Donald Tusk odpowiada PiS-owi. "Większość ze 100 konkretów jest w jakiejś fazie realizacji"

Mieliśmy do czynienia przez osiem lat do czynienia ze sługami kłamstwa oraz korupcji - mówił na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

Publikacja: 19.03.2024 15:00

Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Tusk zaczął konferencję od projektów przyjętych na posiedzeniu rządu.

- Dziś na posiedzeniu rządu przyjęliśmy dwa projekty: bardzo zależało mi na tym, aby sfinalizować prace nad tymi projektami, bo czekają na te rozwiązania setki tysięcy obywatelek i obywateli. Pierwsza grupa to mikroprzedsiębiorcy, samozatrudnieni. Mówimy tu o osobach samozatrudnionych i tych, które zatrudniają do dziewięciu osób. Te osoby będą mogły liczyć na ten długo oczekiwany „urlop dla przedsiębiorców” - możliwość wzięcia „urlopu”, to jest miesiąc w ciągu roku, gdy mikroprzedsiębiorca nie będzie płacił składki ZUS-owskiej i w tym samym czasie państwo zapłaci jego składkę ZUS-owską - powiedział premier.

Donald Tusk: Urlop dla przedsiębiorców jeszcze w tym roku

- Mikroprzedsiębiorca ma także prawo do wypoczynku, do tego wypoczynku urlopowego i nie musi być za to karany finansowo — dodał.

Wysokość składki na ZUS dla przedsiębiorców w latach 2007-2024

Wysokość składki na ZUS dla przedsiębiorców w latach 2007-2024

PAP

- Będzie można korzystać z tego urlopu dla przedsiębiorców na podstawie wniosku wysłanego do ZUS. Wysłanie wniosku drogą elektroniczną będzie oznaczało automatycznie oznaczać taką decyzję - podkreślił Tusk.

- Chcemy, aby to rozwiązanie weszło w życie jeszcze w tym roku. Myślę, że w ciągu czterech miesięcy ZUS upora się z kwestiami informatycznymi — dodał. 

Donald Tusk zapowiada dodatek 1 000 zł brutto dla pracowników opieki społecznej

- Przyjęliśmy też drugi projekt: to jest ustawa na podstawie której przygotowaliśmy program. Na swojej drodze w ostatnich dwóch latach spotykałem pracownice i pracowników opieki socjalnej w polskich samorządach. To prawie 200 tys. osób. Głównie kobiety, z reguły z wyższym wykształceniem, bardzo ciężka praca, czasami upokarzająca — bo często pracownicy i pracownice opieki społecznej byli w trudniejszej sytuacji materialnej niż podopieczni opieki społecznej — mówił też Tusk.

- Dlatego uparłem się, żeby rekomendować przygotowanie rozwiązania, pani minister (pracy Agnieszka) Dziemianowicz-Bąk zaangażowała się w to i mamy to rozwiązanie. Jak będziemy mieli podpisaną przez prezydenta ustawę możemy wprowadzić program — na mocy tego programu pracownicy i pracownice opieki społecznej otrzymają dodatek w wysokości 1 000 zł brutto — dodał.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Kampania samorządowa testuje spójność koalicji

Tusk mówił też, że „zależało mu w tych pierwszych tygodniach i miesiącach przestawić ten paradygmat, żeby w Polsce ci, którzy pracują na rzecz innych ludzi, którzy pełnią rolę służebną, są świetnie przygotowani do pracy, ale nie mają silnych lobbies za sobą, jak związki zawodowe, nie blokują dróg, nie organizują demonstracji przed Sejmem” nie byli w sytuacji, w której ledwo wiążą koniec z końcem.

Dziś ci, którzy nam zarzucają, że nie wypełniliśmy wszystkich zobowiązań w ciągu tych 100 dni, to są dokładnie ci, którzy przez te trzy miesiące robili wszystko, by blokować dobre zmiany.

Donald Tusk, premier

- Naszą intencją jest, aby ten dodatek w wysokości 1 000 zł brutto zaczął trafiać do pracownic i pracowników opieki społecznej już od połowy lipca. Wszystko w rękach parlamentarzystów i prezydenta — dodał.

Donald Tusk: Przez trzy miesiące zrobiliśmy więcej niż jakikolwiek rząd w historii

- Gdy prowadziłem posiedzenie rządu odbywała się konferencja prasowa, czy inne wydarzenie medialne, z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło, Mateusza Morawieckiego i Mariusza Błaszczaka. Usłyszałem, że pojawiły się tam literackie epitety pod adresem moim i moich pracowników w związku ze 100 konkretami na 100 dni. Kiedy słyszę takie słowa „królowie kłamstwa” w ustach panów Kaczyńskiego i Błaszczaka, kiedy widzę pana Morawieckiego, który komuś zarzuca kłamstwa, przychodzi mi do głowy, że mieliśmy do czynienia przez osiem lat do czynienia ze sługami kłamstwa oraz korupcji. W skrócie SKOK tak przypadkowo. Jednym z zadań na 100 dni było dla nas rozliczenie tego bezwstydnego złodziejstwa. Każdy dzień i każdy następny dzień pokaże państwu skalę pazerności oraz bezwstydu ekipy, która ma czelność formułowania takich epitetów pod adresem moim i moich współpracowników.

- Przez te trzy miesiące zrobiliśmy więcej, niż jakikolwiek rząd w historii III RP. W warunkach trudniejszych niż inne przed nami rządy — dodał.

- Dziś ci, którzy nam zarzucają, że nie wypełniliśmy wszystkich zobowiązań w ciągu tych 100 dni, to są dokładnie ci, którzy przez te trzy miesiące robili wszystko, by blokować dobre zmiany. Te obrazy zostaną na zawsze w pamięci większości Polaków: bijatyki przed Sejmem, awantury w Sejmie, wetowanie przez prezydenta, często bez powodu, ustaw, organizowanie manifestacji, podpinanie się, a następnie rozpalanie manifestacji rolniczych. Mógłbym tutaj wymieniać, ale nie chcę państwa zanudzać - mówił też Tusk.

Jako osiągnięcia swojego rządu Tusk wskazał podwyżki dla nauczycieli i wypłacenie 800plus, podwyżki dla budżetówki, „niezależna i niepartyjna prokuratura”, „media publiczne znowu oddane ludziom”, choć - jak zastrzegł - „czy metody się komuś podobały, czy nie, to inna sprawa”.

- Kiedy patrzę dziś na sługi korupcji oraz kłamstwa to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że dobrze wykorzystywaliśmy te trzy miesiące — podsumował dodając, że następne miesiące „to będzie przyspieszenie”.

- Jest trudniej w niektórych sprawach niż myślałem, ale to jest tylko większa motywacja dla mnie i dla całej naszej drużyny — dodał.

Donald Tusk: Takich szkód, jakie narobili poprzednicy, się nie spodziewałem

Tusk mówił też, że „większość ze 100 konkretów (obietnic wyborczych KO) jest w jakiejś fazie realizacji”. Przypomniał przy tym, że rząd ma charakter koalicyjny.

- Jak rozmawiam i będę rozmawiał każdego dnia z ludźmi to będę oczekiwał zrozumienia i wsparcia tam, gdzie potrzeba więcej siły. Jeśli z czegoś chciałbym się wytłumaczyć to z tego, że nie udało się przekonać wystarczającej liczby wyborców koalicji 15 października, by dostać wszystkie instrumenty do ręki — stwierdził. Dodał, że rząd mierzy się z „zabetonowanym PiS-owskim państwem”. - Domyślałem się, że jest źle, ale aż takich szkód, jakie narobili poprzednicy, się nie spodziewałem. Jakiś błąd w kalkulacji popełniłem — przyznał.

- Ale dajemy radę, ja bez kompleksów mogę ocenić te trzy miesiące — zaznaczył. Zapowiedział też, że „z każdym miesiącem zmiany będą postępowały szybciej”.

Donald Tusk odpowiada na pytanie „Rzeczpospolitej”: KO popiera Jacka Sutryka we Wrocławiu

Na konferencji prasowej dwa pytania Donaldowi Tuskowi zadał Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”

Michał Kolanko pytał Tuska na przejęcie władzy w ilu sejmikach liczy i czy na ścianie wschodniej do sukcesu wyborczego nie jest potrzebny dobry wynik Trzeciej Drogi.

- Ja w sprawie wyniku Trzeciej Drogi kiedyś się wypowiedziałem, to było w październiku, nie wiem do końca jaki to przyniosło efekt, ale wiem, że niektórzy się irytują kiedy to przypominam. Więc wolę na ten temat już nic nie mówić. Życzę wszystkim z koalicji 15 października jak najlepszego wyniku — odparł. - Ja nie lubię takiego tandetnego optymizmu, czasem się denerwuje, jak widzę jakieś ulotki, plakaty, grafiki w internecie „do zwycięstwa”, „zwyciężymy”. Szczególnie gdy widzę zdruzgotanych psychicznie, smutnych przeraźliwie uczestników spotkań z prezesem Kaczyńskim jak skandują zwyciężymy, to myślę, że lepiej czasem być ostrożnym w życiu niż przesadzać z pewnością siebie, bo czasem to wygląda kabaretowo — odparł.

Prezydenci największych polskich miast

Prezydenci największych polskich miast

PAP

- Nic się nie skończyło 15 października, dopiero coś się zaczęło. Ja wiem, że nie do wszystkich te argumenty trafiają, na pewno nie do twardych wyborców PiS-u. Do wszystkich pozostałych mam tylko jedną uwagę: nie bądźmy mądrzy po szkodzie. A szkody sobie sami narobimy, gdy uznamy, że wszystko już załatwione — dodał.

- Chcę, aby wszyscy zrozumieli, że wybory samorządowe to przyszłość europejskich pieniędzy i sposobów ich wydawania — mówił też Tusk.

- Sądzę, że to jest ten moment, gdy w interesie wszystkich bez wyjątku jest wybrać takich ludzi, którzy dobrze rozumieją jak wykorzystać środki z KPO, środków z Funduszy Spójności i jak współpracować z rządem — dodał mówiąc, że „niektórzy samorządowcy PiS-owscy dzisiaj organizują blokady na drogach a niektórzy blokują rolników” i że to oni będę blokować taką współpracę.

- I dlatego też zachęcam wszystkich, by zagłosować na Jacka Sutryka, który ma nasze poparcie. Wydaje się, że pan prezydent Sutryk bezwzględnie zasługuje na szansę II kadencji — stwierdził następnie Tusk odpowiadając na drugie pytanie Michała Kolanki o to, czy PO poprze w wyborach Jacka Sutryka.

Tusk zaczął konferencję od projektów przyjętych na posiedzeniu rządu.

- Dziś na posiedzeniu rządu przyjęliśmy dwa projekty: bardzo zależało mi na tym, aby sfinalizować prace nad tymi projektami, bo czekają na te rozwiązania setki tysięcy obywatelek i obywateli. Pierwsza grupa to mikroprzedsiębiorcy, samozatrudnieni. Mówimy tu o osobach samozatrudnionych i tych, które zatrudniają do dziewięciu osób. Te osoby będą mogły liczyć na ten długo oczekiwany „urlop dla przedsiębiorców” - możliwość wzięcia „urlopu”, to jest miesiąc w ciągu roku, gdy mikroprzedsiębiorca nie będzie płacił składki ZUS-owskiej i w tym samym czasie państwo zapłaci jego składkę ZUS-owską - powiedział premier.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wybory samorządowe 2024: Gdzie odbędzie się II tura? Kraków, Poznań i Wrocław znów będą głosować
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Koniec epoki Leszka Millera. Nie znajdzie się na listach do europarlamentu
Polityka
Polexit. Bryłka: Zagłosowałabym za wyjściem Polski z UE
Polityka
"To nie jest prawda". Bosak odpowiada na zarzut ambasadora Izraela
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Polityka
Wybory samorządowe 2024. Kto wygra w Krakowie? Nowy sondaż wskazuje na rolę wyborców PiS