Dlaczego gen. Jarosław Gromadziński został odwołany ze stanowiska dowódcy Eurokorpusu?
— Wszystko odbywa się zgodnie z procedurami, jest wszczęte postępowanie kontrolne. W związku z tym podjęliśmy decyzję o zmianie na czele Eurokorpusu — odparł.
- Jest wyznaczony nowy szef, gen. Piotr Błazeusz, były pierwszy zastępca szefa Sztabu Generalnego, niezwykle doświadczony i w Polsce, i za granicą - dodał Kosiniak-Kamysz.
Czytaj więcej
We wtorek zmarł nagle generał brygady Adam Marczak, szef sztabu Dowództwa Operacji EU Althea w Mons.
- Jeśli się wchodzi na taką ścieżkę to zawsze jest strona poważna. To nie jest oskarżenie kogokolwiek, będzie proces wyjaśnienia, po procesie wyjaśnienia będzie podjęta ostateczna decyzja - zastrzegł.
- Jeśli wszystko się zakończy pozytywnie, to następuje powrót do normalnego trybu służby — dodał.
- Wyobrażam sobie, że gen. Gromadziński jest zaangażowany w inne zadania. To normalne, był odwoływany ze stanowiska dowódcy 18 Dywizji za naszych poprzedników — przypomniał.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Wszystkie siły i środki były w gotowości. Jeżeli jakakolwiek przesłanka świadczyłaby o tym, że rakieta jest wycelowana w cel na terytorium Polski, wówczas wszystkie działania byłyby podejmowane
Kosiniak-Kamysz zapewnił, że „Sojusznicy zostali poinformowani” o sprawie „z odpowiednim wyprzedzeniem”.
Dopytywany o szczegóły postępowania SKW ws. gen. Gromadzińskiego wicepremier odparł, że „będzie taka możliwość”, gdy postępowanie się zakończy.
A jaki charakter ma postępowanie?
- Zostały wdrożone procedury, które SKW prowadzi. To jest decyzja SKW. Nie mogę powiedzieć jaka to jest sprawa — uciął temat.
Rosyjska rakieta nad Polską nie została zestrzelona. Minister obrony: To była dobra decyzja
Władysław Kosiniak-Kamysz był następnie pytany czy Polska miała szansę zestrzelić rosyjską rakietę, która w niedzielę znalazła się nad terytorium Polski.
- To jest ocena zawsze indywidualna dowódcy operacyjnego., oficera dyżurnego, a na końcu decyzja pilota.
- Wszystkie siły i środki były w gotowości. Jeżeli jakakolwiek przesłanka świadczyłaby o tym, że jest wycelowana w cel na terytorium Polski, wówczas wszystkie działania byłyby podejmowane — dodał.
Czytaj więcej
Polacy nie chcą, aby żołnierze z naszego kraju oraz z innych krajów NATO zostali wysłani na Ukrainę.
Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że rakieta była nad terytorium Polski przez 39 sekund. - W tym przypadku podjęto decyzję o niepodejmowaniu działania — dodał. - Był obserwowany tor lotu, wszystko wskazywało, że rakieta zaraz opuści terytorium Polski. To była dobra decyzja — podsumował.
Jednocześnie Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że każdy przyszły taki wypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.
Czy w Polsce powróci pobór do wojska?
Kosiniaka-Kamysza pytano czy Polska może wrócić do poboru do wojska
- Zasadnicza służba wojskowa jest w Polsce zawieszona, nie jest zlikwidowana. W każdej chwili, gdy zajdzie taka potrzeba, można ją odwiesić - zaznaczył.
- Nie ma żadnego planu jej odwieszania bo jest dobrowolna zasadnicza służba wojskowa, która się cieszy ogromnym powodzeniem, ponad 5 tys. żołnierzy do połowy marca wstąpiło do zasadniczej dobrowolnej służby wojskowej — dodał natychmiast.
Kosiniak-Kamysz mówił też, że w 2024 roku liczebność polskiej armii ma osiągnąć 220 tysięcy a "plany te mogą być wypełnione dużo szybciej" i "być może będziemy nowelizować budżet".