Sondaż: Polacy o Funduszu Sprawiedliwości. Czy środki wydawano bezprawnie?

"Czy Pani/Pana zdaniem przy wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości w czasie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro, doszło do złamania prawa?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research.

Publikacja: 30.05.2024 07:28

Michał Woś ma stracić immunitet w związku z wydaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Peg

Michał Woś ma stracić immunitet w związku z wydaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa

Foto: PAP/Paweł Supernak

Podstawą prawną działania Funduszu Sprawiedliwości jest art. 43 ustawy Kodeks karny wykonawczy. Zadaniem Funduszu jest pomoc osobom pokrzywdzonym i świadkom, a także przeciwdziałanie przestępczości i pomoc postpenitencjarna. Dysponentem środków z Funduszu Sprawiedliwości jest Minister Sprawiedliwości.

Na co wydawane były pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości w czasie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro?

Wśród zadań Funduszu jest m.in. finansowanie przedsięwzięć edukacyjnych oraz informacyjnych, dotyczących w szczególności przyczyn, uwarunkowań i zapobiegania przestępczości oraz upowszechniania wiedzy dotyczącej praw pokrzywdzonych, metod rozwiązywania konfliktów, mediacji w sprawach rodzinnych, nieletnich i karnych. Powołując się na zadania z zakresu prewencji Fundusz przekazywał m.in. środki kołom gospodyń wiejskich, co uzasadniano tym, że organizują one spotkania z policjantami w ramach uświadamiania seniorów o zagrożeniach czy Radiu Maryja, które dociera do starszych osób, a te często padają ofiarą przestępców więc działalność edukacyjna wśród nich jest istotna (tak tłumaczył to niedawno Janusz Kowalski). Środki z Funduszu Sprawiedliwości trafiały też do ochotniczych straży pożarnych. Z tego źródła sfinansowano też zakup oprogramowania Pegasus, które wykorzystywano potem m.in. do inwigilowania niektórych polityków i innych osób związanych z opozycją wobec rządu PiS.

Czytaj więcej

Nowe otwarcie Funduszu Sprawiedliwości. Miliony dotacji do zwrotu

Od kilku dni media publikują tzw. taśmy Tomasza Mraza, byłego dyrektora Departamentu Funduszu Sprawiedliwości, który przez dwa lata nagrywał rozmowy z pracownikami Ministerstwa Sprawiedliwości a zapisy ok. 50 godzin takich nagrań przekazał prokuraturze, z którą współpracuje. Mraz opowiadał też na posiedzeniu sejmowego zespołu ds. rozliczeń PiS, że konkursy na środki z Funduszu Sprawiedliwości były ustawiane tak, by wygrywały w nich wybrane wcześniej podmioty, a polecenia w tej sprawie miał wydawać minister Zbigniew Ziobro. Na opublikowanych dotychczas nagraniach słychać m.in. jak były wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski, przygotowuje się do składania zeznań przed potencjalną komisją śledczą ws. Funduszu Sprawiedliwości. Pojawiły się też wątpliwości dotyczące finansowania kampanii wyborczej Suwerennej Polski, na którą też mogły być przeznaczane środki z Funduszu Sprawiedliwości, co stanowiłoby naruszenie przepisów o finansowaniu kampanii wyborczej. Sprawą ma zająć się PKW.

W związku z wydaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na oprogramowanie Pegasus prokuratura skierowała do marszałka Sejmu, Szymona Hołowni wniosek o uchylenie immunitetu Michałowi Wosiowi, posłowi Suwerennej Polski, byłemu wiceministrowi sprawiedliwości. Kolejne takie wnioski mają dotyczyć Romanowskiego i Dariusza Mateckiego.

Sondaż: 69 proc. mieszkańców wielkich miast uważa, że środki z Funduszu Sprawiedliwości były wydawane bezprawnie

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy czy — ich zdaniem - przy wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości w czasie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro, doszło do złamania prawa.

Na tak zadane pytanie „tak” odpowiedziało 52,9 proc. badanych.

Odpowiedzi „nie” udzieliło 13,5 proc. respondentów.

33,6 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

- Mężczyźni (59%) częściej niż kobiety (48%) sądzą, że środki z Funduszu Sprawiedliwości za ministra Zbigniewa Ziobry były wydawane bezprawnie. Taką opinię ponadto wyraża ponad połowa badanych posiadających wykształcenie wyższe (56%). Przekonanie, że przy wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości doszło do złamania prawa w czasie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro, rośnie wraz z wiekiem (do 24 lat – 37%, powyżej 50 lat – 58%). Sześć osób na dziesięć (62%) z dochodem między 5001 a 7000 zł netto oraz siedmiu badanych na dziesięciu (69%) z miast o wielkości powyżej 500 tys. mieszkańców jest zdania, że środki z Funduszu Sprawiedliwości za ministra Zbigniewa Ziobry były wydawane bezprawnie — komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 28-29 maja 2024 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.

Podstawą prawną działania Funduszu Sprawiedliwości jest art. 43 ustawy Kodeks karny wykonawczy. Zadaniem Funduszu jest pomoc osobom pokrzywdzonym i świadkom, a także przeciwdziałanie przestępczości i pomoc postpenitencjarna. Dysponentem środków z Funduszu Sprawiedliwości jest Minister Sprawiedliwości.

Na co wydawane były pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości w czasie, gdy Ministerstwem Sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro?

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Koalicyjne rozbieżności i polityczne plany. Co dalej w ramach rządów koalicji?
Polityka
Paweł Kowal: Polska odbuduje Ukrainę. Nasi przedsiębiorcy już zarabiają
Polityka
Czy rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości został powołany zgodnie z prawem?
Polityka
Poseł Kmita znów przegrał głosowanie. Otwarty bunt w małopolskim PiS
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Polityka
"Był dla nas obciążeniem". Decyzję Janusza Kowalskiego oceniają jego koledzy
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży