Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 569

Komisja Europejska mimo zabiegów polskiego rządu, a także przedstawicieli opozycji, w tym szefa Agrounii Michała Kołodziejczaka, zniosła obowiązujące od maja embargo na import zbóż z Ukrainy do pięciu państw Unii Europejskiej - Polski, Węgier, Słowacji, Bułgarii i Rumunii.

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że jeśli KE postanowi o zniesieniu embarga, Polska przedłuży je we własnym zakresie, bo jest to w interesie polskich rolników.

I taką właśnie decyzję Morawiecki ogłosił niemal natychmiast po ogłoszeniu komunikatu KE o nieprzedłużeniu embarga. Szef rządu oświadczył, że to działanie, wbrew postanowieniu organu unijnego, stanowi "podstawową różnicę" między PiS a Platformą Obywatelską, której przedstawiciele, jak mówił premier "na kolanach z łapkami jak piesek idą do Brukseli żebrać o jakąś zgodę i jeszcze dostają po pyskach".

Czytaj więcej

Premier Morawiecki o decyzji KE: Tusk z Kołodziejczakiem dostali czarną polewkę

Zełenski dziękuje Komisji Europejskiej

Prezydent Ukrainy podziękował Ursuli  von der Leyen za "dotrzymanie słowa i przestrzeganie zasad jednolitego rynku".

" To przykład współpracy Ukrainy i UE w prawdziwej jedności i zaufaniu. Jeśli przestrzegane są zasady i dotrzymywane są porozumienia, Europa zawsze wygrywa" - napisał Zełenski w mediach społecznościowych.

Prezydent dodał, że jest bardzo istotne, aby solidarność europejska działała obecnie na poziomie dwustronnym i by sąsiedzi wspierali walczącą Ukrainę.

"Jeżeli ich decyzje naruszają prawodawstwo UE, Ukraina zareaguje w cywilizowany sposób" - zapowiedział Wołodymyr Zełenski .