- Dziękuję, Polsko. To cudowny dzień, nie tylko dla mnie, ale też dla wszystkich tych, którzy głęboko wierzyli w ciągu tych lat, że sprawy mogą potoczyć się lepiej - cytuje Tuska "The Guardian".
"The Guardian": Donald Tusk obiecał naprawę relacji Polski z UE, legalną aborcję, związki partnerskie
Dziennik dodaje, że Tusk zobowiązał się, że od pierwszego dnia rządów koalicja, na czele której stoi, będzie naprawiać błędy popełnione przez PiS, tak aby "wszyscy, bez wyjątku, mogli poczuć, że są u siebie".
Czytaj więcej
W Sejmie zakończyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Donalda Tuska. Ustalono datę zaprzysiężenia nowego rządu.
"Niemal dwa miesiące po wyborach, po których rządząca krajem nacjonalistyczna partia PiS została największym klubem w parlamencie, ale nie posiadała możliwości zdobycia władzy, parlamentarzyści 248 głosami za przy 201 przeciw zagłosowali za nominacją Tuska na premiera" - relacjonuje brytyjski dziennik.
Wcześniej - jak odnotowuje "The Guardian" - głosowanie ws. wotum zaufania dla swojego rządu przegrał Mateusz Morawiecki.
Mówimy dziś do widzenia PiS... Pisze się historia
"PiS pozostający u władzy od 2015 roku był oskarżany o bezprawne podważanie praworządności, zamianę mediów państwowych w ośrodki propagandowe, uszczuplanie praw mniejszości i wzniecanie sporów z UE, przez co Bruksela zamroziła dziesiątki miliardów euro (dla Polski)" - pisze "The Guardian".
Brytyjski dziennik stwierdza następnie, że "Tusk (...) obiecał naprawę relacji z Unią i uwolnienie (unijnych) pieniędzy (dla Polski)".
"The Guardian" odnotowuje też, że Tusk obiecał w kampanii wprowadzenie w Polsce legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży, a także wprowadzenie związków partnerskich dla par jednopłciowych.
- Mówimy dziś do widzenia PiS... Pisze się historia - cytuje "The Guardian" posłankę KO, Monikę Rosę. Dziennik pisze, że inni parlamentarzyści mówią, że 11 grudnia był najważniejszym dniem w Polsce od czasu upadku komunizmu.
"The Guardian": Ponad milion osób śledzi niektóre posiedzenia Sejmu na YouTube
"The Guardian" odnotowuje też, że w Warszawie niektórzy oglądali obrady Sejmu z 11 grudnia w kinie. "Wielu uczestników pokazu wstało i wiwatowało, gdy Morawiecki przegrał głosowanie. Liczba subskrypcji kanału izby niższej parlamentu (Polski) na YouTube rośnie, a niektóre posiedzenia przyciągają ponad milion widzów" - pisze dziennik.