Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 556

Według ukraińskich agencji Sąd Rejonowy im. Szewczenkowskiego w Kijowie również nakazał Kołomojskiemu oddanie wszystkich dokumentów i zabronił kontaktowania się ze świadkami.

Kołomojski może w ciągu pięciu dni odwołać się od decyzji sądu.

SBU podejrzewa miliardera o oszustwa i legalizację mienia uzyskanego w sposób przestępczy. Jak wynika ze śledztwa, w latach 2013–2020 „wyprał” i wywiózł za granicę ponad pół miliarda hrywien, korzystając jednocześnie z infrastruktury kontrolowanych instytucji bankowych.

Czytaj więcej

Ukraina: Przeszukanie w domu miliardera, dawnego sojusznika Zełenskiego

Kołomojski nie przyznaje się do winy.

Po ogłoszeniu decyzji prokurator nie chciał komentować tej decyzji. Sam Kołomojski nie powiedział ani słowa.

Później obrońca Kołomojskiego Ołeksandr Łysak w komentarzu dla Ukraińskiej Prawdy poinformował, że prawnicy złożą zażalenie na decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego.

Zełenski dziękuje organom ścigania

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w sobotnim wieczornym  wideo w sposób zawoalowany odniósł się do sprawy Kołomojskiego, mówiąc, że nowa Ukraina po wygranej wojnie zostanie zbudowana bez „tych, którzy plądrowali Ukrainę i stawiali się ponad prawem i wszelkimi zasadami”. oraz że jest wdzięczny organom ścigania „za determinację w doprowadzeniu do sprawiedliwego zakończenia każdej ze spraw, które utknęły w martwym punkcie przez dziesięciolecia”.

Kołomojski był jednym z biznesmenów finansujących kampanię Wołodymyra Zełenskiego, zakończoną jego wygrana w wyborach prezydenckich w 2019 roku.

W 2014, gdy Rosja nielegalnie anektowała Krym, został gubernatorem obwodu dniepropietrowskiego. Funkcję pełnił przez rok.