zet i Frontstory.pl Obajtek ma przebywać na Węgrzech. Były prezes PKN Orlen temu zaprzecza.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama