Poseł PSL był pytany kiedy należy się spodziewać przegłosowania wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska.
Dariusz Klimczak: Mam nadzieję, że 13 grudnia zacznie się kojarzyć inaczej
- My chcemy, żeby to było jak najszybciej. Tyle czasu jest zmarnowane, jest wiele projektów niecierpiących zwłoki - odparł.
- Mam nadzieję, że to stanie się tego samego dnia, bezpośrednio po głosowaniu wotum zaufania dla premiera Mateusza Morawieckiego. Bezpośrednio po tym chcemy powołać nowy rząd - dodał.
Czytaj więcej
Sprawa ustawy wiatrakowej jest kolejnym argumentem w nowej koalicji na rzecz konsolidacji energetyki w jednym ministerstwie.
A kiedy nastąpi zaprzysiężenie nowego rządu przez prezydenta?
- W tej kwestii nie ma żadnego porozumienia, żebyśmy wiedzieli, że "jeżeli zostanie ten rząd wybrany do którejś godziny 11 to zapraszam" - odparł.
Dopytywany czy dla nowej większości nie będzie problemem jeśli prezydent Duda będzie chciał zaprzysiąc rząd Tuska 13 grudnia, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego w PRL.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Rząd PiS od dawna zabiegał i deklarował, że te kwestie dotyczące bezpieczeństwa funkcjonowania Polaków i polskiej gospodarki muszą być w odpowiednim czasie i tempie załatwione. Nie załatwił tego
- Te daty muszą zacząć się inaczej kojarzyć. Historia historią natomiast zwykły Polak żyje prozą życia. Ten rząd musi natychmiast zająć się sprawami, nie oglądać się na kwestię dat, które - mam nadzieję - od tego czasu zaczną się inaczej kojarzyć - odpowiedział.
Dariusz Klimczak: Będziemy zgłaszać poprawę ws. wiatraków
Dariusz Klimczak był następnie pytany o to kto zawiódł jeśli chodzi o ustawę energetyczną przygotowaną przez KO i Polskę 2050. Ustawa wzbudziła kontrowersje m.in. ze względu na zapisy dotyczące farm wiatrowych, które się w niej znalazły (ustawa ma przede wszystkim umożliwić zamrożenie cen energii dla odbiorców w 2024 roku).
- Rząd PiS-u zawiódł. Ta sprawa już dawno powinna być rozwiązana - odpowiedział poseł.
- Źródło problemów to jest rząd PiS. Rząd PiS od dawna zabiegał i deklarował, że te kwestie dotyczące bezpieczeństwa funkcjonowania Polaków i polskiej gospodarki muszą być w odpowiednim czasie i tempie załatwione. Nie załatwił tego. Projekt poselski jest zawsze niedoskonały i jest wyjściem awaryjnym. Dziś mamy sytuację awaryjną - dodał.
Dopytywany o przepisy dotyczące wiatraków, które znalazły się w ustawie, m.in. zapis, że farmy wiatrowe można byłoby budować w odległości 300 metrów od budynków mieszkalnych (obecnie - 700 metrów), Klimczak odparł, że "PSL pod tą ustawą nie jest podpisany", bo "ma swoją".
- Będziemy zgłaszać poprawkę wprowadzającą odległość 500 metrów. To, co uważamy za dobre rozwiązanie to uwzględnienie kryterium emisji hałasu - dodał.
- Projekty poselskie są początkiem rozmowy dotyczącej tego jak ma wyglądać ostateczny kształt tego prawa. Dziś to nie jest projekt rządowy - zaznaczył jednocześnie.