Reklama

Suwerenna Polska może nie poprzeć Mateusza Morawieckiego. „Niektórym mogłaby zadrżeć ręka”

Przy ewentualnym głosowaniu wotum zaufania dla gabinetu Morawieckiego PiS nie może być pewne nawet osiemnastu posłów z własnych list - twierdzi RMF FM, powołując się na swoje źródła w Suwerennej Polsce. Oficjalnie ziobryści zaprzeczają tym doniesieniom.

Aktualizacja: 31.10.2023 09:12 Publikacja: 31.10.2023 08:45

Suwerenna Polska może nie poprzeć Mateusza Morawieckiego. „Niektórym mogłaby zadrżeć ręka”

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

qm

W wyborach z 15 października najwięcej głosów - 35,38 proc. - zdobyło Prawo i Sprawiedliwość, które jednak utraciło bezwzględną większość w parlamencie (zdobyło 194 mandaty). Deklarujące budowę wspólnego rządu po wyborach KO, Trzecia Droga i Nowa Lewica dysponują w Sejmie 248 mandatami. To o 17 więcej niż wynosi bezwzględna większość.

Prezydent Andrzej Duda nie podjął jeszcze decyzji komu powierzy misję tworzenia rządu. Po konsultacjach z komitetami wyborczymi oświadczył, że jest dwóch kandydatów na premiera, którzy deklarują, że mają większość w Sejmie - Mateusz Morawiecki i Donald Tusk.

Czytaj więcej

Sondaż: 5 proc. wyborców PiS chce premiera Tuska. 5 proc. zwolenników opozycji chce premiera Morawieckiego

Według nieoficjalnych informacji twórców „Stanu Wyjątkowego”, słuchowiska politycznego Onetu, Mateusz Morawiecki „opowiada w PiS, że ma dogadanych sześciu posłów opozycji”. Jednak przy ewentualnym głosowaniu nad wotum zaufania dla jego gabinetu nie mógłby może być pewien nawet osiemnastu posłów z własnych list - z Suwerennej Polski - twierdzi RMF FM. - Niektórym mogłaby zadrżeć ręka, gdyby wcześniej okazało się, że przy głosowaniu nie ma gwarancji większości dla Morawieckiego - powiedział nieoficjalnie w rozmowie ze stacją „jeden z czołowych polityków” ugrupowania Zbigniewa Ziobry.

Suwerenna Polska nie poprze kandydatury Mateusza Morawieckiego na premiera?

RMF zaznacza, że „w rzeczywistości uzależnianie poparcia to tylko wybieg”, ponieważ i z głosami posłów Suwerennej Polski Zjednoczonej Prawicy sporo brakuje do większości. „Głosy płynące z partii to więc nic innego, jak sygnał dla większego koalicjanta, że poparcia dla Morawieckiego nie będzie” - czytamy na stronie radia.

Reklama
Reklama

Choć „litania zarzutów pod adresem Morawieckiego, jak zwykle z ust ziobrystów, jest niezwykle długa”, to obecny szef rządu wskazany jest przede wszystkim jako twarz wyborczej porażki PiS. - Morawiecki to facet, który odpowiada za naszą porażkę - powiedział jeden z nadal urzędujących wiceministrów. „Sprzeciw koalicjantów wobec Morawieckiego, którego PiS już namaściło na kandydata na premiera, powoduje, że z góry skazana na porażkę operacja próby powołania kolejnego rządu PiS-u staje się zaledwie teatralną donkiszoterią” - konkluduje dziennikarz Roch Kowalski.

Oficjalnie politycy Suwerennej Polski zaprzeczają tym doniesieniom. „To bzdura” - napisał na X (dawnym Twitterze) wiceminister klimatu Jacek Ozdoba. „Wyssane z palca bzdury. Nikt takich sygnałów nie wysyłał” - zapewnił europoseł Patryk Jaki. „Klasyczne kłamstwo! Stanowczo dementujemy bzdury w tym tekście. Polecamy zająć się pracą, a nie kreowaniem alternatywnej rzeczywistości - kłamstw” - przekonuje z kolei oficjalne konto Suwerennej Polski na X.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama