Prezydent Andrzej Duda zaprzysiągł rząd premiera Mateusza Morawieckiego. Mimo nikłych szans na zdobycie większości sejmowej, głowa państwa zdecydowała się powierzyć misję tworzenia gabinetu reprezentantowi ugrupowania, które wybory parlamentarne wygrało.

Po uroczystości zaprzysiężenia, która odbyła się w Pałacu Prezydenckim, prezydent Duda podkreślił, że jego decyzja o wskazaniu jako premiera Mateusza Morawieckiego była kontynuacją " politycznego i historycznego konstytucyjnego zwyczaju".

Czytaj więcej

Nowy rząd Mateusza Morawieckiego zaprzysiężony. Dwa tygodnie na znalezienie większości

Prezydent podkreślił, że nowo powołani ministrowie dotychczas, pracowali merytorycznie i dali się poznać jako eksperci, a dziś obejmują „niezwykle odpowiedzialne polityczne funkcje prowadzenia polskich spraw”..

Rząd ten, według słów Andrzeja Dudy, ma być rządem "przełomowym" z powodu znaczącej obecności kobiet na stanowiskach ministerialnych. Na 18 osób w gabinecie Morawieckiego 10 stanowią kobiety.

- Wierzę, że to jest przełom. Przez lat słyszeliśmy, że liczba kobiet jest niedoreprezentowana w wielu miejscach. Cieszę się, że teraz to zostało zmienione - mówił prezydent.

Duda podkreślił, że fakt ten jest "bardzo budujący", podobniej jak ten, że rząd Morawieckiego jest "bardzo młody".

- To czas wielkich wyzwań i powinny one być podjęte przez ludzi energicznych, mających umiejętności i doświadczenie - mówił prezydent. - Potrzebujemy nowych impulsów; wiemy, jakie są ambicje naszego społeczeństwa. Trzeba im sprostać, a jednocześnie w sposób zrównoważony rozwijać kraj.

Dwa tygodnie na znalezienie większości

Od dziś Mateusz Morawiecki ma dwa tygodnie, aby znaleźć w Sejmie większość, która zagłosuje za wotum zaufania dla jego gabinetu.

Ponieważ arytmetyka sejmowa wskazuje, że takiej większości nie ma, następnym kandydatem na premiera będzie Donald Tusk, wyznaczony na to stanowisko przez koalicję KO, Trzeciej Drogi i Lewicy.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że bezzwłocznie powierzy mu misję tworzenia rządu.