Łukasz Warzecha: Rocznica rzezi wołyńskiej. Został tylko tydzień

Pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej to obowiązek państwa.

Publikacja: 05.07.2023 03:00

Łukasz Warzecha: Rocznica rzezi wołyńskiej. Został tylko tydzień

Foto: IPN

Do 80. rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu pozostał tydzień. W kalendarzu pana prezydenta na ten dzień widnieje jedynie obecność na szczycie NATO w Wilnie. Od początku lipca Andrzej Duda znalazł czas między innymi na uczczenie 100. rocznicy urodzin Wisławy Szymborskiej, wizytę w punkcie kontrolnym Inspekcji Transportu Drogowego w Morawicy oraz pogadankę o bezpieczeństwie na drogach. Nie znalazł czasu – od dawna już zresztą – na spotkanie z rodzinami ofiar ukraińskiego ludobójstwa. W uroczystościach udziału wziąć nie będzie mógł – leci przecież na Litwę.

Panu prezydentowi udało się jednak w wywiadzie dla Radia Zet pouczyć ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, żeby zajmował się tym, czym powinni się zajmować księża. Była to reakcja na ostrą krytykę duchownego pod jego adresem za podejście do sprawy Wołynia. Z tym że ks. Isakowicz-Zaleski jest kapelanem rodzin wołyńskich i zabiega o to, żeby ofiary zbrodni zostały ekshumowane oraz godnie pochowane. I to jest dokładnie to, czym jako ksiądz powinien się zajmować. Czyżby więc pan prezydent powtarzał stary slogan: „Literaci do piór, studenci do nauki…” – a księża do kruchty? Oczywiście tylko ci, którzy psują oficjalną narrację, bo ci drudzy już nie.

Czytaj więcej

Ks. Isakowicz-Zaleski: Wypowiedź prezydenta o „bieganiu z widłami” jest prostacka

W Warszawie pomnik ofiar masakry wołyńskiej upchnięto na tak zwanym skwerze Wołyńskim, położonym w zapomnianym zakątku Marymontu, tuż przy trasie S8. Tydzień przed rocznicą między płytami pomnika rosną chwasty, obok straszy jakiś kontener pokryty graffiti, tło dla monumentu stanowią również pobazgrane ekrany dźwiękochłonne. Napisać „wstyd” – to nie napisać nic.

W wywiadzie dla Interii pan prezydent mówi, że z okazji rocznicy nastąpi „szereg wspólnych działań polskich i ukraińskich”, ale bardzo tajnych, więc nikt nie wie, co to będzie. W wywiadzie dla Radia Zet – żeby nie spodziewać się żadnego przełomu. W Interii mówi, że poszukiwania ofiar nie są już blokowane i „są cały czas prowadzone”. Być może pan prezydent jest w posiadaniu jakiejś wiedzy tajnej, bo opinia publiczna jak dotąd wie tylko o jednym zezwoleniu, dotyczącym Puźników na Podolu (zbrodnia z 1945 r.).

Państwo ma wobec swoich obywateli obowiązki, które nie powinny podlegać uwarunkowaniom politycznym czy bieżącym potrzebom. To między innymi obowiązki dotyczące odnajdywania i chowania zmarłych, a także obowiązki pamięci. Tylko tyle i aż tyle. Na tydzień przed rocznicą wszystko wskazuje na to, że tych obowiązków Polska z premedytacją nie wypełnia, a rządzący będą chcieli się nad rocznicą jakoś prześlizgnąć, licząc zapewne na to, że do wyborów oburzenie części ich elektoratu na taką postawę zdąży osłabnąć. Tu się mylą: takie zadry tkwią zawsze bardzo głęboko. Z tym że tu już nie chodzi o taktykę wyborczą.

W 1999 r. Aleksander Kwaśniewski zataczał się przy grobach w Katyniu i było to zachowanie haniebne. W 2023 r. na grobach lub przy pomniku wołyńskim nic takiego nam nie grozi – bo jest duża szansa, że żadnego ważnego urzędnika tam nie będzie. I to jest jeszcze bardziej haniebne.

Autor jest publicystą „Do Rzeczy”

Do 80. rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu pozostał tydzień. W kalendarzu pana prezydenta na ten dzień widnieje jedynie obecność na szczycie NATO w Wilnie. Od początku lipca Andrzej Duda znalazł czas między innymi na uczczenie 100. rocznicy urodzin Wisławy Szymborskiej, wizytę w punkcie kontrolnym Inspekcji Transportu Drogowego w Morawicy oraz pogadankę o bezpieczeństwie na drogach. Nie znalazł czasu – od dawna już zresztą – na spotkanie z rodzinami ofiar ukraińskiego ludobójstwa. W uroczystościach udziału wziąć nie będzie mógł – leci przecież na Litwę.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Karolina Ziolo-Pużuk: Wiele osób nie będzie czuło potrzeby, aby zagłosować
Polityka
Fogiel: Fundusz Sprawiedliwości? PiS nie ma się czego obawiać
Polityka
Stanisław Tyszka: Janusz Kowalski zaproponował mi skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwości
Polityka
Taśmy Tomasza Mraza. Michał Dworczyk mówi, że "nie wiedział jak to funkcjonowało"
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Miliony złotych z Funduszu Sprawiedliwości dla szpitala, w którym operowano Kaczyńskiego
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?