Jerzy Haszczyński: Wybory na Litwie. Gitanas Nausėda – 44 proc. Kandydaci antysystemowi – prawie 30 proc. (WIDEO)

Skład drugiej tury wyborów prezydenckich na Litwie nie jest zaskoczeniem. Liczba głosów oddanych na polityków antyestablishmentowych – już tak.

Publikacja: 13.05.2024 18:49

Gitanas Nausėda zdobył 44 proc. głosów

Gitanas Nausėda zdobył 44 proc. głosów

Foto: AFP

Zgodnie z przewidywaniami w niedzielę wygrał prezydent Gitanas Nausėda, zdobywając 44,1 proc. głosów, w związku z tym – co też wydawało się oczywiste – potrzebna będzie druga tura 26 maja.

Zmierzy się w niej z Ingridą Šimonytė, premier należącą do największej w rządzie partii konserwatywnej – co już tak oczywiste nie było.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich na Litwie 30 proc. głosów zdobyli kandydaci antysystemowi

Na podstawie sondaży nie dawało się wykluczyć, że do drugiej tury nie przejdzie jeden z trzech kandydatów kontestujących polityczną rzeczywistość Litwy, w tym wielkie wsparcie dla walczącej z najeźdźcą Ukrainy.

Chodziło o Ignasa Vėgėlė, eksperta prawa unijnego, profesora uniwersytetu kowieńskiego, a nawet do niedawna szefa litewskiej rady adwokackiej – który karierę polityczną zaczął jako guru antyszczepionkowców i przeciwników restrykcji covidowych.

Vėgėlė zdobył jednak wyraźnie mniej głosów niż premier Šimonytė (on – 12,4 proc., ona – 19,9 proc.) i zajął trzecie miejsce.

Za nim byli dwaj jeszcze radykalniejsi politycy antyestablishmentowi – Remigijus Žemaitaitis, który tuż przed wyborami prezydenckimi z powodu antysemickich wypowiedzi stracił miejsce w parlamencie, oraz Eduardas Vaitkus, obnoszący się ze swoją prorosyjskością.

Najbardziej wstrząsający wniosek z pierwszej tury brzmi: 30 proc. głosujących poparło polityków antysystemowych. Ten elektorat da o sobie jeszcze znać w październikowych wyborach do Sejmu. Zapowiada się, że zmęczenie pomocą dla Ukraińców stanie się w nich ważnym tematem.

Drugi niepokojący wniosek – prorosyski Vaitkus (7,3 proc.) podoba się mniejszościom narodowym. Wygrał w zamieszkanym głównie przez Polaków rejonie solecznickim i w zamieszkanej przede wszystkim przez Rosjan i innych Słowian Wisagini.

Czytaj więcej

Ewelina Dobrowolska, minister sprawiedliwości Litwy: Wpływ Kremla na Polaków zmalał

W dniu wyborów Vaitkus chwalił się, że napisała o nim kremlowska tuba propagandowa Sputnik i cytowała go, że gdyby wygrał, to z pierwszą wizytą udałby się do Rosji lub na Węgry, i że wygnałby NATO-wskie samoloty z litewskiego nieba.

Gitanas Nausėda jest zdecydowanym faworytem drugiej tury. Niektórzy porównują go do Jarosława Kaczyńskiego

Prawie wszyscy są przekonani, że Nausėda wygra w drugiej turze. Pokonał już zdecydowanie Šimonytė w poprzednich wyborach w 2019 roku (66,5 proc. do 33,5 proc.). Teraz ciążą na niej jeszcze trudy trzech i pół roku rządzenia w czasach kryzysów. Nie może też za bardzo liczyć na elektoraty kandydatów, którzy odpadli po pierwszej turze (poza jednym – ze współrządzącej partii liberalnej; ten uciułał 3,6 proc.).

Teraz będzie to starcie szefowej bardzo dbającego o miejsce w unijnym mainstreamie rządu z prezydentem o eklektycznych poglądach, na pewno nie liberalnych.

Niektórzy – na przykład Rimvydas Valatka, chyba najbardziej znany dziennikarz litewski – uważają, że Gitanas Nausėda jest po trochu konserwatystą, nacjonalistą i lewicowcem (popierają go silni w opozycji socjaldemokraci). I porównują do Jarosława Kaczyńskiego. W przeciwieństwie do prezesa PiS nie ma on jednak partii (i do żadnej nie należy) oraz takiej masy wyznawców.

Zgodnie z przewidywaniami w niedzielę wygrał prezydent Gitanas Nausėda, zdobywając 44,1 proc. głosów, w związku z tym – co też wydawało się oczywiste – potrzebna będzie druga tura 26 maja.

Zmierzy się w niej z Ingridą Šimonytė, premier należącą do największej w rządzie partii konserwatywnej – co już tak oczywiste nie było.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Krytykujesz wojnę? Nie lubisz Putina? Gdzie trafiają rosyjscy "polityczni"
Polityka
Wybory do PE. Chadecja skręca w prawo
Polityka
Niemiecka prawicowa AfD wykluczona z grupy w Parlamencie Europejskim
Polityka
Łapówkarze na czele „ministerstwa wojny”. Czy doszło do zdrady państwa?
Polityka
Norwegia zakazuje wjazdu turystom z Rosji. Kreml zapowiada odwet