Owacyjnie witany Donald Tusk w rozmowie z wyborcami zapewnił, że koalicja KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy jest dopięta w każdym fragmencie.
Lider KO nie krył, że między koalicjantami istnieją kwestie sporne, takie jak aborcja, ale wszyscy szukają metod, dzięki którym dojdą do porozumienia w tych przestrzeniach, w których się ze sobą nie zgadzają.
Zaznaczył jednocześnie, że rozmowy miedzy partiami opozycyjnymi były "komfortowe i zaskakująco zgodne".
Czytaj więcej
Politycy PiS nadal liczą, że prezydent Duda wskaże Mateusza Morawieckiego jako premiera - mówił w Radiu Kraków rzecznik PiS Rafał Bochenek. W ponie...
- Nikt tam nikogo nie oszukiwał, w każdej sekundzie tych rozmów liderów partii demokratycznych, które wygrały wybory, potwierdzały że wszyscy bardzo serio traktowali to, co mówili w kampanii - mówił Tusk.
Opozycyjny kandydat na premiera sądzi, że w piątek, jeszcze przed Świętem Niepodległości, koalicjanci będą gotowi do parafowania umowy koalicyjnej.
Lider KO uważa, że umowa koalicyjna udowodni politykom Prawa i Sprawiedliwości, wszystkim wątpiącym i prezydentowi Dudzie, nie tylko to, kto wygrał wybory, ale też że koalicja jest przygotowana do przejęcia rządów. - Szybko, bez kłótni, bez konfliktów - dodał.
Tusk o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy
W trakcie trwania spotkania Donalda Tuska z wyborcami z Wrocławia, "Rzeczpospolita" podała, że Andrzej Duda zdecydował o powierzeniu misji tworzenia rządu Mateuszowi Morawieckiemu, mimo że PiS nie ma sejmowej większości, ale jako partia uzyskało najwięcej głosów.
Czytaj więcej
Zgodnie z zapowiedzią prezydent Andrzej Duda wygłosił orędzie do narodu, które dotyczyło "pierwszego kroku" na drodze tworzenia rządu. Wcześniej "R...
Lider KO stwierdził, że nie rozumie, dlaczego głowa państwa naraża "na takie przykre upokorzenie pana Morawieckiego, pana Kaczyńskiego i cały PiS". Uważa, że już wkrótce będą bardzo żałowali tego, że jeszcze przedłużają ten upokarzający moment dla nich wszystkich.
- Jedno musicie wiedzieć: będą grali jeszcze jakiś tydzień, zagrają va banque i przedłużą o dwa tygodnie, ale - w sensie oczywiście politycznym - to jest najfajniejszy sygnał, jaki mógł popłynąć stąd, z Jagodna, Wojszyc, Wrocławia, całej Polski i uwierzcie mi, że tak jest: ich już nie ma - mówił polityk.
Dodał też, że decyzja prezydenta " niepotrzebnie naraża polskie interesy na wymierne straty", ale to niczego nie zmieni. - Będzie widać nie tylko to, że przegrali, nie tylko to, że są słabi, ale też nagle poczują, że nikt z nimi nie chce mieć już nic do czynienia - powiedział Donald Tusk i zapowiedział jeszcze dziś pilne spotkanie z koalicjantami.
Rewolucja na Jagodnie jak 1989
Podczas spotkania z wyborcami na Jagodnie Tusk podkreślał, że opozycja zawdzięcza swój sukces zdeterminowanym ludziom, którzy wytrwale stali w kolejkach do urn, aby przywrócić właściwe znaczenie wypaczonym przez poprzednią władzę pojęciom.
- Wszyscy czuliśmy, że ta stawka jest o całe nasze i naszych wnuków życie. To nie była zwykła zmiana warty. To była walka o wszystko, co najważniejsze - mówił.