To nie jest bilans, którym mógłby się pochwalić odchodzący minister gospodarki. Inflacja w Argentynie przyspieszyła do 140 proc. w skali roku, poniżej progu biedy żyje już 40 proc. mieszkańców republiki. Kurs peso na czarnym rynku spadł do poziomu tysiąc za dolara, bo bank centralny zupełnie się spłukał w (nieudanej) obronie waluty narodowej. A jednak ku zaskoczeniu analityków Sergio Massa zdobył w niedzielę najwięcej (36,7 proc.) głosów i stał się absolutnym faworytem do zdobycia najważniejszej funkcji w państwie 19 listopada.