Rolnicy pojawili się w czwartek w Sejmie i domagają się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
Już w ubiegłym tygodniu rolnicy zapowiadali, że będą przebywać w parlamencie do czasu spotkania z szefem rządu i nie wykluczali, że ich protest przyjmie formę strajku głodowego.
Rolnicy prowadzą protest głodowy w Sejmie
Przedstawiciel protestujących Mariusz Borowiak w poniedziałek poinformował, że rolnicy zmieniają formę protestu i od teraz będą prowadzić strajk głodowy. Zamierzają przyjmować wyłącznie wodę.
Czytaj więcej
W czwartek do Sejmu weszła grupa rolników, która domaga się spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. Protestujący mieli wejść do Sejmu na zaproszeni...
Protestujący rolnicy twierdzą, że dotychczas różnym organizacjom rolniczym nie udało się spotkać z premierem, "rozmowy na niczym się kończyły". - Dlatego przyjechaliśmy tutaj i dzisiaj chcielibyśmy zaprotestować przeciwko Zielonemu Ładowi, przeciwko otwarciu granicy na produkty płynące z Ukrainy. Chcielibyśmy, aby w końcu ktoś potraktował nas, rolników, bardzo poważnie — mówił Borowiak.
Rolnicy pojawili się w Sejmie na zaproszenie posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, że „posłowie, którzy złamali zasady bezpieczeństwa obowiązujące w Sejmie zostaną ukarani”.
PiS przyłącza się do protestu rolników
W piątek pod hasłem "Precz z Zielonym Ładem" w Warszawie odbył się protest rolników. Demonstranci zebrali się na placu Zamkowym, a następnie przejść przed Sejm. Protest zapowiedział Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych.
- Myśmy wyciągnęli Polskę z Trzeciego Świata, bo kraj z głodnymi dziećmi to jest kraj Trzeciego Świata. Polska w tym okresie (rządów PIS) ogromnie zyskała. Teraz ma się cofać - mówił wygłaszając oświadczenie prasowe Jarosław Kaczyński, prezes PiS na konferencji, na której tłumaczył, dlaczego PiS bierze udział w proteście rolników w Warszawie przeciw "Zielonemu ładowi".