Według najnowszego badania na PiS chce zagłosować 32,9 proc.ankietowanych.
Koalicję Obywatelską chce poprzeć 28,1 proc., a Konfederację - 13,2 proc.
W przypadku wszystkich trzech ugrupowań oznacza to spadki w stosunku do poprzedniego badania, o 0,5 pkt. proc. w przypadku PiS, o 0,4 pkt. proc. w przypadku KO i 1,3 pkt. proc. w przypadku Konfederacji.
Czytaj więcej
Z sondażu poparcia dla partii politycznych wynika, że żaden układ wyborczy nie zapewnia Prawu i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej większo...
Trzecia Droga w Sejmie
Według sondażu w ławach poselskich zasiedliby także posłowie Trzeciej Drogi, którą wybiera 10,6 proc. ankietowanych, co oznacza spadek poparcia o 0,4 pkt. proc. w porównaniu z badaniem sprzed dwóch tygodni.
Na Wiejskiej zobaczylibyśmy też posłów Nowej Lewicy, na którą chce głosować 8,8 proc. respondentów. Leica i Partia Razem notują największy skok poparcia - 0 1,9 pkt. proc. w porównaniu z poprzednim badaniem.
Nie przekracza progu wyborczego AgroUnia, która wskazało 0,6 proc. pytanych.
Zdania, na kogo głosować, nie ma 5,8 proc. ankietowanych.
Bardzo krucha większość koalicji PiS i Konfederacji
Podziału mandatów w tak ukształtowanym Sejmie dokonał prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Według obliczeń PiS uzyskałoby 177 mandatów - duży spadek w porównaniu z obecnymi 235 mandatami.
KO zyskałaby 148 mandatów - o 15 więcej niż ma obecnie.
Najwięcej zyskałaby Konfederacja - dziś ma 11 posłów, gdyby prognoza się sprawdziła - miałaby ich aż 59.
Koalicja Trzecia Droga mogłaby liczyć na 43 mandaty, a Lewica na 32. Jeden mandat przypada mniejszości niemieckiej.
Jak jednak podkreśla prof. Flis, takie wyniki nie zapewniają żadnej ze stron politycznego teatru rządów.
Nawet gdyby - wbrew zapowiedziom - powstała koalicja PiS i Konfederacji, to łącznie miałaby ona 236 mandatów, czyli zaledwie 5 więcej od wymaganej większości.
Nie ma za to większości potencjalna koalicja KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy. Łącznie miałaby tylko 223 mandaty.
Rośnie niechęć do udziału w wyborach
Zaledwie 45,8 proc, badanych chce wziąć udział w wyborach, wśród nich 36,4 proc. pójdzie do urn "zdecydowanie".
Ponad połowa ankietowanych, 50,8 proc., deklaruje, że nie odda głosu w wyborach, z czego 30,5 proc. nie zrobi tego "zdecydowanie".
Niezdecydowanych jest 3,4 proc. respondentów.