Chamorro podpisał dokument pod którym podpisali się też rzekomi urzędnicy z państwa o nazwie "Zjednoczone Stany Kajlasy". Oszuści twierdzili, że ich kraj znajduje się na jednej z wysp u wybrzeży Ameryki Południowej.
Oszuści spotkali się z ministrem rolnictwa Paragwaju
- Oni (oszuści) przyszli do mnie i wyrazili chęć pomocy Paragwajowi. Przedstawili kilka projektów, wysłuchaliśmy ich i to wszystko - powiedział urzędnik, który przyznaje, że dał się oszukać.
Chamorro został odwołany ze stanowiska w środę.
Czytaj więcej
MSW Rosji ostrzega obywateli kraju w wydanym komunikacie, że telefoniczni oszuści nie tylko starają się okraść Rosjan pod pozorem troski o ich oszc...
Szef gabinetu ministra przyznał, że oszuści spotkali się też z ministrem rolnictwa, Carlosem Gimenezem.
Motywy działania oszustów nie są znane.
Podpisana umowa to memorandum popierające nawiązanie relacji dyplomatycznych między Paragwajem a fikcyjnym państwem.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Rząd Paragwaju powinien aktywnie zbadać możliwość nawiązania relacji dyplomatycznych ze Zjednoczonymi Stanami Kajlasy i wsparcia starań suwerennego państwa do różnych organizacji międzynarodowych, w tym ONZ
Czego dotyczyło porozumienie między paragwajskim resortem, a krajem, którego nie ma?
W dokumencie, na którym jest oficjalna pieczęć Ministerstwa Rolnictwa Paragwaju, Chamorro wyraża uznanie dla "szanownego Nithyanandy Paramashivama, suwerena Zjednoczonych Stanów Kajlasy" i chwali go za "jego działania na rzecz hinduizmu, ludzkości i Republiki Paragwaju".
Memorandum rekomenduje, aby "rząd Paragwaju aktywnie zbadał możliwość nawiązania relacji dyplomatycznych ze Zjednoczonymi Stanami Kajlasy i wsparcia starań suwerennego państwa do różnych organizacji międzynarodowych, w tym ONZ".
Paragwajskie media podają, że prawdziwy Paramashivam to obywatel Indii poszukiwany w swoim kraju za popełnione przestępstwa.
Ministerstwo Rolnictwa Paragwaju w wydanym oświadczeniu ubolewa nad "błędami proceduralnymi", które zostały popełnione i podkreśla, że "memorandum nie może być uważane za oficjalny dokument" ani pociągać za sobą zobowiązań wobec Paragwaju".