Exposé Mateusza Morawieckiego. Siedem wyzwań przedstawionych przez premiera

Premier Mateusz Morawiecki wygłasza w Sejmie exposé. Szef rządu przedstawił najważniejsze założenia swojego gabinetu. Jeszcze dziś będzie ubiegać się o wotum zaufania dla swojego rządu.

Publikacja: 11.12.2023 10:36

Premier Mateusz Morawiecki na sali obrad Sejmu w Warszawie

Premier Mateusz Morawiecki na sali obrad Sejmu w Warszawie

Foto: PAP/Paweł Supernak

 - Polska to wielka siła duchowa i to nie my ją wybieramy. To ona wybiera nas - rozpoczął swoje exposé premier Mateusz Morawiecki.

- Andrzej Duda, zgodnie z obyczajem parlamentarnym, powierzył mi misję tworzenia rządu. Misję tworzenia rządu zwycięskiemu ugrupowaniu, bo rzeczywiście odnieśliśmy tutaj drugi w historii III Rzeczypospolitej wynik. Żadna inna partia, poza Prawem i Sprawiedliwością, nigdy nie miała takiej liczby głosów - kontynuował.

Czytaj więcej

Posiedzenie Sejmu. Donald Tusk zgłoszony przez większość jako kandydat na premiera

- Projekt, który chcę dziś przedstawić, to projekt przyszłości Polski. Polski, z której będziemy dumni. Polski ambitnej, świadomej własnej wartości. Polski dojrzałej. Takiej, której inni będą nam zazdrościć. W tym miejscu chciałbym powiedzieć państwu coś osobistego. Urząd można sprawować dłuższą lub krótszą chwilę, ale służba Polsce to zobowiązanie na zawsze. Urząd to zaszczyt Polska to miłość - mówił Mateusz Morawiecki.

- Będę mówił o zadaniach i sposobach, dzięki którym będziemy mogli sprostać wyzwaniom. Najpierw o naszych wartości. Pierwszą wartością, a zarazem fundamentem naszej wizji przyszłości jest człowiek, jest każdy obywatel Rzeczypospolitej. Człowiek z jego godnością, ale też z wolnością, możliwością decydowania o sobie samym. Człowiek, który ma prawo myśleć i wierzyć w to, co zechce, wolność wyboru, bez względu na to jaką ścieżkę realizacji dla siebie wybierze i bez względu na to, czy będzie to ścieżka życia rodzinnego czy kariera zawodowa. Każdy człowiek jest też częścią większej całości, najpierw wspólnoty rodzinnej, a w dalszym planie naszej wspólnoty narodowej - kontynuował premier.

Exposé premiera Mateusza Morawieckiego: Naszą rolą jest nie tylko być w Unii, ale Unię aktywnie zmieniać na lepsze

- Zapytajmy, kiedy każdy będzie mógł powiedzieć, że czuję się w Polsce bezpiecznie. Wtedy, kiedy będzie realizowana druga fundamentalna wartość. Samostanowienie, podmiotowość, możliwość decydowania o sobie samym. Mowa tu o wartości rozumianej indywidualnie o swobodnym decydowaniu, o przyszłości swojej i swoich dzieci, ale też większej swobodzie, wyborze formy zatrudnienia czy w wyborze momentu przejścia na emeryturę. Rodzice muszą móc decydować o ścieżce rozwoju i sprawach swoich dzieci. Tak, rodzice, a nie politycy - mówił Morawiecki.

- Europa ojczyzn a nie Europa bez ojczyzn. Nie godzimy się na jakiekolwiek dalsze odbieranie kompetencji państwom. Jeśli Unia ma przetrwać, to musi odejść od prób łapczywego zagarniania kolejnych kompetencji - wskazywał Morawiecki.

Premier podkreślił jednocześnie, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej. - Naszą rolą jest nie tylko być w Unii, ale Unię aktywnie zmieniać na lepsze. W ramach Unii możemy zagwarantować Polsce dobrą, bezpieczną przyszłość. Tylko w ramach Unii możemy przeciwdziałać centralistycznego tendencjom, które jeśli będą kontynuowane, prędzej czy później ją zniszczą - powiedział.

Czytaj więcej

Kandydat na ministra: Po co Mateusz Morawiecki to robi? Czy ktoś mu kazał?

Morawiecki wskazał, że trzecim wartością jest ambicja. - Polska ambitna to Polska wielkich inwestycji.(...) To największa lądowa armia w Europie. Polska cyfrowych rozwiązań. To wreszcie Polska z rozwiniętą infrastrukturą w każdym powiecie i w każdej gminie. Polska ambitna to Polska twardo zabiegający o swoje interesy. To Polska świadoma swojej roli w relacjach z sąsiadami. Polska ambitna to naród, który nie wstydzi się swoich korzeni, a przy tym dumnie kroczy w przyszłość, której chce być współtwórcą i równorzędnym partnerem. Wreszcie Polska ambitna to Polska klasa polityczna potrafiąca odważnie i zgodnie budować polską drogę do wielkości. Krótko mówiąc, Polska ambitna to taka Polska, w której wszyscy, bez względu na wyznawane poglądy, czują dumę ze swojego kraju, czują dumę, bo wiedzą, że ich państwo o nich zadba, a nie ich porzuci - mówił.

Mateusz Morawiecki w Sejmie: Pokazaliśmy, że Polacy mogą polegać na swoim państwie

- Czwartą wartością, na której opieramy naszą politykę, jest wiarygodność. Władza musi realizować to, co obiecuje. W życiu codziennym jest to czymś fundamentalnym, dotrzymujemy słowa naszym kolegom Bliskim w rodzinie. Ale ta zasada niestety bardzo często była w polityce ignorowana. Dziś można oczywiście nasze rządy krytykować na różne sposoby i z różnych punktów widzenia, ale to my pokazaliśmy, że głos Polaków naprawdę się liczy, a wyniki wyborów zobowiązują - kontynuował.

Morawiecki mówił również o wyzwaniach przed jakimi stoi Polska. - W planie makroekonomicznym to wyzwanie brzmi tak: trwale dołączyć do grona państw najbardziej rozwiniętych, do grona najbardziej rozwiniętych światowych gospodarek. A w wymiarze indywidualnym, w wymiarze osobistym zwykłego człowieka to wyzwanie można ująć prościej: lżej pracować, a lepiej żyć. Ale co to tak naprawdę znaczy? Polska zamożnym krajem. Krajem ludzi godnie zarabiających i cieszących się życiem. To nie taka Polska, w której pracuje się na dwóch etatach, żeby związać koniec z końcem. Nie taka Polska, w której żyje się w lęku, czy wystarczy od pierwszego do pierwszego, albo kupuje się na zeszyt. To nie taka Polska, w której normą było praca za 5 czy 7 zł na godzinę. I nie taka, w której bezrobocie sięgało kilkunastu procent - przekonywał premier.

Czytaj więcej

Szymon Hołownia zaprosił na mównicę Morawieckiego. Wszedł na nią Suski

- Przed dekadą Polska była krajem bez realnego wyboru. Miliony Polaków wybierały albo bardzo niskie pensje, albo bezrobocie, albo umowa śmieciowa, albo emigracja, i częsty rozpad rodziny. Brak perspektyw i nadziei to było rzeczywiste zło. To było zło, którego Polacy doświadczali nader często. Za każdym razem, gdy się budzili i wiedzieli, że nie mają szans na poprawę swojego losu, bo ta zmora bezrobocia wisi nad nimi - kontynuował.

- Pokazaliśmy, że Polacy mogą polegać na swoim państwie. Wprowadziliśmy zmiany, które daleko wykraczają poza reformę polityki społecznej. Zmiany, której symbolem stało się 500 plus, za chwilę 800 plus. To rodzaj nowego kontraktu społecznego - mówił premier.

- Mówili, że ta polityka doprowadzi do bankructwa kraju. Druga Grecja, druga Wenezuela, ale jedyne bankructwo, którego wszyscy byliśmy świadkami, to bankructwo neoliberalizmu, bankructwo doktryn gospodarczych panujących w trzeciej Rzeczypospolitej - dodał.

Mateusz Morawiecki: słyszeliśmy o tym, że Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości to Polska leniów, pijaków, nierobów

- Postawiliśmy sobie zadanie wyrwać Polskę z pułapki średniego rozwoju i pułapki średniego dochodu. To zadanie postawione w planie na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Także wyrwać Polskę z pułapki uzależnienia od kapitału zagranicznego i wyrwaliśmy Polskę z tych pułapek, w których tkwiła od dziesięcioleci. Pokazaliśmy przy okazji, że skuteczna polityka gospodarcza może być sprawiedliwa - powiedział.

- Podsumujmy z dumą: drugie, najniższe bezrobocie w Unii, silna złotówka, szybko spadająca inflacja, jeden z najszybszych wzrostów gospodarczych od czasów przed Covidem - mówił.

- Dziś nastał też moment wyjątkowy. Pierwszy raz w historii naszego kraju pracuje ponad 17 milionów osób, a więc to także efekt aktywizacji ludzi na rynku pracy i najniższego klina podatkowego. Tak najniższego klina podatkowego wśród unijnych państw OECD. A tyle słyszeliśmy o tym, że Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości to Polska leniów, pijaków, nierobów. Jak trzeba myśleć o Polakach, żeby tak mówić - powiedział Morawiecki.

- Nasze założenia na koniec tej kadencji to średnia pensja Polaków 10000 zł brutto. I to jest nasz konkretny plan, pod który mamy bardzo konkretne projekty. To jest wizja Polski, w której praca daje poczucie stabilności, ale też poczucie sensu. Bo w pracy nie może chodzić tylko o to, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego. Chodzi o to, żeby pracować nie po to, żeby przeżyć, ale żeby żyć pełnią życia i realizować swoje marzenie. (...) Nie chcemy powrotu do sytuacji, w której naszą przewagą była tania siła robocza, skręcanie długopisów albo zbijanie palet. Możemy i musimy wygrywać jakością i wysokimi kwalifikacjami. Jeśli utrzymamy tempo rozwoju, jeśli utrzymamy tempo modernizacji polskiej gospodarki, tempo inwestycji, już niedługo będziemy mogli spełnić wielki sen naszych rodziców, naszych dziadków i żyć na poziomie Europy Zachodniej, ale bez tych błędów, które oni popełniają. Całkiem niedługo możemy dogonić. Hiszpanie. Wysoka Izbo. Udowodniliśmy, że Polska nie jest skazana na biedę i zapóźnienia.

Czytaj więcej

Broń, elektrownie atomowe, CPK. Czy nowy rząd będzie kontynuował projekty PiS?

Premier jako drugie wyzwanie wskazał sytuację geopolityczną. - Świat jest dziś znowu niebezpiecznym miejscem. Wystarczy rozejrzeć się dookoła. Neoimperialna polityka Rosji dopiero nabiera rozpędu. Widzimy to na Ukrainie. wojna na Bliskim Wschodzie jest zapowiedzią nowego zderzenia cywilizacji. Rosnąca potęga Chin zwiastuje konflikt o globalną dominację. Ostatnie próby centralizacji w Unii Europejskiej zapowiadają kres Wspólnoty Europejskiej, jaką znamy. Na globalnych rynkach rosną korporacje, których dochody są większe niż PKB wielu krajów - powiedział.

- Zapytajmy zatem, kim chcemy być w teatrze światowej geopolityki - podmiotem czy przedmiotem historii. Przez ostatnich 8 lat Polska dojrzała do tego, by stać się mocnym pomostem w relacjach transatlantyckich. Teraz zastanówcie się państwo, gdzie byłaby dzisiaj Polska, gdyby nie dokonała się fundamentalna zmiana w zarządzaniu finansami publicznymi i w polityce gospodarczej i społecznej, co byśmy znaczyli? Gdyby w polskim budżecie jak za dawnych lat ciągle brakowało pieniędzy na politykę społeczną, na silną armię, na inwestycje w każdej gminie, na tarcze antykryzysowe. Śmiem twierdzić, że od wybuchu pandemii zmagalibyśmy się z recesją, wysokim bezrobociem przy niskich pensjach, bez osłon socjalnych - kontynuował.

Mateusz Morawiecki w swoim exposé: CPK to realny skok cywilizacyjny Polsk

- Zagraniczna prasa wskazuje Polskę jako jedno z 8 państw, które będą fundamentem nowej architektury światowego porządku gospodarczego. Historia daje nam szansę, ale to od nas zależy, czy ją wykorzystamy. Mógłbym tu mówić o dziesiątkach inwestycji, które już zrealizowaliśmy od Baltic Pipe, po mierzeję wiślaną, ale skupię się na 3-4 kluczowych. Z punktu widzenia przyszłego rozwoju i bezpieczeństwa kraju taką kluczową inwestycją jest Centralny Port Komunikacyjny i polski atom. Centralny port to realny skok cywilizacyjny Polski, to wielki hub transportowy. To nowe drogi, to szybka kolej to przełom w transporcie publicznym, dzięki któremu nasi rodacy będą mogli dotrzeć z najodleglejszych zakątków Polski w kilka godzin - mówił o największych projektach PiS-u.

- W promieniu niemal 1000 km nie ma tak dużego lotniska, jakie projektujemy w ramach CPK. Odłóżmy mikromanię na bok. Nie propagujemy perspektywy naszych wrogów czy naszych konkurentów. Dajmy Polsce szanse wybić się na wielkość. Mamy takie położenie geograficzne, że nie możemy pozwolić sobie na mierność. Nie możemy pozwolić sobie na byle jakoś. Nie możemy pozwolić sobie też na uległość - dodał.

- Kolejnym projektem o wymiarze cywilizacyjnym jest budowa elektrowni atomowych w Polsce. Podpisaliśmy umowy i wydaliśmy decyzję, które otwierają Polskę na budowę projektów atomowych z firmami Westinghouse i hitachi wspieranymi przez naszego najważniejszego sojusznika - Stany Zjednoczone. Konsekwentnie będziemy również wspierać rozwój atomu w Polsce. To szansa na niezależność energetyczną. Właściwie jedyna szansa. To szansa na skok cywilizacyjny i awans gospodarczy Polski mierzony liczbą dobrze opłacanych specjalistów - powiedział Morawiecki.

- O sile państwa obok gospodarki i obok sprawnego zarządzania finansami publicznymi świadczy również silna armia. 300-tys. armia, świetnie uzbrojona, silny polski przemysł zbrojeniowy, 4 proc. PKB na wojsko polskie to fundamenty naszego bezpieczeństwa i naszej suwerenności - dodał.

- Amerykanie właśnie przekazali nam informacje, że 15 groźny grudnia zdolność operacyjną osiągnie tarcza antyrakietowa w Redzikowie - zapowiedział.

Czytaj więcej

Andrzej Duda będzie w Sejmie. Spotka się z Donaldem Tuskiem

- Trzecie wielkie wyzwanie dla Polski to kryzys demograficzny. Musimy mieć odwagę spojrzeć prawdzie w oczy. Z roku na rok jest nas coraz mniej. Mierzymy się z wyzwaniem, które dotyka każdego nowoczesnego narodu. Wzrost zamożności wiąże się ze spadkiem dzietności, ale trzeba też zapytać, co byłoby z naszą demografią, gdyby nie nasza wielka polityka społeczną, mielibyśmy demograficzną apokalipsę. Nasza polityka społeczna sprawiła, że Polki stały się bardziej aktywne zawodowo. Pewniejsze siebie w kontaktach z pracodawcą. Wskaźnik aktywności zawodowej kobiet wyniósł na początku naszych rządów około 60 proc., teraz to jest około 70 proc. - powiedział Morawiecki.

- Czasy się zmieniają. Widzimy, że nasze żony, nasze córki i nasze wnuczki są dziś żyć zupełnie inaczej i wszyscy panowie muszą to zrozumieć. Wiemy, że dziś rodzina często jest przedmiotem ataku. Na Zachodzie ludzie wybierają coraz częściej model podwójnego dochodu bez dzieci. Niekiedy to wybór podyktowany koniecznością. Demografia to także problemy z płodnością. To epidemia naszych czasów, ogromne wyzwanie. Każdy powinien w takiej sytuacji otrzymać wsparcie i dlatego w dekalogu polskich spraw zdecydowaliśmy się wpisać bon rodzicielski, który zapewnia finansowanie różnych metod leczenia niepłodności. Kierujemy się tutaj zasadą wolności i swobody. To rodzice decydują, jaką metodę leczenia wybiorą - dodał.

Mateusz Morawiecki w Sejmie: Rewolucja cyfrowa wyzwaniem dla Polski

- Czwarte wielkie wyzwania dla Polski to rewolucja cyfrowa. Przez długie lata Polacy rewolucje cyfrowe oglądali tylko w filmach science fiction. My cyfrowe rozwiązania uczyniliśmy częścią naszego codziennego życia - powiedział premier.

Premier mówił również o wyzwaniach związanych ze sztuczną inteligencją. - Polski rząd musi znaleźć odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądać świat w dobie sztucznej inteligencji, która wkracza coraz odważniej do naszego życia. Jak będzie wyglądać nasza praca, kiedy coraz więcej rzeczy lepiej będzie wychodziło komputerowi niż nam. Czy znajdziemy miejsce w światowej gospodarce tak, aby polscy inżynierowie zarabiali na polskie firmy, a nie tylko stanowili o sile zagranicznych gigantów? Dlatego tak ważne jest, żebyśmy byli twórcami, a nie tylko odbiorcami usług cyfrowych. Chcemy, żeby Polska jeszcze wzmocniła swoją pozycję jako zagłębie talentów z branży IT. Jednocześnie musimy mieć świadomość, że czwarta rewolucja przemysłowa to nowe pole walki o światową dominację - mówił.

- Globalni monopoliści prowadzą ostrą grę w walce o naszą uwagę, a przede wszystkim o nasze portfele. Technologia big data ułatwia życie i jednocześnie oplata nas ciasną siecią zależności. Im bardziej uzależniamy się od technologii, tym bardziej z obywateli stajemy się konsumentami uzależnionymi od wielkich korporacji. Nowe technologie muszą służyć rozwojowi, a nie tylko zyskom wielkich korporacji. Dlatego państwo musi mieć decydujący głos w sprawie rozwoju i wykorzystania narzędzi cyfrowych. Stawką jest tu nie tylko nasza pozycja w łańcuchu dostaw, ale po prostu nasza wolność. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy granice wolności określamy my sami jako państwo, czy będzie nam narzucał ją np. Facebook albo Twitter - kontynuował.

Czytaj więcej

Sondaż: Ponad 40 proc. Polaków chce, by ministrowie Morawieckiego oddali pensje i odprawy

- Wiem, że dla wielu moja propozycja może wydać się zaskakująca, ale czas najwyższy, żeby państwo polskie przygotowywało laboratoria przyszłości, w których będą tworzone modele rozwoju takich instytucji, jak chociażby powszechny, choć moim odczuciu warunkowy dochód podstawowy. Pewne zalążki tego wprowadziliśmy już wcześniej, ale takie laboratoria muszą być kontynuowane w przyszłości - powiedział Morawiecki.

Rewolucja w przyszłości nie ominie żadnej dziedziny życia, nawet tak tradycyjnych jak rolnictwo, które w wielu obszarach jest dziś w awangardzie zmian. Polscy rolnicy mają za sobą serię wstrząsów ze znanych nam wszystkich powodów. W ostatnich latach zawsze mogli liczyć na pomocną dłoń. Dalej tak musi być przede wszystkim w obszarze wzmacniania ich roli na rynku, odwrócenia dyktatu ze strony pośredników, międzynarodowych koncernów i wielkich sieci handlowych. Stąd lokalna półka stąd oznaczanie polskich produktów - dodał.

Mateusz Morawiecki: Usługi publiczne to fundament, na którym wzrasta każde nowoczesne społeczeństwo

- Piąte wyzwanie dla Polski to budowa wysokiej jakości usług publicznych. Usługi publiczne to fundament, na którym wzrasta każde nowoczesne społeczeństwo. To wysoka jakość usług publicznych jest magnesem przyciągającym ludzi i inwestorów. Magnesem najlepiej zabezpieczającym przed drenażem mózgów jest jakość życia i dostępność usług publicznych. Jest podstawowym miernikiem cywilizacyjnego postępu. Tempo postęp będzie realny, kiedy będzie dotyczył każdego obywatela w każdym zakątku naszego kraju - wskazywał Morawiecki.

- W Polsce państwo i samorządy muszą stać się nowoczesnym centrum usług dla obywateli. Potrzebujemy kontynuowania tych inwestycji, które sprawią, że w małych miasteczkach, tak samo jak w stolicy, młodsi oraz nastoletni uczniowie będą mieli w szkole zapewnione dostęp do zajęć rozwijających ich talenty i ich zainteresowanie. Inwestycji, które sprawią, że profilaktyka zdrowotna będzie oczywistością, będzie rozwijać się w każdym zakątku Polski. Łatwy dostęp do lekarzy i badań będzie po prostu standardem, bo trzeba przyjmować nowych lekarzy na studia medyczne. To coś, co rozpoczęliśmy 7 lat temu, ale trzeba również dalej podnosić wydatki na służbę zdrowia. Wystarczy popatrzeć na trend, który był w czasach naszych rządów. Dlatego też nasze wielkie inwestycje w gminy i powiaty to polityka, która w najbliższej dekadzie musi być kontynuowana. I to jest także moje zobowiązanie - dodał.

Mateusz Morawiecki: Przez wiele lat Polska była krajem, w którym sprawy seniorów zepchnięto na ostatnie miejsce

- Po szóste, wielkie wyzwanie dla Polski to ambitna polityka srebrnego wiek. Przez wiele lat Polska była krajem, w którym sprawy seniorów zepchnięto na ostatnie miejsce. Nazwijmy to wprost: sposób, w jaki neoliberalne rządy traktowały naszych seniorów, to niewdzięczność. Niewdzięczność wobec osób, które swoją ciężką pracą budowały wolną i niepodległą Polskę. Dlatego przez ostatnie 8 lat podjęliśmy ogrom pracy, aby przywrócić godność polskim seniorom - powiedział premier.

- Chcemy wprowadzić emerytury stażowe tak, aby perspektywa przyszłej emerytury nie była ryzykownym hazardem, ale stabilnym planem na życie - kontynuował.

- Przede wszystkim potrzebujemy zmiany paradygmatu. Chodzi już nie o to, aby seniorom zapewnić minimum egzystencjalnym. Chodzi o poczucie sensu i aktywnego zaangażowania naszych seniorów, nasze babcie, naszych dziadków w życie społeczne. Oto, kilka naszych propozycji. Po pierwsze - ulgi podatkowe dla firm zatrudniających określoną liczbę seniorów. Państwo powinno zachęcać do aktywności zawodowej w różnym wymiarze, a nie zmuszać, podnosząc wiek emerytalny. Po drugie, edukacja srebrnego wieku, rozwój uniwersytetów trzeciego wieku dla tych, którzy chcą rozwijać swoje kompetencje przez całe życie. Po trzecie, polityka włączania seniorów w życie społeczne. Tworzenie miejsc, gdzie seniorzy będą mogli spotykać się i współpracować z osobami młodszymi, na przykład w szkołach, a także w przystosowanych do tego specjalnie przedszkolach - dodał.

Czytaj więcej

Plan Donalda Tuska na pierwsze dni rządów jest już gotowy. Jest kilka kluczowych sfer

- Siódme wielkie wyzwanie dla Polski to szeroko rozumiana kultura. Wiele mówiłem tu o sprawach, które w ciągu najbliższych 10, 20 lat zrewolucjonizują rynek pracy i wymuszą zmianę całego modelu funkcjonowania państwa - od architektury fiskalnej po politykę społeczną. Jednak w świecie jutra to właśnie kultura będzie odgrywać rolę najważniejszą. Chciałbym, żebyśmy kulturę rozumieli bardzo szeroko. To nie tylko sztuka, nie tylko wszelkie doznania estetyczne i intelektualne, ale także wartość społeczeństwa, przyszłość w świecie postępującej automatyzacji tradycyjnego przemysłu. Coraz większe znaczenie będą zyskiwały przemysły kreatywne - wskazywał Morawiecki.

- Musi być oferta kultury skierowanej nie do wąskiego grona odbiorców, ale taka, która adresowana jest do wszystkich mieszkańców Polski, która odbierana jest w każdym mieście powiatowym. Nowoczesne świetlice, centra kultury, czytelnie i mediateki. Cała infrastruktura instytucji kultury musi pokryć Polskę gęściej niż kiedykolwiek. Nowoczesne centra kultury w każdej gminie. Tylko społeczeństwo, które ma dostęp do kultury, może stać się społeczeństwem, które tworzy kulturę - dodał.

Właśnie takiej polski chcemy. Nowoczesnej, twórczej, oryginalnej. Takie, która będzie dumą dla Polaków i wzorem dla innych. Takiej, która nie odwraca się od swojej przeszłości, ale też ma odwagę sięgać w przyszłość dalej niż inni. Żeby tak mogło się stać, musimy wreszcie skończyć ze wstydem, z tą mikromanią. Nie jesteśmy dziećmi, które muszą się trzymać brukselskiego fartucha. Jedną z naszych największych narodowych wartości zawsze było to, że szukaliśmy potwierdzenia własnej wartości u innych, zamiast spojrzeć we własną twarz. Szukaliśmy akceptacji w oczach innych. Zamiast działać we własnym imieniu i na własny rachunek, pytaliśmy innych o zgodę, zamiast wziąć odpowiedzialność za polskie sprawy, oddawaliśmy je różnym, zewnętrznym siłom - mówił.

Premier Mateusz Morawiecki proponuje pakiet demokratyczny w Sejmie

Zaproponuję dyskusję nad pakietem demokratycznym dla polskiego Sejmu. Nie na teraz, nie bójcie się, na przyszłą kadencję. Dojrzałość naszej demokracji najlepiej odzwierciedli rola opozycji. Ktokolwiek by nią nie był. Polacy w ostatnich wyborach opowiedzieli się za takim parlamentem, w którym jest miejsce dla wielu sił politycznych, dla wielu poglądów, wielu wrażliwości. Powinniśmy doprowadzić do reformy państwa, która podniesie standardy demokracji, dostarczy opozycji więcej narzędzi do działania, a także ,co pragnę podkreślić, nałoży na opozycję większą odpowiedzialność - proponował premier.

- Pakiet demokratyczny pozwoli nam wszystkim uczynić z Sejmu miejsce, w którym rzetelna i odpowiedzialna praca dla Polaków jest na pierwszym miejscu. Ciepło myślę też o większym zaangażowaniu obywatelskim poprzez referenda czy o usprawnieniu naszego działania wymiaru sprawiedliwości poprzez powołanie sędziów pokoju - dodał.

Mateusz Morawiecki: Musimy zakończyć wojnę polsko-polską

Jaka będzie Polska? Polska będzie taka, jacy będą Polacy, ale i my, Polki i Polacy będziemy tacy, jaka będzie nasza ojczyzna. Ta zależność jest obustronna, bo jeśli my, społeczeństwo, my naród, będziemy ambitni, to i Polska w swoich planach i zamierzeniach będzie ambitna. A z kolei, jeśli Polska będzie wolnym i bezpiecznym krajem, to i my na co dzień będziemy mogli tą wolnością i bezpieczeństwem się cieszyć. Tak, taka ma być Polska - mówił premier.

- Podsumowując, tylko Polska, w której zwyciężył fundamentalne wartości, o których powiedziałem na początku, będzie gotowa zmierzyć się z zarysowanymi przeze mnie siedmioma wyzwaniami współczesności. To jest właśnie Polska, w którą wierzę. Polskę, w której Polacy będą mniej pracować, a więcej i lepiej żyć. Wierzę w Polskę, która jest strategicznym pomostem na świecie, strategicznym pomostem dla Zachodu w globalnym układzie sił. Wierzę w Polskę, która w walce z kryzysem demograficznym jest gotowa na zmianę mentalną. Wierzę w Polskę, która wie, jak odnaleźć się w świecie jutra, w epoce automatyzacji i robotyzacji, wierzę w Polskę, w której każda miejscowość, bez względu na wielkość, to dobre miejsce, by żyć, pracować i planować swoją przyszłość. Wierzę w Polskę, w której seniorzy nie tylko żyją godnie, ale w której żyją na 100 proc., ciesząc się dobrobytem i spełniając swoje marzenia. Wierzę w Polskę, która wyrasta na europejskie centrum przemysłów kreatywnych. Polska, w której kultura i edukacja to naczelne wartości społeczeństwa przyszłości. Wierzę w taką Polskę. Jestem przekonany, że w taką Polskę wierzę w większość z was - dodał.

- Musimy zakończyć wojnę polsko-polską. Wzywam do tego nas wszystkich, także siebie, jak i was posłanki i posłowie. Skończmy z tą wojną, wybierzmy dialog. Szukajmy tego, co nas łączy. Tylko odrzucając tak skrajny konflikt możemy przetrzeć nowe ścieżki rozwoju. Wierzę, drodzy rodacy, panie prezydencie, panie marszałku, wysoka izbo, że Polska musi być ambitna i dojrzała. By spełniać nadzieje, które pokładały w nas poprzednie pokolenia i dać nadzieję na dobrą przyszłość następnym pokoleniom, bo Polska przyszłość zrodzi się z naszej współpracy, naszej mądrości, z naszej odwagi i z głębi naszych serc - zakończył premier Morawiecki.

 - Polska to wielka siła duchowa i to nie my ją wybieramy. To ona wybiera nas - rozpoczął swoje exposé premier Mateusz Morawiecki.

- Andrzej Duda, zgodnie z obyczajem parlamentarnym, powierzył mi misję tworzenia rządu. Misję tworzenia rządu zwycięskiemu ugrupowaniu, bo rzeczywiście odnieśliśmy tutaj drugi w historii III Rzeczypospolitej wynik. Żadna inna partia, poza Prawem i Sprawiedliwością, nigdy nie miała takiej liczby głosów - kontynuował.

Pozostało 98% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Polityka
Nowy sondaż i zmiana lidera: Koalicja Obywatelska wyprzedza PiS
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Polityka
Afera wizowa. Edgar Kobos zeznaje o tuszowaniu afery przez Zjednoczoną Prawicę
Polityka
Szymon Hołownia zmienił dyrektora od mediów w Sejmie
Polityka
Komisja śledcza ds. afery wizowej. Piotr Wawrzyk odmawia składania zeznań
Polityka
Europoseł Ryszard Czarnecki straci immunitet za fałszywe kilometrówki?
Polityka
Siemoniak: Protesty rolników? Mam nadzieję na dialog i pokojowe rozwiązanie